Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Piękne bramki i zwroty akcji - podsumowanie wtorku w Lidze Mistrzów

Piękne bramki i zwroty akcji - podsumowanie wtorku w Lidze Mistrzów

Piłka nożna | 04 listopada 2014 20:11 | Hubert Błaszczyk
Radość Arsenalu była przedwczesna.
fot. Facebook
Radość Arsenalu była przedwczesna.

Wtorkowe spotkania Ligi Mistrzów obfitowały w piękne bramki i zwroty akcji. Najwięcej emocji przeżyli kibice w Londynie i Turynie, gdzie przegrywające drużyny były w stanie odmienić losy spotkania. 

 

Wtorkowe zmagania rozpoczęły się niemrawo w Petersburgu. Bayer na początku spotkania dobrze przesuwał się w obronie i nie pozwalał gospodarzom na strzelenie szybkiej bramki. Przyjezdni mieli jednak dużo szczęścia po rzucie wolnym bitym przez Hulka, kiedy piłka trafiła w słupek. Przed przerwą dwie dogodne sytuacje zmarnował Kierżakow. Powinno być 2:0 dla Zenita. Po przerwie gra wyrównała się. Pierwszy gola po kapitalnym rozegraniu rzutu wolnego zdobył jednak Bayer. Uśpieni fantastycznym strzałem Sona gospodarze dali sobie po chwili wbić drugą bramkę. Honor gospodarzy obronił wprowadzony w końcówce Rondon. Kto wie, jak skończyłoby się to spotkanie, gdyby to on, a nie Kierżakow zagrał od pierwszej minuty.
 

Wielkie emocje przeżywali kibice w Turynie. Mecz z Olympiakosem był dla Juventusu niezwykle ważny. Wynik otworzył fantastycznym strzałem z rzutu wolnego Andrea Pirlo. Rozgrywający gospodarzy uczcił tym samym swój setny występ w Lidze Mistrzów. Święto chciał mu zespół zespół z Pireusu, który po stałych fragmentach gry strzelił dwie bramki. To nie załamało Juve. Stara Dama w dwie minuty odrobiła straty i wyszła na prowadzenie. W końcówce karnego przestrzelił Arturo Vidal, ale nie miało to znaczenia dla losów rywalizacji. Juventus zrównał się punktami w tabeli grupy A z Olympiakosem. W grupie przewodzi Atletico, które pokonało na wyjeździe Malmoe 2:0. Szwedzi po raz pierwszy od ośmiu spotkań w europejskich pucharach stracili bramkę na własnym stadionie. 
 

Jazdę kolejką górską przeżyli kibice na The Emirates. Arsenal prowadził już 3:0 z Anderlechtem, by zremisować ostatecznie 3:3. Bramkę na wagę remisu przyjezdni zdobyli w 90. minucie spotkania. Przy ostatnim golu dla Anderlechtu nie popisał się Wojciech Szczęsny do spółki z obrońcami.


W drugim meczu tej grupy Borussia Dortmund pewnie pokonała Galatasaray Stambuł 4:1. W polu karnym rywala harcował Ciro Immobile, który strzelił dla gospodarzy bramkę. Początkowo zapisano mu również czwarte trafienie, które później zweryfikowano jako samobója gracza Galatasaray. Udany występ zanotował też Łukasz Piszczek. Nasz reprezentacyjny obrońca asystował przy pierwszym golu Marco Reusa. Zespół Jurgena Kloppa może być już pewny awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Sprawę pokpił Arsenal, który będzie musiał wywalczyć jeszcze punkt, by dołączyć do dortmundczyków.

 

Ważne zwycięstwa zanotowały też Benfica Lizbona i FC Basel. Portugalczycy pokonali na własnym stadionie Monaco - bezpośredniego rywala w walce o awans do 1/8 Ligi Mistrzów. Z kolei Szwajcarzy nie dali szans Ludogorcowi Razgrad. 4 bramki strzelone na własnym boisku pozwoliły im awansować na drugie miejsce w grupie B. Świetne spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał Breel Embolo, który strzelił pierwszego gola i asystował przy trzecim trafieniu. 17-letni Szwajcar stał się 6. najmłodszym strzelcem bramki w rozgrywkach Ligi Mistrzów. We wtorek miał dokładnie 17 lat i 263 dni.  

 

Wyniki:

Zenit St. Petersburg - Bayer Leverkusen 1:2 [89' Rondon – 68' Son, 73' Son]
Arsenal – Anderlecht 3:3 [25' Arteta – karny, 29' Sanchez, 58' Chamberlain – Vanden Borre 61', 73', Mitrovic 90']
Basel – Ludogorec 4:0 [34' Embolo, 41' Gonzalez, 59' Gashi, 65' Suchy]
Benfica – Monaco 1:0 [82' Talisca]
Borussia Dortmund – Galatasaray Stambuł 4:1 [39' Reus, 56' Papastathopoulos, 74' Immobile, 85' Kaya – samobójcza – 70' Balta]
Juventus Turyn – Olympiakos Pireus 3:2 [21' Pirlo, 65' Jimenez – samobójcza, 66' Pogba – 24' Botia, 61' Ndinga]
Malmo FF – Atletico Madryt 0:2 [30' Koke, 78' R. Garcia]
Real Madryt – Liverpool 1:0 [27' Benzema]

 

HUBERT BŁASZCZYK

TWITTER: @hubertblaszczyk





Zobacz również
Real bez wysiłku pokonuje Liverpool
4-lis-2014

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)