Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Dobry mecz w Bielsku, Podbeskidzie na kolanach

Dobry mecz w Bielsku, Podbeskidzie na kolanach

Piłka nożna | 03 listopada 2014 20:21 | Damian Wiśniewski
Zivec raz za razem kręcił obroną Podbeskidzia.
fot. x-news.pl / T-Mobile Ekstraklasa
Zivec raz za razem kręcił obroną Podbeskidzia.

W poniedziałkowy wieczór byliśmy świadkami całkiem dobrego meczu w Bielsku-Białej. Podbeskidzie podejmowało na własnym boisku Piasta Gliwice i przegrało ten pojedynek 2:4.


Doskonale wiemy, że czasami statystyki kłamią. Tak było w tym przypadku, bo jeśli spojrzymy na procent posiadania piłki i oddane strzały przez obie ekipy, to możemy dojść do wniosku, że najlepszym rezultatem na koniec byłby remis. Nic bardziej mylnego, tu paradoksalnie wynik jest za niski. Piast był w tym spotkaniu zdecydowanie lepszy.


Gliwiczanie byli przede wszystkim dużo bardziej konkretni. Kiedy podchodzili pod bramkę strzeżoną przez Peskovicia, to wiadomym było, że zaraz wyjdzie z tego coś ciekawego. Bardzo dobre spotkanie rozegrali Wilczek, Badia, Vassiljev i Osyra. Dzięki świetnej dyspozycji tej czwórki zawodników Piast był w stanie stworzyć sobie dużą liczbę okazji podbramkowych.


Jednym z gorszych piłkarzy gospodarzy był wspomniany wyżej Pesković, golkiper Podbeskidzia. To w jaki sposób puścił gola numer dwa, wie tylko on jeden. Vassiljev oddał niezbyt mocny strzał z dystansu, a bramkarz ekipy Leszka Ojrzyńskiego zachowywał się, jakby łapał muchę, a nie piłkę. Niebywałe jest to, jakie kłopoty mają bielszczanie z bramkarzami. Najpierw nawalał Zajac, teraz jego następca. Szkoleniowiec tej drużyny ma niemałą zagwozdkę, na kogo postawić w kolejnym spotkaniu.


Gliwiczanie byli konsekwentni i skuteczni. Do przerwy prowadzili dwiema bramkami, a w drugiej połowie, mimo że sami stracili ich taką samą liczbę, to potrafili odskakiwać przeciwnikowi. Świetnie wyglądały gra i porozumienie Wilczka z Zivcem, którzy parokrotnie pokazali, że wespół są w stanie rozmontować defensywe przeciwnika.


Trudno zrozumieć jedną decyzję personalną trenera Ojrzyńskiego, który po przerwie zmienił najlepszego na boisku w swojej drużynie Patejuka, a wprowadził w jego miejsce Bartlewskiego, który niczego szczególnego nie pokazał. To jednak chyba nie miało większego znaczenia. Podbeskidzie z Patejukiem, czy bez i tak by ten mecz przegrało.


Podbeskidzie Bielsko Biała – Piast Gliwice 2:4 (0:2)
0:1 Wilczek
0:2 Vassiljev
0:3 Herb
1:3 Sokołowski (k)
1:4 Szeliga
2:4 Sokołowski

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)