Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna To już tuż, tuż. Zapowiedź El Clásico!

To już tuż, tuż. Zapowiedź El Clásico!

Piłka nożna | 24 paździenika 2014 18:22 | Sebastian Ibron

fot. FC Barcelona/facebook.com

Kolejna odsłona El Clásico już jutro. To jeszcze tylko godziny. Emocje się kumulują, pytania nawarstwiają i powoli, subtelnie uchylane są rąbki kolejnych tajemnic.


Rola Suareza

Wreszcie. Urugwajczykowi skończył się okres kary za ugryzienie Giorgio Chielliniego i może wreszcie zagrać w barwach Barcelony w oficjalnym meczu. Jako iż będzie to debiut Luisa Suareza, to ciężko oczekiwać, by wyszedł w pierwszym składzie w takim meczu. Jasne, trenował od kilku miesięcy ze swoimi klubowymi kolegami, zagrał w kilku sparingach, jednak nie wydaje mi się, by predestynowało go to do gry od pierwszych minut w El Clásico. Nawet mimo tego, że grający na jego pozycji Pedro jest bez formy, a Munir oraz Sandro są niedoświadczeni i raczej nieprzygotowani do meczu o takim ciężarze gatunkowym. A także mimo tego, że wystawienie Andresa Iniesty na skrzydle wydaje się być mizerną opcją. Hiszpan nie grając w środku pola traci swoje największe atuty, a to sprawia, że Barcelona jest mniej groźna dla przeciwnika.


Niemniej. Luis Enrique na przedmeczowej konferencji prasowej zapowiedział, że Luis Suarez dostanie szansę debiutu. A ile zagra? Tego nie wie nikt, być może poza samym Lucho.


Kto ma wyłączyć portugalską maszynkę?

Cristiano Ronaldo to istna bestia. Piętnaście goli i jedna asysta w siedmiu rozegranych przez niego meczach. Średnio prawie dwa gole na mecz. I jak tu się go nie obawiać? Jest piekielnie mocny w tym sezonie, więc jego „plaster” będzie musiał być w szczycie dyspozycji, by go powstrzymać. Zatem niebywale ciężkie zadanie czeka najprawdopodobniej Daniego Alvesa, bo to najprawdopodobniej Brazylijczyk będzie oddelegowany do gry w pierwszym składzie. Obok niego wystąpi Pique z Mathieu, na przeciwległej stronie wystąpi Alba, a cały blok defensywny będzie prawdopodobnie asekurował Javier Mascherano, co jest prawdopodobne tym bardziej, że dopiero niedawno treningi z pełnymi obciążeniami wznowił Sergio Busquets.


Starcie tytanów
Barcelona jest w obecnym sezonie niepokonana. Mało tego! W lidze jeszcze nie straciła bramki, a rozegrała osiem spotkań. Imponujące, prawda? Dwadzieścia dwa punkty, dwadzieścia dwie bramki. Real plasuje się nieco niżej, acz wcale biedy nie przędzie. Królewscy są na trzeciej pozycji, oczko za Sevillą, mając na koncie sześć zwycięstw, dwie porażki i aż trzydzieści zdobytych goli.


Kto powinien wieść prym w tymże starciu? To można wywnioskować już po tabeli strzelców La Liga.


Jest całkiem prawdopodobne, że wszystko rozstrzygać będzie dyspozycja tej trójki, co wcale nie oznacza, że do gry wiele wnieść nie może Gareth Bale, czy dwójka debiutantów w Gran Derbi – James Rodriguez oraz Luis Suarez.


Statystyki


• Real wygrał ostatnie 30 z 34 ostatnich meczów domowych,
• Barcelona zachowała czyste konto we wszystkich 8 meczach ligowych,
• Królewscy zdobyli przynajmniej 3 gole w ostatnich 12 z 13 domowych meczów,
• Podopieczni Carlo Ancelottiego wygrali zarówno pierwsze połowy, jak i całe mecze w ostatnich 5 spotkaniach w La Liga,
• Azulgrana wygrała 7 z 8 spotkań w Primera Division
• Real Madryt zdobył przynajmniej 2 gole w 9 z 11 ostatnich meczów przeciwko Barcelonie we wszystkich rozgrywkach
• Los Blancos zachował czyste konto wyłącznie w 3 z 8 meczów ligowych
• Blaugrana zdobyła przynajmniej 2 gole w 5 z ostatnich 6 meczów w lidze


Typ


Na mecze z tego gatunku czeka pół świata. Na myśl o starciach Ronaldo z Pique, Messiego z Pepe, Iniesty z Modriciem, Neymara z Varanem czy Kroosa z Busquetsem niejednej osobie dębieją włosy na rękach. Obie drużyny są w formie i tak naprawdę o wyniku meczu zadecyduje wyłącznie dyspozycja dnia. Twierdzę, że żadna drużyna nie będzie w stanie zdecydowanie zdominować swojego przeciwnika, wobec czego wynik może balansować w okolicach remisu. Języczkiem u wagi może okazać się wejście Luisa Suareza. Jeśli wraz z Messim oraz Neymarem dogada się na boisku, Bale do spółki z Ronaldo nie będą mieli nic do powiedzenia. Uważam jednak, iż defensorzy Realu nie dadzą się tak łatwo okręcić temu tridente, a Real sam niejednokrotnie zagrozi bramce strzeżonej przez Claudio Bravo lub Marc-Andre ter Stegena. Remis wydaje się być opcją, która nie zaspokoi apetytów żadnego kibica któregokolwiek z tych klubów, jednak jeśli takowy rezultat padnie, będzie on uczciwy. Typuję więc, że starcie na Santiago Bernabeu zakończy się remisem 2:2.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)