Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Nie szalejmy z powołaniami

Nie szalejmy z powołaniami

Piłka nożna | 19 paździenika 2014 13:21 | Mateusz Dziopa
Piątkowski jest na czele wyścigu po tytuł króla strzelców
fot. Oficjalny profil Facebook Jagielloni Białystok
Piątkowski jest na czele wyścigu po tytuł króla strzelców

W ostatnim wywiadzie Mateusz Piątkowski przyznał, że jeśli utrzyma dyspozycję, liczy na powołanie do kadry. Wydaje mi się, że pomimo dobrej postawy w Ekstraklasie, napastnik Jagiellonii powinien skupić się głównie na ligowych rozgrywkach.


Mam wrażenie, że w tym momencie naraziłem się wielu sympatykom klubu z Białegostoku, ale spójrzmy na to trzeźwo. Nawet jeśli napastnik Jagiellonii miałby zostać dostrzeżony przez Adama Nawałkę, to i tak nie byłoby dla niego miejsca w kadrze. Nie zamierzam wspominać już o Robercie Lewandowskim, bo jasne jest to, że w tej chwili, jest on naszym najlepszym zawodnikiem. Oprócz napastnika Bayernu, od Piątkowskiego z pewnością lepsi są Milik, Kucharczyk, Sobiech i Teodorczyk. A jak znam życie to jeszcze nie wszyscy napastnicy, którzy prezentują wyższy poziom gry niż napastnik Jagiellonii. Myślę, że nawet jeśli reprezentacja zaczęłaby grać ustawieniem 4-3-3 (co nam nie grozi), to najlepszy obecnie strzelec Ekstraklasy nie znalazłby miejsca choćby na ławce.


Pomijając już kwestie kadrowe, zwróćmy uwagę na to, ilu już zawodników, którzy błyszczeli w Ekstraklasie, dostało szansę i zawiodło. Dawid Nowak, Marcin Robak, Dawid Plizga, Rafał Kosznik, Adam Marciniak… To tylko kilka przykładów zawodników, którzy nie podołali wyzywaniu. Co ciekawe, bezpośrednio przed tymi powołaniami pojawiały się głosy, podobne do tych dziś w sprawie Piątkowskiego, że zawodnik ten świetnie gra w klubie, że wyróżnia się w lidze i zasługuje na szansę w reprezentacji. Nie oszukujmy się, nasza liga nie prezentuje wysokiego poziomu. Większość kadry wyjechała za granicę w młodości i solidnie pracowała w klubach, czekając na swoje szanse.


Mam nadzieję, że Adam Nawałka nie ugnie się pod presją mediów oraz kibiców, którzy z pewnością wraz z upływem czasu będą coraz mocniej naciskać na trenera kadry, na to, by Piątkowski dostał szansę w biało-czerwonej koszulce. Piątkowski w kraju prezentuje się nieźle, ale nie dlatego, że jest piłkarzem podobnym chociażby do Milika, tylko dlatego, że nasza liga jest po prostu słaba.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)