Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Pucharowicz ograny przez trzecioligowca

Pucharowicz ograny przez trzecioligowca

Piłka nożna | 25 września 2014 09:20 | Hubert Błaszczyk
Błażej Cyfert strzelił zwycięską bramkę dla Ostrovii.
fot. Jakub Janecki
Błażej Cyfert strzelił zwycięską bramkę dla Ostrovii.

Piłka nożna to niezwykle przewrotna gra. Ruch Chorzów jeszcze miesiąc temu miał szanse na grę w fazie grupowej Ligi Europy, a w środę odpadł z Pucharu Polski z trzecioligową Ostrovią. Jan Kocian desygnował do gry niemal ten sam skład co na Łużnikach, a na boisku różnicy klas nie było widać. W drugiej połowie to gospodarze byli wręcz drużyną lepszą i zasłużenie awansowali do kolejnej rundy.

 

Chorzowianie do Ostrowa Wielkopolskiego przyjechali w najmocniejszym składzie, ale widać to było jedynie przez 30 minut. Wtedy zawodnicy Ruchu mogli strzelić 3-4 bramki i załatwić sprawę awansu, bo sytuacji mieli co niemiara. W drużynie Ostrovii były zbyt duże przerwy pomiędzy formacjami, przez co Niebiescy mogli spokojnie rozgrywać piłkę i dochodzić do strzeleckich sytuacji. Bramkę zdobyli tylko jedną i to nie po zespołowej akcji, a dzięki błyskowi techniki Filipa Starzyńskiego, który po wrzucie z autu łatwo oszukał dwóch obrońców gospodarzy.

 

Ostatnie 15 minut pierwszej połowy należało jednak do Ostrovii. Zawodnicy Piotra Konstanciaka zaczęli wychodzić z groźnymi kontrami. Jedna z nich zakończyła się bramką strzeloną przez Marka Szymanowskiego. Pomocnik Ostrovii po meczu został wyróżniony przez trenera. - Do momentu kiedy Marek miał siły, był naszym najlepszym zawodnikiem – mówił na konferencji prasowej Konstanciak.

 

W drugiej połowie na boisku przeważała Ostrovia. To jednak wprowadzony przez Jana Kociana w drugiej połowie meczu Wołodymyr Tanczyk miał na nodze piłkę meczową. Dzięki swojej nieprzeciętnej szybkości Ukrainiec urwał się obrońcom i stanął oko w oko z Karolem Szymańskim. Efekt był jednak fatalny, bo nie trafiła nawet w światło bramki.

 

Na 8 minut przed końcem Ostrovia wyszła na sensacyjne prowadzenie. W polu karnym piłkę ręką zagrał Łukasz Surma, a karnego na bramkę zamienił Błażej Cyfert. Po golu dla gospodarzy do frontalnych ataków ruszyli chorzowianie. To jednak Ostrovia miała szanse na podwyższenie wyniku. W 93. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Tomasz Kempiński. Napastnik gospodarzy początkowo miał strzelać, ale zdecydował się na zagranie wzdłuż bramki Kamińskiego. - Szkoda, że nie udało się strzelić bramki. Do siatki ekstraklasowych rywali trafiałem już w 2009 roku, kiedy pokonywałem bramkarzy Zagłębia Lubin i Cracovii Kraków – mówił po meczu Kempiński, nawiązując do niesamowitej pucharowej przygody Piasta Kobylin w 2009 roku.

 

Na wyróżnienie w drużynie Ostrovii zasługuje formacja defensywna. Po słabym początku i kilku błędach, obrońcy gospodarzy grali niemal bezbłędnie. Raz urwał im się Tanczyk, ale to była w zasadzie jedyna dogodna sytuacja do zdobycia bramki przez Ruch w drugiej połowie. W końcówce (sędzia doliczył 5 minut) ważne główki po dobrych dośrodkowaniach Filipa Starzyńskiego wygrywał Damian Czech. - Duże brawa należą się naszej defensywie. Darek Reyer skakał chyba wyżej niż potrafi – śmiał się po meczu szczęśliwy, Piotr Konstanciak.

 

29 października zawodnicy Ostrovii staną przed szansą sprawienia kolejnej niespodzianki. Do Ostrowa Wielkopolskiego przyjedzie kolejna ekstraklasowa drużyna – Cracovia Kraków. Będzie to święto nie tylko na boisku, ale też na trybunach. Kibice obu klubów są bowiem zaprzyjaźnieni. Na boisku przyjaźni jednak nie będzie, bo Ostrovia to twardo i agresywnie grająca drużyna. Na pewno nie pęknie przed kolejnym faworytem.

 

Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp. - Ruch Chorzów 2:1 (1:1)
Bramki:
0:1 - Filip Starzyński 17'
1:1 - Marek Szymanowski 38'
2:1 - Błażej Cyfert (k.) 82'

 

Ostrovia 1909 Ostrów: Karol Szymański - Kamil Krawczyk, Dariusz Reyer, Damian Czech, Damian Błaszczyk, Marek Szymanowski (88' Michał Janoś), Błażej Cyfert, Konrad Rusek, Daniel Kaczmarek, Michał Giecz (87' Patryk Perz), Tomasz Kempiński.


Ruch Chorzów: Krzysztof Kamiński - Marcin Kuś, Marcin Malinowski, Piotr Stawarczyk, Daniel Dziwniel (85' Michał Szewczyk), Bartłomiej Babiarz (46' Eduards Visnakovs), Jakub Kowalski (66' Wołodymyr Tanczyk), Łukasz Surma, Marek Zieńczuk, Filip Starzyński, Grzegorz Kuświk.


Żółte kartki: Grzegorz Kuświk, Jakub Kowalski, Filip Starzyński, Daniel Dziwniel (Ruch).
Czerwona kartka: Grzegorz Kuświk /90+3' za drugą żółtą/ (Ruch).

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)