Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Anderlecht nagrodzony za walkę do końca

Anderlecht nagrodzony za walkę do końca

Piłka nożna | 04 listopada 2014 23:32 | Mateusz Dziopa
Arteta strzela pierwszego gola na 1-0
fot. Oficjalny profil Facebook Arsenalu Londyn
Arteta strzela pierwszego gola na 1-0

Przed pierwszym gwizdkiem chyba mało kto spodziewał się, że goście z Belgii będą w stanie urwać punkty gospodarzom. Mało tego, wątpię, by znalazł się ktokolwiek wierzący w remis w 60. minucie tego spotkania. A jednak Anderlecht potrafił się podnieść i należą mu się za to gratulacje.

 

Arsenal miał przewagę. Było to widoczne w pierwszej połowie. Kanonierzy byli częściej przy piłce, stwarzali więcej sytuacji bramkowych, co zaowocowało korzystnym dla nich wynikiem do przerwy. W 25. minucie spotkania Mbemba sfaulował Welbecka w polu karnym, a jedenastkę pewnie wykorzystał Mikel Arteta. Kilka minut później było już 2-0. Arbiter spotkania, Clement Turpin, podyktował rzut wolny dla Kanonierów. Do piłki podszedł Alexis Sanchez. Pomocnik Arsenalu najpierw trafił prosto w mur, a następnie poprawił uderzenie, umieszczając piłkę w bramce gości. Do przerwy gospodarze prowadzili 2-0 i nic nie zwiastowało niespodzianki.


Po przerwie Kanonierzy postanowili kontrolować grę, co z początku wychodziło im nieźle. Gospodarzom, w kilku akcjach, brakowało jednak skuteczności. W 58.minucie Alexis Sanchez wyłuskał piłkę na połowie rywala i podał do przodu, gdzie czekał już Oxlade-Chamberlain. Młody Anglik szybko zszedł z piłką ze skrzydła i nie dał szans bramkarzowi Anderlechtu. 3-0 i wielu fanów gospodarzy doliczało już swoim ulubieńcom 3 punkty. Trzy minuty później pierwszą bramkę strzelili goście. Piłkę świetnie dograł Kawaya, a Vanden Borre dostawił nogę i wpakował piłkę do siatki. Gol ten wydaje się jednak dość kontrowersyjny, gdyż oglądając powtórki można odnieść wrażenie, że Belg znajdował się w tej sytuacji na pozycji spalonej. Francuski sędzia spalonego się nie dopatrzył, więc bramka nr 1 dla Anderlechtu stała się faktem. Goście ruszyli do ataku. W 73.minucie Monreal sfaulował Mitrovica w polu karnym i arbiter wskazał na jedenasty metr. W pojedynku Vanden Borre - Szczęsny to Polak musiał uznać wyższość rywala, który dał gościom nadzieję na zmianę rezultatu. Kiedy wydawało się, że 3 punkty zostaną w Londynie, Anderlecht doprowadził do wyrównania. Świetną, górną piłkę zagrał Nayar, a Mitrovic pięknym uderzeniem głową pokonał Szczęsnego, dając gościom wymarzony remis.


Wynik ten sprawił, iż awans z grupy D zapewniła sobie Borussia Dortmund, a Arsenal, który z 7 punktami jest wiceliderem, potrzebuje jednego punktu, by być pewnym awansu. Anderlecht z 2 „oczkami” zajmuje obecnie 3 miejsce, a ostatnią pozycję, z 1 punktem piastuje Galatasaray.
 

Arsenal 3-3 Anderlecht

25'-k Arteta

29' A. Sanchez

58' Oxlade- Chamberlain

                        61' Vanden Borre
                        73'-k Vanden Borre

                        90' Mitrovic




Zobacz również
Real bez wysiłku pokonuje Liverpool
4-lis-2014



 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)