Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Pewien "Starszy Pan" i grubas, czyli angielsko-marokański konflikt w zespole

Pewien "Starszy Pan" i grubas, czyli angielsko-marokański konflikt w zespole

Piłka nożna | 23 paździenika 2014 21:04 | Bartłomiej Kornecki
To nie pierwszy raz, gdy Redknapp słabe wyniki tłumaczy postawą piłkarzy.
fot. Flickr
To nie pierwszy raz, gdy Redknapp słabe wyniki tłumaczy postawą piłkarzy.

„Jest najmniej profesjonalnym piłkarzem, z jakim pracowałem.” Kilka dni temu właśnie takie słowa padły z ust menedżera QPR, Harry’ego Redknappa. O kim mówił Harry? Tym szczęśliwcem jest Adel Taarabt, najlepiej wyszkolony technicznie zawodnik QPR. Sam Marokańczyk nie pozostał dłużny swojemu menedżerowi i na jego odpowiedź nie musieliśmy długo czekać.


Wydaje się, że piłkarz z taką techniką powinien być jak skarb dla ostatniego zespołu Premier League. Natomiast Harry Redknapp ma na to odmienne zdanie. Pierwszy raz spotkali się w Tottehnamie. Między oboma panami iskrzyło już od jakiegoś czasu, jednak dopiero ostatnia porażka QPR w dramatycznych okolicznościach dolała oliwy do ognia. Z jednej strony jego zespół rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie, lecz z drugiej fatalne błędy obrońców zaważyły o trzech punktach z Liverpoolem.


Zapytany na pomeczowej konferencji dlaczego Taarabt nie znalazł się nawet na ławce rezerwowej, Redknapp nie zamierzał siedzieć cicho i odparł, że jest za gruby! „Chcę graczy, którzy ciężko pracują każdego dnia i prezentują odpowiednią postawę”. „Ostatnio grał w rezerwach, ale ja bym przebiegł więcej od niego. Nie mogę go wybrać. Grają tylko ci, którzy zasługują na to, codziennie się starają, ciężko i z odpowiednim podejściem trenują”. „Nie mogę milczeć, on zarabia 60, 70 tysięcy tygodniowo i nie chce trenować” - dodawał.


Adel Taarabt występuje w Queens Park Rangers od 2009 roku. Początkowo był tam wypożyczany z Tottenhamu, definitywnie trafił do The Hoops w 2010 roku za 775 tysięcy euro, podpisując trzyletni kontrakt. Był bohaterem zespołu kiedy cztery lata temu na zapleczu angielskiej ekstraklasy poprowadził QPR do awansu. Strzelił wtedy 19 goli i zaliczył aż 16 asyst. Później już nie wiodło mu się tak dobrze, jednak nawet kiedy QPR z powrotem spadało z Premier League był wyróżniającym się piłkarzem. Rok temu zaliczył nawet fantastyczny sezon we Włoszech, w Milanie, do którego trafił na wypożyczenie.


Marokańczyk nie zamierzał nastawiać drugiego policzka i sam wymierzył cios w swojego trenera nazywając go „Starszym Panem”. „On spędza większość czasu w biurze i gdy już wreszcie odłoży telefon, to schodzi popatrzeć przez kilka minut na trening”. „Treningi nie wyglądają tak jak w Milanie, albo tak, jak wyglądałyby podczas pracy z innym menadżerem. Gracze nie są zmotywowani. Jest tak samo jak w Tottenhamie kilka lat temu” – zarzucał swojego przełożonemu Taarabt.


Na domiar wszystkiego dał sobie zrobić zdjęcie.. brzucha. Na co Harry Redknapp w swoim stylu zareagował z oburzeniem, że Taarabt stracił na wadzę tylko dlatego, iż był chory. Na koniec angielski menedżer skwitował, że nawet on sam mógłby wciągnąć brzuch na potrzeby zdjęcia i wyglądałby dobrze.

fot. Flickr


A co na to wszystko zarząd? Początkowo zgodził się z Redknappem i napisał na twitterze, że Taarabt nie jest profesjonalistą. Jednak po krótkim czasie.. wpis usunął i wydał ostateczne oświadczenie, w którym są świadomi konfliktu i żałują, że dostał się on do mediów. A zarówno Harry Redknapp jak i Adel Taarabt zostali powiadomieni o ich rozczarowaniu. Nie wiadomo jak cała sytuacja się zakończy i kto pierwszy odejdzie z Loftus Road, ale póki menedżerem klubu jest Redknapp to Adela Taarabta nie zobaczymy na boiskach Premier League. Przynajmniej do stycznia.

 

Bartłomiej Kornecki

Twitter: @Kornuch

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)