Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oczekuj nieoczekiwanego – kto nowym gospodarzem Pucharu Narodów Afryki?

Oczekuj nieoczekiwanego – kto nowym gospodarzem Pucharu Narodów Afryki?

Piłka nożna | 12 listopada 2014 21:42 | Bartłomiej Kornecki
Z obawy przed wirusem brakuje chętnych do organizacji turnieju
fot. Flickr
Z obawy przed wirusem brakuje chętnych do organizacji turnieju

Na 66 dni przed rozpoczęciem turnieju, afrykańska federacja stanęła pod ścianą. Z obawy przed rozprzestrzenianiem się wirusa eboli z organizacji zrezygnowało Maroko, które za kare zostało wykluczone z turnieju. Czasu coraz mniej, a chętnych do jego organizacji  nie widać.


Turystyka ważniejsza od futbolu
Wirus ebola zabił już ponad 5000 osób, najwięcej tych zgonów zanotowano w krajach Afrykańskich – to nic dziwnego, że panuje niepokój i każdy boi się, iż jest szansa, że to akurat do jego kraju przywiozą go kibice. Pierwotnie Maroko miało być organizatorem. Ze względu na wirus, chcieli zmiany terminu turnieju na czerwiec lub styczeń 2016 roku, jednak CAF (Afrykańska Konfederacja Piłkarska) nie wyraziła zgody, z powodu pewnej straty finansowej, która mogłaby wynosić kilka milionów euro.


Przeniesienie imprezy na początek 2016 jest nie na rękę FIFA, gdyż to rok mistrzostw Europy, zatem kalendarz najsilniejszych lig, między innymi angielskiej - w której występuje mnóstwo afrykańskich piłkarzy - jest w miesiącach zimowych szczególnie napięty. Dlatego kluby jeszcze mniej chętnie zwalniałyby piłkarzy na trwający trzy tygodnie turniej w Afryce.


Chociaż badania wykazują, że Maroko ma dobry system ochrony zdrowia, to jego władze obawiają się, że zabójczy wirus mógłby zostać przywieziony przez kibiców z Afryki Zachodniej, w której występuje najwięcej przypadków zachorowań. Biorąc pod uwagę nie tylko zdrowie swoich obywateli, ta sytuacja zapewne negatywnie odbiłaby się w przyszłości na przemyśle turystycznym, a władze nie chcą ograniczać możliwości wjazdu do swojego kraju. Gospodarka Maroka głównie opiera się na turystyce. Jakiekolwiek wieści o chorobie zniszczyłyby wizerunek kraju.


Dobra mina do złej gry
Jak dobrze wiemy to nie piłka reprezentacyjna, a ta klubowa głównie dyktuje warunki w świecie futbolu. Rządzi - z resztą nie mały - pieniądz prezesów. Ze względu na ebole turniej mogą zbojkotować sami piłkarze. Chociaż może być tak, że to oni będą chcieli grać, ale kluby im zabronią. Biorąc pod uwagę niekorzystny termin turnieju, to jeśli jeszcze miałoby dojść zagrożenie zdrowia swoich zawodników to całkiem prawdopodobna opcja.


To nie ułatwia sprawy Komitetowi Wykonawczemu afrykańskiej konfederacji, który dwoi się i troi aby znaleźć organizatora. Sudan, Egipt czy Ghana nie były tym zainteresowane. Republika Południowej Afryki, wydawało się, że najmocniejszy z kandydatów, stanowczo powiedziała, że nie. Największe teraz szanse daje się Angoli. W 2010 roku organizowali Puchar Narodów Afryki, więc są doświadczeni.


Mimo pokerowej twarzy CAF, media sugerują, że nie mają „planu B”. Turniej planowo ma rozpocząć się 17 stycznia 2015, więc powoli stają pod ścianą. Już kiedyś byli w podobnej sytuacji, w 2013 roku zamiast w Libii turniej odbył się w RPA, ze względu na wojnę domową. Jednak wtedy Republika Południowej Afryki miała półtora roku na przygotowanie się do imprezy – a mimo to było trudno. Teraz potencjalny kraj mistrzostw będzie miał zaledwie trzy miesiące. Gospodarza jubileuszowej trzydziestej edycji Pucharu Narodów Afryki poznamy do końca tego tygodnia, gdy w Kairze zbierze się Komitet Wykonawczy afrykańskiej konfederacji. Problemów dużo, czasu mało. Jednym zdaniem: oczekuj nieoczekiwanego bo wszystko się może się zdarzyć.

 

Bartłomiej Kornecki

Twitter: @Kornuch

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)