Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oceniamy Polaków za mecz z Gibraltarem: wynik efektowny, ale zmiany nieuniknione

Oceniamy Polaków za mecz z Gibraltarem: wynik efektowny, ale zmiany nieuniknione

Piłka nożna | 08 września 2014 00:01 | Przemysław Drewniak
R. Lewandowski strzelił Gibraltarowi cztery gole. A. Milik spisał się dużo słabiej
fot. Marcin Karczewski/Superstar.com.pl
R. Lewandowski strzelił Gibraltarowi cztery gole. A. Milik spisał się dużo słabiej

W pierwszym meczu eliminacji mistrzostw Europy 2016 reprezentacja Polski zgodnie z planem rozgromiła złożoną z amatorów drużynę Gibraltarów. Wśród kadrowiczów Adama Nawałki na najwyższe noty zasłużyli Robert Lewandowski i Kamil Grosicki, którzy pokazali się ze znakomitej strony i strzelili sześć z siedmiu bramek biało-czerwonych. Nie oznacza to jednak, że w zespole Polaków zabrakło słabszych ogniw. Okazali się nimi Paweł Olkowski, Mateusz Klich i Arkadiusz Milik, którzy nie mają miejsca w wyjściowych składach swoich klubów, a teraz mogą trafić na ławkę także w reprezentacji.


Wojciech Szczęsny – 6: Gdyby miał w tym meczu czym się wyróżnić, oznaczałoby to jakąś katastrofę w grze defensywnej Polaków. Zanosi się na to, że bramkarz Arsenalu na dłużej zagości między słupkami reprezentacji, a jego formę ocenią dopiero październikowe mecze z Niemcami i Szkocją.


Paweł Olkowski – 3: Miał pokazać, że może być solidnym zmiennikiem dla Łukasza Piszczka. Zagrał tak, że wypada nam się modlić o zdrowie obrońcy Borussii. Na tle takiego rywala jak Gibraltar zaliczył zdecydowanie za dużo niecelnych podań, zbyt mało pożytku dawał w ofensywie, a pod koniec pierwszej połowy miał nawet momenty, gdy wyglądał niepewnie w obronie. Pozostaje nam trzymać kciuki za to, by w Koeln Olkowski zrobił taki postęp, jak jego starszy kolega.


Łukasz Szukała – 6: Kilka razy pokazał, że nie najgorzej wyprowadza piłkę z własnej połowy, no i przede wszystkim strzelił swoją pierwszą bramkę w reprezentacji, imponując wyskokiem rodem z najlepszej koszykarskiej ligi świata.


Kamil Glik – 6: Dopiero mecze z silniejszymi rywalami pokażą, w jakim stopniu reprezentacja może polegać w defensywie na duecie Glik – Szukała. W Faro obaj nie popełniali błędów, a przy odrobinie szczęścia także kapitan Torino wpisałby się na listę strzelców (strzał głową przy stanie 0:0, który znakomicie wybronił Perez).


Jakub Wawrzyniak – 5: Wypadł nieprzekonująco w meczu z Gibraltarem, a to budzi poważne obawy o jego formę przed pojedynkiem z Niemcami. Zaliczył wprawdzie asystę, ale miał też kilka niepewnych interwencji. W 70. minucie po jednej z nich sędzia mógł nawet podyktować rzut karny dla Gibraltaru. Byłoby lepiej, gdyby w październiku Nawałka dał na tej pozycji kolejną szansę Boenischowi, który mimo wszystko ma większe umiejętności niż Wawrzyniak.


Kamil Grosicki – 8: Był najlepszy na boisku w meczu towarzyskim z Litwą i teraz również okazał się czołową postacią w ofensywie biało-czerwonych. Pokazał zaangażowanie, serce do gry, a przede wszystkim dużą jakość. Powinien mieć pewne miejsce w składzie reprezentacji, nawet jeśli do zdrowia wróci Jakub Błaszczykowski. Pytanie tylko, czy na lewej stronie boiska Grosicki będzie równie przebojowy.

Grzegorz Krychowiak – 7: Spisał się znacznie lepiej niż w czerwcowym spotkaniu z Litwą, gdy także był odpowiedzialny za inicjowanie ataków biało-czerwonych. Szukał gry na jeden kontakt, nie tracił piłek i sam był bliski strzelenia gola po strzale z dystansu w drugiej połowie. Oby równie solidnie wypadł także na tle silniejszych rywali.


Mateusz Klich – 4: Z błyskotliwego i mądrze grającego środkowego pomocnika Zwolle zostało dziś niewiele. Wszystko przez brak regularnej gry po powrocie do Wolfsburgu, co w meczu z Gibraltarem było aż nadto widoczne. Klichowi brakowało dynamiki i wyczucia w podaniach. Jego ocenę nieco ratują dobrze wykonywane stałe fragmenty gry (po jednym z nich zaliczył asystę w drugiej połowie), ale to zdecydowanie za mało, by zachować miejsce w wyjściowym składzie reprezentacji. Jego sytuacja w klubie musiałaby się nagle zmienić o 180 stopni, a to mało prawdopodobne. Szkoda, bo jeszcze wiosną Klich był jedną z jaśniejszych postaci w kadrze. Teraz Nawałka musi szukać innego wariantu.


Maciej Rybus – 6: Rozegrał dwie różne połowy. W pierwszej nic mu wychodziło, ale na szczęście Nawałka nie zdecydował się na żadne nerwowe zmiany i pomocnik Tereka pokazał się po przerwie ze znacznie lepszej strony. Był aktywny, zaliczył dwie asysty, przeprowadził też efektowną akcję, po której trafił w słupek. Ostatnie kilkanaście minut rozegrał w środku pola. Potrzeba chwili czy też pomysł Nawałki na kolejne spotkania? Zobaczymy.


Arkadiusz Milik – 4: Zaczął nieźle, w pierwszych minutach był nawet bardziej aktywny od Lewandowskiego, ale później wypadł z odpowiedniego rytmu i nie wrócił do niego już do końca spotkania. Zaliczył asystę, ale niczym innym się nie wyróżnił. Po nim również widać było brak regularnej gry w klubie. Postawienie na grę dwoma napastnikami wydawało się obiecującym wariantem, ale mecz z Gibraltarem pokazał, że przy obecnej formie Milika jego zasadność jest bardzo wątpliwa.


Robert Lewandowski – 9: I czego tu więcej oczekiwać od napastnika? Może tylko nieco lepszego zachowania w sytuacjach podbramkowych, w których dobrze ustawieni byli partnerzy. Lewandowski strzelił cztery bramki i wykonał swoje zadanie w stu procentach. Oby skutecznością popisał się także w kolejnych meczach eliminacji. W przeciwnym razie jego występom w reprezentacji zawsze będzie towarzyszyć złośliwe hasło „pogromca San Marino”, do którego teraz dołącza także Gibraltar.


Waldemar Sobota – 4: Miał idealną szansę na to, by pozytywnie zaznaczyć swój pobyt na boisku. Zmarnował jednak dwie świetne okazje do strzelenia gola, a po jednym z wejść w pole karne zupełnie się pogubił. Dał słabą zmianę, choć niespełna 20 minut gry to kiepski materiał do weryfikacji.


Krzysztof Mączyński – 6: Po wejściu na boisko popisał się kilkoma dokładnymi prostopadłymi podaniami do kolegów. To budzi nadzieję, że nawet po odejściu do ligi chińskiej nadal jest w stanie dać coś pozytywnego reprezentacji.


Filip Starzyński - w końcu zaliczył debiut w dorosłej reprezentacji, ale zagrał zbyt krótko, by go ocenić.


Oceniał PRZEMYSŁAW DREWNIAK
Twitter: @przemekdrewniak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)