Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oceniamy Polaków za mecz z Niemcami. Glik i Szczęsny klasa światowa

Oceniamy Polaków za mecz z Niemcami. Glik i Szczęsny klasa światowa

Piłka nożna | 12 paździenika 2014 13:21 | Damian Wiśniewski

fot. MARCIN KARCZEWSKI / WWW.SUPERSTAR.COM.PL

Historyczna wygrana nad mistrzami świata w piłce nożnej będzie z pewnością wydarzeniem, które będzie wspominać jeszcze bardzo długo. Sukces ten był możliwy z między innymi dlatego, że większość naszych piłkarzy wzniosła się na swój najwyższy poziom. Sprawdźcie, jakie noty postanowiliśmy im przyznać.


Pierwszy skład (skala 1-10):


Wojciech Szczęsny: 10 – bramkarz Arsenalu wzniósł się na szczyty własnych możliwości. W kilku sytuacjach spisywał się fantastycznie ratując nasz zespół przed utratą gola. Szczęsny pokazał tym spotkanie, że ewentualna przyszła dyskusja na temat tego, kto powinien być pierwszym bramkarzem naszej kadry nie ma większego sensu.

 

Łukasz Piszczek: 8 – nasi rywale często atakowali jego stroną, ale Piszczek spisywał najczęściej się bez zarzutu. Był pewny w defensywie, a z przodu dośrodkował piłkę, którą na gola zamienił Arkadiusz Milik. Przerywał ataki przeciwnika i inicjował kontrataki. Występ naszego prawego obrońcy jak najbardziej na plus.


Kamil Glik: 10 – Man of The Match. Często krytykowany w naszym kraju, nie zawsze grający na maksimum swoich możliwości, wczoraj pokazał wszystko to, za co uwielbiany jest w Turynie. W meczu z Niemcami był bezbłędny, często przerywał akcje przeciwnika, asekurował swoich kolegów, którzy nie nadążali z przeciwnikiem. To był perfekcyjny występ naszego stopera.


Łukasz Szukała: 6 – w przeciwieństwie do kolegi z środka defensywy, Łukasz Szukała aż tak dobrze i solidnie nie wyglądał. Zdarzało mu się gubić krycie, być spóźnionym i ogrywać się rywalowi. Z czasem jego gra zaczynała wyglądać coraz lepiej, dlatego ta jego ocena nie jest aż tak niska, jak mogła by być.


Jakub Wawrzyniak: 5 – to nie był najlepszy mecz w wykonaniu byłego zawodnika Legii Warszawa. Wawrzyniak popełnił kilka błędów, jego głównym mankamentem była gra na dystans, nie atakował przeciwnika bezpośrednio, przez co Niemcy nie mieli większych problemów z dośrodkowaniami.


Grzegorz Krychowiak: 8 – zawodnik Sevilli w pierwszej połowie miał małe problemy z grą przeciwko niemieckim rywalom, pozostawiał im trochę za dużo miejsca. Po przerwie wyglądał już zdecydowanie lepiej, a w tak ważnej końcówce meczu przerwał kilka groźnych akcji naszych zachodnich sąsiadów i można powiedzieć, że opanował środek pola.


Tomasz Jodłowiec: 6 – drugi z naszych defensywnych pomocników wyglądał nieco słabiej. Często odstawał odstawał od gry i przepuszczał ataki rywali. Wielu domagało się jego gry w pierwszym składzie reprezentacji, ale w tym meczu ewidentnie nie pokazał tej świetnej dyspozycji z Legii w europejskich pucharach.


Kamil Grosicki: 5 – kiepski występ naszego skrzydłowego. Grosicki jak zwykle biegał, starał się dryblować, ale w tym meczu bardzo rzadko mu to wychodziło. Być może gdyby wszedł na podmęczonego rywala, to dałby naszej drużynie więcej, ale w tym przypadku wyglądał bardzo blado.


Maciej Rybus: 5 – praktycznie to samo, co wyżej. Nasze skrzydła (szczególnie w ofensywie) były chyba naszym najsłabszym punktem w tym meczu. Rybus był bezbarwny, niewidoczny, nieskuteczny. Nie potrafił pokazać swoich najlepszych stron, choć może z trochę słabszym rywalem (Szkocja?) będzie w stanie to zrobić.


Arkadiusz Milik: 7 – z Milikiem mieliśmy mały problem. Przez większość meczu był praktycznie niewidoczny, ale to on wykorzystał dobrą wrzutkę Piszczka i błąd Neuera. Siódemka, to chyba optymalna ocena dla zawodnika Ajaxu.


Robert Lewandowski: 8 – nasz kapitan wreszcie zagrał bardzo dobry mecz z poważnym przeciwnikiem. Potrafił przytrzymać piłkę, skutecznie walczyć z niemieckimi stoperami i wreszcie bardzo mądrze podać piłkę do strzelającego gola Sebastiana Mili. Odłożył na bok próby akcji indywidualnych akcji i od razu przyniosło to pożądany efekt.


Ławka rezerwowych:


Waldemar Sobota: 5 – Sobota zmienił Kamila Grosickiego, ale nie wniósł jakiejś większej jakości do naszej gry. Mogliśmy mieć nadzieję, że były piłkarz Śląska Wrocław po wejściu na murawę zacznie szarpać grę i na podmęczonego rywala będzie idealny, ale niestety tak nie było.


Sebastian Mila: 8 – wejście smoka. Człowiek, który jeszcze kilka miesięcy temu miał problemy z profesjonalnym prowadzeniem się i grą w ligowym klubie, wszedł na boisko w meczu z Niemcami i ustalił wynik spotkania. Fantastyczna historia, o której będzie się pewnie mówiło jeszcze bardzo długo.


Artur Jędrzejczyk – grał zbyt krótko, by go oceniać.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)