Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wyrównane widowisko we Wrocławiu

Wyrównane widowisko we Wrocławiu

Piłka nożna | 02 listopada 2014 17:31 | Mateusz Dziopa
Stadion Śląska przed meczem
fot. Oficjalny profil Twitter Śląska Wrocław
Stadion Śląska przed meczem

Za nami jedno z ciekawszych spotkań w tym sezonie. Śląsk Wrocław podejmował u siebie drużynę poznańskiego Lecha. Obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.

 

Przy ogłuszającym dopingu miejscowych kibiców, rozpoczęło się spotkanie Śląska Wrocław z Lechem Poznań. Początek rywalizacji, ku ich niezadowoleniu, należał do gości. Wynik otworzył już w drugiej minucie Darko Jevtić. Szymon Pawłowski przed polem karnym podał do Szwajcara, który okiwał Hateleya oraz Danielewicza i nie dał szans Pawełkowi. Lech, który przyzwyczaił swoich fanów do agresywnej gry od pierwszej minuty, nie przestawał atakować. W 13. minucie Pawłowski dośrodkował z rzutu rożnego, piłka skozłowała, uderzyć próbował Kędziora, jednak była to próba nieskuteczna. W 32. minucie znakomitą interwencją popisał się Pawełek, który znakomicie wybronił płaskie uderzenie Jevtica. Śląsk atakował nerwowo, brakowało przede wszystkim strzałów z dystansu, bo o pozycję do takowego nie było trudno. Gospodarze mieli jednak swoje szanse. Flavio Paixao zmarnował dwie znakomite piłki, które odpowiednio w 18. i 35. minucie, zagrywał ze skrzydła Dudu. Lech atakował przede wszystkim skrzydłami. Boczni obrońcy obiegali bocznych pomocników stwarzając groźne sytuacje po dośrodkowaniach. Do przerwy Śląsk przegrywał z Lechem Poznań 0-1.


W drugiej połowie Lech ewidentnie nastawił się na grę z kontry. Goście zaprzestali agresywnych ataków, co umożliwiło Śląskowi kreowanie groźnych sytuacji. Kropkę nad „i” w 61. minucie postawić mógł Hamalainen, jednak po rozgraniu akcji z Kownackim, Fin nie pokonał świetnie dysponowanego Pawełka. W 70. minucie Kolejorza dopadł moment dekoncentracji, co wykorzystali gospodarze. Arajuuri, chcąc uniemożliwić Flavio dojście do prostopadłej piłki, wybił ją, jednak uczynił to tak niefortunnie, że trafiła ona do Machaja, który bez problemu pokonał Gostomskiego. Co ciekawe, kilka minut przed tą akcją, trener Pawłowski zalecił Flavio wymianę pozycji z późniejszym strzelcem bramki. Wyrównujący gol dodał skrzydeł gospodarzom. Śląsk postanowił zawalczyć o 3 punkty i wyprowadzał coraz to groźniejsze ataki. W 72. minucie najpierw dobre dośrodkowanie Dudu zostało zablokowane przez obronę gości, potem Ostrowski uderzył w poprzeczkę, a całą akcję „zwieńczył” Mila, który strzelił minimalnie nad bramką. Chwilę później blisko zdobycia bramki znowu byli goście, jednak Szymon Pawłowski nie pokonał Mariusza Pawełka. Mecz zakończył się remisem 1-1.


Po tym remisie Śląsk przynajmniej na dwie godziny zasiądzie w fotelu lidera, natomiast Lech Poznań przynajmniej do jutra zajmować będzie piąte miejsce w tabeli.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)