Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Środa z Ligą Mistrzów pod dyktando bukmacherów

Środa z Ligą Mistrzów pod dyktando bukmacherów

Piłka nożna | 05 listopada 2014 23:14 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil FACEBOOK UCL

Środa z Ligą Mistrzów obfitowała nie tylko w zaskakujące wyniki, ale i wyrównane pojedynki. Ten tydzień z pewnością nie należy do drużyn z Premier League, a bukmacherzy zacierają ręce, bowiem ta kolejka fazy grupowej przyniosła im ogromne zyski.

 

Zacznijmy od grupy E, w której wszyscy spodziewaliśmy się występu Skorupskiego. Marzenia polskich kibiców zostały spełnione, ale bramkarz Romy wcale nie pomógł swojej drużynie w osiągnięciu korzystnego wyniku. Tak jak przewidywał trener Rzymian, wywieziony z Monachium punkt byłby cudem. Bawarczycy zagrali to do czego nas przyzwyczaili i z łatwością pokonali Włochów. Tym razem obyło się bez pogromu. Negatywną niespodziankę swoim kibicom sprawili piłkarze Citizens. Nie dość, że bardzo szybko stracili bramkę, to po odrobieniu strat znowu dali sobie wbić gola, a po nim zaczął się chaos. Coś kompletnie niespodziewanego w ekipie Manuela Pellegriniego. Obywatele otrzymali aż dwie czerwone kartki, a po czymś takim trudno było oczekiwać walki o zwycięstwo do końca. To gracze CSKA mieli mistrzów Anglii na widelcu.

 

Bez większych zaskoczeń obyło się w grupie F. Nie można powiedzieć, by Barcelona i PSG pewnie wygrały swoje mecze, ale trzy punkty to plan minimum, który został przez te dwie drużyny wykonany w stu procentach.

 

Sensacyjne rozstrzygnięcia miały za to miejsce w Grupie G, gdzie Chelsea była o krok od porażki z Mariborem. Londyńczycy uratowali jeden punkt za sprawą bramki Nemanji Maticia. Podopieczni Jose Mourinho nacierali przez całą końcówkę, ale ten mecz był już nie do wygrania. Niespodziewanie słabo zaprezentowało się Schalke w pojedynku ze Sportingiem. Słaba gra w obronie połączona z chaosem w poczynaniach ofensywnych doprowadziła Niemców do porażki. Takie wyniki strasznie wyrównują nam sytuacje w grupie, przez co nadal wszystkie drużyny pozostają w grze.

 

W grupie H obyło się bez niespodzianek. Szachtar po raz kolejny wysoko pokonał BATE Borysów. Trzy bramki ustrzelił Luiz Adriano, który chyba ma chrapkę na tytuł króla strzelców Ligi Mistrzów. Słabo grał dzisiaj Atheltic, który mimo przeważania na własnym stadionie poległ z Porto 0:2.

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)