Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Świetne humory kadrowiczów

Świetne humory kadrowiczów

Piłka nożna | 15 listopada 2014 22:43 | Hubert Błaszczyk
Sebastian Mila ucieszony podczas treningu.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Sebastian Mila ucieszony podczas treningu.

Reprezentacja Polski z Gruzji wróciła w świetnych nastrojach. Nie zepsuł ich krótki sen i wczesny powrót do Polski. W hotelu Platinum Palace z dziennikarzami rozmawiali Kamil Glik, Sebstian Mila, Piotr Zieliński i Bogdan Zając – wszyscy wyluzowani i chętnie odpowiadający na pytania.


- Nastawialiśmy się na mecz walki. Jedyne problemy mieliśmy po stałych fragmentach gry i gdy Gruzini wrzucali długie piłki na napastnika. Oni starali się stwarzać chaos na boisku, a my próbowaliśmy go opanować. Po wyniku widać, że to udało się nam – mówił Kamil Glik.


Wtórował mu Sebastian Mila, który ponownie zaskoczył ekspertów i kibiców, strzelając drugą bramkę w tych eliminacjach. - Kontrowaliśmy grę. Być może nie wyglądało to tak z trybun. Gruzini stwarzali sobie sytuacje po przypadkowych sytuacjach. Wiedzieliśmy, że jeśli będziemy konsekwentnie realizować plan, to ich złamiemy.


Dobre humory popsuła kontuzja Kamila Grosickiego. Pomocnik francuskiego Rennes w meczu z Gruzją złamał rękę. Grosik jest już po operacji. Jego przerwa w treningach potrwa 3 miesiące. – Ze Szwajcarią na pewno nie zagra Kamil Grosicki. Wczoraj okazało się, że złamał kość łokciową z przemieszczeniem. Nasz doktor dopiął wszystko na ostatni guzik z lekarzem klubowym Kamila. Była zgoda ze strony Rennes, żeby zabieg odbył się w Polsce. Został wykonany w Poznaniu. Wszyscy jesteśmy z Kamilem i życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia – mówił drugi trener reprezentacji Polski, Bogdan Zając.


Zając nie chciał zdradzać składu na spotkanie ze Szwajcarią. - Po meczu wychodzą jeszcze różne rzeczy. Z tego powodu nie chcę się wypowiadać, kto zagra ze Szwajcarią, a kto nie. Będziemy pracować nad zawodnikami, żeby doprowadzić ich do stanu użyteczności. Skład zawodnicy poznają w dniu meczu. Po chwili zażartował, że najchętniej sam wyszedłby na boisko. – Na mecz przyjadą moi znajomi, podobnie jak Sebastiana i Piotrka. Chciałbym zagrać, ale chyba nie dam rady


.Wtorkowy mecz ze Szwajcarią będzie wyjątkowy dla Sebastiana Mili. Pomocnik reprezentacji, na co dzień występuje w Śląsku Wrocław. Na spotkanie przyjdzie wielu jego znajomych i kibiców. - To fantastyczne uczucie wrócić do miasta, gdzie gram tyle lat. Mam ogromne szczęście, że mogę tutaj dzisiaj siedzieć i we wtorek będę miał okazję wystąpić w spotkaniu. Chciałbym, żeby ta otoczka związana ze mną i reprezentacją trwała jak najdłużej. Mam nadzieję, że koniec tej przygody będzie po zakończeniu przeze mnie kariery – mówił Mila.


Niedziela będzie spokojnym dniem dla kadrowiczów. Czeka ich jedna jednostka treningowa na obiekcie przy ulicy Oporowskiej. Później najprawdopodobniej zawodnicy otrzymają wolne. Na imprezę nie będzie jednak sił. – O imprezie raczej nie będzie mowy. Każdy będzie chciał odpocząć – dodał Mila.


Początek wtorkowego spotkania ze Szwajcarią o 20:45 we Wrocławiu. Szanse gry od pierwszej minuty otrzymają zmiennicy, między innymi obecny na konferencji prasowej Zieliński. - Cieszę się, że jestem z kadrą we Wrocławiu, gdzie mam wielu znajomych. Wierzę, że zagram w tym spotkaniu i pokażę się z dobrej strony – zakończył zawodnik Empoli.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)