Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Robert Podoliński: Covilo pokazał, że biali potrafią skakać

Robert Podoliński: Covilo pokazał, że biali potrafią skakać

Piłka nożna | 29 września 2014 12:01 | Hubert Błaszczyk
Miroslav Covilo wygrywa kolejną główkę.
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news.pl
Miroslav Covilo wygrywa kolejną główkę.

- Naprawdę nie jestem w stanie w tej chwili z siebie wiele wydusić. Wygraliśmy, dziękuje – tak konferencję prasową rozpoczął trener Cracovii Kraków, Robert Podoliński. Dla szkoleniowca Pasów Wielkie Derby Krakowa były spotkaniem o być, albo nie być. W przypadku niekorzystnego wyniku Podoliński mógł stracić pracę.


- Dedykuję to zwycięstwo kibicom, od których słyszałem, że najważniejsza jest 10. kolejka. Niewielu w nas wierzyło, ale sami sobie byliśmy winni. Nie dawaliśmy swoją grą powodów, żeby było inaczej. To zwycięstwo da nam dużego kopa. Cieszymy się, mam nadzieję, że będzie to przełomowe zwycięstwo – dodał po chwili.


Przed meczem sztab szkoleniowy Cracovii miał wiele wątpliwości dotyczących gry formacji defensywnej. Jak się okazało niepotrzebnie, bo Wisła nie stwarzała sobie groźnych sytuacji, a organizację gry w obronie Pasów chwalił nawet sam Franciszek Smuda. - Mieliśmy dużo obaw, co do gry defensywnej. Nawet w Brzesku wyglądało to źle. Dużo zależy od nastawienia zawodników. Na ten mecz nie trzeba było nikogo motywować. Wielkie firmy na nas dobrze działają. Z Legią, Sląskiem i Lechem zagraliśmy dobrze. Musimy poprawić indywidualne nastawienie zawodników – przyznał szczerze Podoliński.

 


Szanse gry od pierwszej minuty w Wielkich Derbach Krakowa otrzymał 17-letni Bartosz Kapustka. Dla wielu postawienie na młodego pomocnika było szokiem. - Miałem zamiar wprowadzać Bartka dużo wcześniej. To przyjemność pracować z takim zawodnikiem, który na każdym treningu udowadnia, że należy mu się miejsce w jedenastce. O jego miejscu w składzie zadecydowała dobra postawa w Brzesku, gdzie wyróżniał się na tle naszej mizerii. Zawsze powtarzam, że nie przywiązuję się do nazwisk, ale Bartek zagrał bardzo dobry mecz – mówił trener Pasów.


Cracovia ze stałych fragmentów gry chciała wykorzystywać wzrost Miroslava Covilo. Dośrodkowania piłkarzy Pasów były jednak słabe. Udało się dopiero w ostatnich sekundach meczu… - Chcieliśmy grać miękkie podcięte piłki na Covilo. Mówią, że biali nie potrafią skakać – on potrafi – zakończył mocnym akcentem szczęśliwy Podoliński.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)