Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedokładność ukarana

Niedokładność ukarana

Piłka nożna | 22 września 2014 00:09 | Mateusz Dziopa
W Krakowie nikt się nie oszczędzał
fot. Oficjalny profil Facebook Legii Warszawa
W Krakowie nikt się nie oszczędzał

W ostatnim z niedzielnych spotkań Wisła Kraków przegrała u siebie z Legią 0-3. Przełomowym momentem spotkania okazała się niesłusznie uznana bramka, która została zdobyta przez Orlando Sa.


Jeżeli ktoś spojrzałby tylko na wynik tego meczu mógłby pomyśleć, że Legia miała przytłaczającą przewagę i nie umiała jej wykorzystać. Nie do końca tak było. W pierwszej połowie obie ekipy miały swoje okazje, zabrakło jednak skuteczności. Z siedmiu uderzeń Wisły, tylko trzy poleciały w stronę bramki. Skutecznie interweniował Kuciak. Z kolei Legia trzy razy próbowała zagrozić bramce gospodarzy, jednak bramkarz Białej Gwiazdy musiał interweniować tylko dwa razy.

 

O wiele więcej działo się w drugiej części. Jeszcze przed jej rozpoczęciem, żółtą kartkę, za dyskusje z arbitrem, otrzymał rezerwowy Michał Kucharczyk. Zawodnicy najwyraźniej mieli w pamięci niechęć pomiędzy Warszawą a Krakowem, ponieważ posypały się kartki. Żółte kartoniki ujrzeli: Broź, Jodłowiec, Saganowski, a także Burliga i Garguła. W mojej ocenia kluczowa sytuacja miała miejsce w 50.minucie meczu. Sędzia Szymon Marciniak nie odgwizdał pozycji spalonej Orlando Sa, co dobrze wykorzystał napastnik gości, zdobywając bramkę. Po tej sytuacji Wisła została zmuszona do większej ilości ataków. Raziły jednak niecelne podania Burligi i Stilica, który nie czuł się pewnie na boisku. Mecz z udziałem podopiecznych Berga nie mógł się obejść bez incydentu z kibicami – w 69.minucie kibice Legii odpalili race, przez co arbiter spotkania został zmuszony do przerwania meczu, ponieważ nad murawą unosił się dym. Po kilkuminutowej przerwie mecz wznowiono. Trener Smuda postanowił zaatakować Legię skrzydłami – na boisku pojawili się szybcy Guerrier i Sarki. Na niewiele się to jednak zdało. W 95.minucie 3 punkty gościom zapewnił Duda, który podanie od Kucharczyka zamienił na gola. Wiślaków dobił Radović, który zdobył bramkę w 97.minucie. Legia wygrała, ale kto wie, jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby nie błędna decyzja arbitra.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)