Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Gajos: Kibice nam pomogli

Gajos: Kibice nam pomogli

Piłka nożna | 18 paździenika 2014 22:41 | Mateusz Decyk

fot. YT

Maciej Gajos, pomimo początkowej dominacji Portowców w środku pola był dzisiaj główną postacią w linii pomocy Jagiellonii. Nika Dzalamidze rozegrał za to jedno z najlepszych spotkań w swojej karierze, skubiąc przeciwnika zarówno z prawej jak i lewej flanki.


Na pewno od samego początku ciążyła na nas pewna presja związana z otwarciem Stadionu przy Słonecznej w pełnej okazałości, ale mimo początkowego chaosu udało nam się zapanować nad sytuacją i wysoko pokonać rywala. - Maciej Gajos, który rozegrał dzisiaj koncertowe zawody, podobnie jak trener Jagiellonii tonował nastroje. Naturalny następca Daniego Quintany mógł być z siebie zadowolony. Nie dość, że dobrze wyprowadzał piłkę przy kontratakach, to poza strzeloną bramką stwarzał niemałe zagrożenie pod bramką Janukiewicza. - Niewątpliwe tak wielka publika wzbudziła w nas wielką wolę walki, ale też narzuciła swego rodzaju presję.


Jagiellonia na samym początku bardzo słabo radziła sobie w środku pola, momentami w strefie czterech zawodników Portowców znajdował się sam Rafał Grzyb – Goście z Szczecina na samym początku zdominowali nas w środku pola i trochę za nimi nadążaliśmy, ale w zniwelowaniu tego problemu bardzo pomogła nam strzelona bramka. Strzeliliśmy trzy bramki do przerwy, no i wiadomo, że później grało nam się już lżej.

 

Większość ekspertów jest zgodna co do jednego. Nika Dzalamidze w sobotni wieczór nie był sobą, ciężko pracował w defensywie w dodatku strzelił dwie bramki a mógł dużo więcej. Niestety nie w każdej sytuacji koledzy dostrzegali jego dobre ustawienie. Gruzin rozegrał popisowe spotkanie, które może przybliżyć go do gry w kadrze – Cieszę się, że rozegrałem dobre spotkanie. Dla mnie najważniejsze jest dobro drużyny, a to że przy okazji strzeliłem dwie bramki budzi we mnie ogromną radość. Mówiłem wcześniej, że bramka z Podbeskidziem na pewno dużo mi da i to zaczyna się potwierdzać. Jestem w dobrej formie i czuję się coraz pewniej.

 

Nika został również zapytany o możliwość pojedynku Piątkowski – Dzalamidze na szczeblu reprezentacyjnym – Do powołań została jeszcze masa czasu. Jeśli chodzi o mnie to w reprezentacji nie grałem od czasu powrotu z rekonwalescencji więc kwestia powołania zostaje wciąż sprawą otwartą.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)