Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oceniamy Legię za mecz w Trabzonie: mieszanka doświadczenia, szczęścia i... Kucharczyka

Oceniamy Legię za mecz w Trabzonie: mieszanka doświadczenia, szczęścia i... Kucharczyka

Piłka nożna | 02 paździenika 2014 22:49 | Przemysław Drewniak
Ivica Vrdoljak był naszym zdaniem jednym z najlepszych piłkarzy Legii w meczu z Trabzonsporem
fot. x-news
Ivica Vrdoljak był naszym zdaniem jednym z najlepszych piłkarzy Legii w meczu z Trabzonsporem

W drugim meczu fazy grupowej Ligi Europy Legia znów nie zachwyciła, ale kogo w stolicy dziś to interesuje? Kibice z Warszawy znów mogą świętować wygraną podopiecznych Henninga Berga, którzy w Trabzonie wykonali spory krok w kierunku awansu do fazy pucharowej. Zobacz, jak oceniliśmy mistrzów Polski za występ nad Bosforem.

 

Dusan Kuciak – 6: Momentami irytował brakiem zrozumienia z partnerami na przedpolu i niedokładnymi wybiciami, ale w drugiej połowie popisał się kilkoma skutecznymi interwencjami. Na uwagę zasługuje szczególnie ta z 70. minuty, gdy po uderzeniu głową pod poprzeczkę w wykonaniu Yilmaza Słowak uratował warszawian przed utratą gola.

 

Łukasz Broź – 6: Na początku spotkania nie mógł sobie poradzić z aktywnym Warisem, ale z czasem w jego poczynaniach było coraz więcej pewności. Rywale nie mieli z nim łatwej przeprawy.

 

Jakub Rzeźniczak – 6: W pierwszej połowie pracował na bardzo wysoką notę, właściwie wyłączając z gry Oscara Cardozo. Gdy po zmianie stron Trabzonspor przycisnął, stoper Legii nie ustrzegł się błędów w ustawieniu, co jednak nadrabiał walecznością i poświęceniem.

 

Dossa Junior – 5: Stoczył walkę nie tylko z rywalami, ale także z bólem, który po jednym ze starć towarzyszył mu przez większość drugiej połowy. Jego ofiarność zasługuje na uznanie, ale Cypryjczyk często cofał się zbyt głęboko i gubił krycie. Miał szczęście, że rywale nie potrafili tego wykorzystać.

 

Tomasz Brzyski – 5: Szczególnie w drugiej połowie nie grał zbyt pewnie i pozwalał rywalom na wiele dośrodkowań ze swojej strefy boiska. Trzeba jednak przyznać, że przeciwników miał nie byle jakich – przez większość meczu musiał powstrzymywać szarżę najlepszego w szeregach gospodarzy Jose Bosingwy.

 

Tomasz Jodłowiec – 6: W jego poczynaniach widać piłkarską mądrość i doświadczenie, których brakowało mu jeszcze chociażby rok temu. Skutecznie przerywał ataki rywali, a jednym z odbiorów rozpoczął kontrę, która dała Legii jedynego gola.

 

Ivica Vrdoljak – 6: Przy okazji występów w poprzedniej edycji Ligi Europy słyszał zarzuty, że brakuje mu zaangażowania i zbyt łatwo oddaje przeciwnikom pole do gry. W Trabzonie Chorwat grał jednak agresywnie, mogły się podobać zarówno jego prostopadłe długie podania do przodu (w taki sposób zaliczył asystę), jak i sposób, w jaki asekurował swoich obrońców.

 

Michał Żyro – 5: Często wspierał swoich kolegów w defensywie, co przypłacił dwoma żółtymi kartkami. Zdecydowanie więcej można jednak wymagać od niego w ataku – skrzydłowy Legii nie pokazał w tym meczu swoich największych atutów i nie wykorzystywał przestrzeni do przeprowadzania kontrataków w drugiej połowie.

 

Michał Kucharczyk – 7: Nie ma wątpliwości, że to on był najjaśniejszą postacią Legionistów w Trabzonie. Nie tylko wyróżniał się w ofensywie, ale także cofał się na własną połowę, by wspierać w obronie Brzyskiego. Grając na pograniczu linii spalonego sprawiał gospodarzom sporo kłopotów, i właśnie w taki sposób strzelił zwycięskiego gola, imponując spokojem i precyzją, jakich kiedyś u niego brakowało. Ocena jego występu byłaby jeszcze wyższa, gdyby w drugiej połowie nie zawahał się w sytuacji sam na sam z tureckim bramkarzem.

Ondrej Duda – 5: Słowak, który na początku sezonu imponował znakomitą formą, ostatnio obniżył loty. Co prawda w jego grze widać przebłyski, takie jak znakomite podanie otwierające drogę do bramki Kucharczykowi, ale zdecydowanie więcej jest momentów, w których Duda znika. W spotkaniu z Trabzonsporem zrobił zbyt mało, by przytrzymać piłkę i zdjąć presję z defensywy.

Miroslav Radović – 5: Lider Legii również zaliczył tym razem przeciętny występ. Nie był tak aktywny w starciach z rywalami, jak chociażby w meczu z Lokeren, gdy był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Brakowało mu nici porozumienia z Dudą, a to przecież ten duet ma ciągnąć ofensywę mistrzów Polski w europejskich pucharach.


Marek Saganowski i Jakub Kosecki grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)