Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Przykry mecz w Bełchatowie

Przykry mecz w Bełchatowie

Piłka nożna | 08 listopada 2014 18:51 | Bartłomiej Kornecki
Ślusarski dziś bez ani jednego celnego strzału.
fot. x-news
Ślusarski dziś bez ani jednego celnego strzału.

„Pierwszej połowy nie będziemy wspominać latami" podsumował w przerwie Błażej Telichowski. Niestety miał absolutną rację. Mecz stał na bardzo niskim poziomie, dopiero Ci najcierpliwsi kibice zostali wynagrodzeni.

 

Wydawać się mogło, że od początku dominowali goście. A przynajmniej ich ataki były zdecydowanie groźniejsze. Zaraz na początku meczu nieprzyjemnego urazu (prawdopodobnie więzadeł pobocznych) doznał piłkarz Bełchatowa, Wroński. Najlepsze sytuacje zespół Pasów miał w 30. minucie. Najpierw po podaniu Marcina Budzińskiego głową uderzał Rakels, a następnie po rzucie rożnym, najpierw strzał Kity wybronił Malarz a dobitka Nykiela – praktycznie do pustej bramki – poleciała wysoko nad poprzeczką. Pasy poważnie zagroziły bramce golkipera Bełchatowa zagroziły jeszcze raz, po błędzie Baranowskiego w polu karnym świetną piłkę dostał Djabang jednak uderzył wprost w bramkarza.

 

Minuty mijały, dla niektórych wolno, dla innych jeszcze wolniej. Praktycznie bez żadnych konkretnych akcji czy emocji. Wciąż to Cracovia była stroną napierającą. Aż przyszła 76. minuta i ukarany został żółtą kartką będący na ławce rezerwowej Przemysław Kita. Wyczuć można było narastające napięcie. Kilka chwil później do szatni odesłany został trener bramkarzy Cracovii, Mariusz Liberda. Dziewięć minut później rozpoczęło się prawdziwe piekło dla zespołu z Krakowa. Mateusz Żytko w dość kontrowersyjnej sytuacji faulował w polu karnym Bartosza Ślusarskiego za co dostał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną, na trybuny odesłany został trener gości, Robert Podoliński. Rzut karny pewnie na bramkę wykorzystał Mójta. Cracovia rzuciła się do ataku, pierwsze strzały bronił raz za razem Malarz ale już chwilę później był bez radny, Kapustka pokonał golkipera gospodarzy i zapewnił swojemu zespołowi jeden punkt. Ostatnie pięć minut było ciekawsze od osiemdziesięciu pięciu poprzednich. Za ciekawostkę tego spotkania można uznać ilość celnych strzałów GKS Bełchatów, dokładnie jeden.. z karnego.

 

GKS Bełchatów – Cracovia 1:1
1:0 Mójta
1:1 Kapustka

 

Bartłomiej Kornecki

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)