Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oceniamy Polaków za mecz ze Szkotami. Mila dał kopa, świetny Jędrzejczyk

Oceniamy Polaków za mecz ze Szkotami. Mila dał kopa, świetny Jędrzejczyk

Piłka nożna | 14 paździenika 2014 23:53 | Damian Wiśniewski

fot. MARCIN KARCZEWSKI / WWW.SUPERSTAR.COM.PL

W trzecim spotkaniu eliminacji Euro 2016 polska reprezentacja mierzyła się ze Szkocją. Polacy, będący w euforii po meczu z Niemcami, mieli udowodnić, że tamta wygrana nie była przypadkiem. Tym razem jednak nie udało nam się wygrać, rywale postawili nam bardzo trudne warunki i zremisowaliśmy 2:2. Sprawdźcie, jak oceniliśmy naszych reprezentantów za ten pojedynek.


Pierwszy skład (skala 1-10):


Wojciech Szczęsny: 5 – nasz bohater ze spotkania z Niemcami we wtorek nie potrafił zachować czystego konta. Szczęsny puścił dwa gole. Choć przy żadnym z nich nie miał najmniejszych szans, to nie wykazał się również niczym szczególnym. Wybronił jeden dość trudny strzał w drugiej połowie, ale ciężko z jego występu wykrzesać coś więcej, niż piątka.


Łukasz Piszczek: 3 – „Piszczu” był cieniem tego piłkarza, którego widzieliśmy podczas sobotniego spotkania z mistrzami świata. Ciągle spóźniony, nieskuteczny w odbiorze, elektryczny. Nawalił przy obu golach, dwukrotnie źle kryjąc rywala we własnej szesnastce. Najpierw nie podjął żadnej walki z Any’ą, który zaliczył asystę przy trafieniu Maloney’a, a następnie nie upilnował Naismitha po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Do słabej gry w defensywie nie dołoży niestety dobrej gry w ataku, gdzie poza jedną sytuacją był zupełnie niewidoczny.


Łukasz Szukała: 3 – również kiepski występ. Jego również możemy obarczyć winą za stratę pierwszej bramki, kiedy był spóźniony i nie zdołał nadążyć za wchodzącym w pole karne Moloney’em. Szukała też był dzisiaj dość niepewny i jeśli na stałe ma tworzyć naszą linię defensywną, to musi jeszcze sporo poprawić.


Kamil Glik: 6 – jego gra może nie była tak widowiskowa, jak w sobotę, ale we wtorek trudno było mu cokolwiek zarzucić. Zaliczył kilka udanych odbiorów piłki, dobrze się ustawiał i był pewny w swojej grze. Szacunek dla niego za to, że mimo rozwalonego łuku brwiowego i cieknącej krwi po starciu ze Stevenem Fletcherem, kontynuował grę jak gdyby nigdy nic.


Artur Jędrzejczyk: 7 – przesunięcie byłego piłkarza Legii Warszawa na lewą obronę w miejsce Jakuba Wawrzyniak okazało się majstersztykiem Adama Nawałki. Jędrzejczyk w przeciwieństwie do Piszczka nie popełnia rażących błędów, a jego stroną Szkoci nie byli tacy groźni. No i zaliczył fantastyczną asystę przy golu Milika, przez co trzeba go uznać za jednego z najlepszych aktorów tego widowiska.


Grzegorz Krychowiak: 5 – on również, niestety, zaliczył zjazd w porównaniu z meczem z Niemcami. Zawodnik Sevilli nie był już taki skuteczny w odbiorze i zdarzały mu się proste błędy. Przez długi okres czasu środek pola był naszą najsłabszą formacją, za co odpowiada między innymi właśnie Krychowiak.


Krzysztof Mączyński: 7 – zastąpił kontuzjowanego Tomasza Jodłowca na środku pomocy i spisał się naprawdę nieźle, lepiej od Grzegorza Krychowiaka. Powoływanie go z ligi chińskiej spotkało się ze sporym zdziwieniem, ale Mączyński pokazał, że może dać naszej reprezentacji naprawdę dużo. W końcówce meczu zaliczył kilka ważnych odbiorów, w pierwszej połowie strzelił ładną bramkę. Oby tak dalej.


Kamil Grosicki: 6 – on w przeciwieństwie do Piszczka, Szukały i Krychowiaka spisał się wręcz o niebo lepiej niż w sobotę. Szybki, aktywny, dryblujący, notujący kilka dobrych dośrodkowań. Mógł wpisać się na listę strzelców, po genialnym podaniu Mili, ale trafił tylko w słupek. Mimo to, jego występ trzeba ocenić in plus.


Waldemar Sobota: 4 – słabiutki mecz w wykonaniu Soboty. Podobnie jak Maciej Rybus w sobotę, był dziś praktycznie niewidoczny, bezproduktywny. Dograł jedną dobrą piłkę, którą na gola powinien był zamienić Milik, ale poza tym trudno przypomnieć sobie sytuację, w której zagroziłby bramce Marshalla.


Robert Lewandowski: 5 – nasz najlepszy napastnik nie zaliczył najlepszego meczu w karierze. Nie potrafił dać naszej drużynie, tyle ile w poprzednim meczu, choć nie wiemy, jaki wpływ na jego postawę miało ostre starcie z Greerem w pierwszej połowie.


Arkadiusz Milik: 7 – bardzo dobry mecz w wykonaniu napastnika Ajaxu. Aktywny, często pokazywał się do gry i strzelił piękną bramkę. Miał co prawda więcej okazji, ale ich zmarnowanie wynagrodził świetną grą po tym, jak trener Nawałka przesunął go na lewe skrzydło po wejściu Sebastiana Mili.


Rezerwowi:


Sebastian Mila: 7
– pomocnik Śląska Wrocław zaliczył kolejne fantastyczne wejście na boisko. Po tym, jak się na nim pojawił, nasza gra od razu się ożywiła, zaczęliśmy sobie stwarzać sytuacje bramkowe. Akcja, w której minął dwóch zawodników, jednemu zakładając siatkę i podał prostopadłą piłkę do Grosickiego była tak fantastyczna, że trudno ją opisać słowami. Szkoda tylko, że „Grosik” trafił w słupek bo mielibyśmy asystę dekady w naszej reprezentacji.


Michał Żyro – grał zbyt krótko, by go oceniać.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)