Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Polacy przeciwko Manchesterom i jubileusz Roberta. Weekend naszych w Europie

Polacy przeciwko Manchesterom i jubileusz Roberta. Weekend naszych w Europie

Piłka nożna | 24 listopada 2014 23:44 | Bartłomiej Kornecki
Lewandowski zdobył swojego 80. gola na niemieckich boiskach
fot. Flickr
Lewandowski zdobył swojego 80. gola na niemieckich boiskach

Miło patrzeć jak nie dość, że kadrowicze z meczów reprezentacji wracają w dobrych humorach to i w klubie wiedzie się im – a przynajmniej większości – równie dobrze. Coraz więcej z nich jest podstawową częścią pierwszej jedenastki , a nawet motorem napędowym swoich zespołów. Skoro nasi są w formie to cieszmy się tym jak najmocniej.


Napastnicy nie przestają strzelać.


Miniony weekend owocował w skuteczność naszych napastników. Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Kamil Biliński pokonywali bramkarzy swoich rywali. Ten ostatni, dla Dinama Bukareszt strzelił w tym sezonie po raz siódmy i otwarcie mówi na temat walki o koronę króla strzelców. Arek Milik też nie zwalnia tempa. Tym razem „tylko” z rzutu karnego, ale jednak! Przypieczętował zwycięstwo Ajaxu, który musiał odrabiać straty z Heereveen. Zdobył swojego szóstego gola w siódmym występie i małymi kroczkami goni aktualnego lidera strzelców Michiela Kramera.


W sąsiednim kraju, w Niemczech, w końcu podanie od Robbena dostał Robert Lewandowski i w niełatwej sytuacji głową pokonał bramkarza Hoffenheim. Bayern wygrał to spotkanie 4-0 a Robert dołożył jeszcze asystę. Wydaje się, że to był jeden z jego najlepszych meczów, jak do tej pory na Allianz Arenie. W sobotę zdobył swojego 80. gola na niemieckich boiskach, w klasyfikacji wszechczasów zajmuje 80. pozycję. Jednak jeśli spojrzymy na piłkarzy, którzy obecnie występują w Bundeslidze to jest przed nim tylko trzech: Vedad Ibisevic (82 gole), Stefan Kiessling (128) i Claudio Pizarro (176), ten pierwszy jest w zasięgu Polaka do wyprzedzenia jeszcze w tym sezonie.

 

Gaz Metan 1-2 Din. Bukareszt

Ajax 4-1 Heereveen

Bayern 4-0 Hoffenheim

 

Polacy bramkarze nie zatrzymali Manchesterów


Zarówno Fabiański jak i Szczęsny grali z zespołami z Manchesteru, jednak ten drugi przedwcześnie musiał zakończyć swoje spotkanie. Wydawało się, że to bramkarz Arsenalu stanie przed łatwiejszym zadaniem. Na Emirates przyjechały zdziesiątkowane kontuzjami Czerwone Diabły, raz za razem popełniające rażące błędy w defensywie. Szczęsny na spółkę z Gibbsem nie popisał się przy straconym golu. Zderzył się z Anglikiem wskutek czego padła bramka, a sam odniósł kontuzję – mimo wszystko więcej winy było raczej ze strony Kierana Gibbsa.

 

Zupełnie na innym biegunie znajdował się drugi z polskich golkiperów, Łukasz Fabiański. Jego zespół ani nie był faworytem, ani gospodarzem swojego meczu. The Citizens nie bez początkowych problemów, ale gładko poradzili sobie ze Swansea. Fabiański zaliczył całkiem udany występ, a przy golach nie miał większych szans.

 

Arsenal 1-2 Manchester United

Manchester City 2-1 Swansea

 

Polak w cieniu Messiego


Bardzo ambitnie wypowiadał się przed meczem z FC Barceloną Grzegorz Krychowiak. Twierdził, że jego Sevilla jest w stanie nawet wygrać na Camp Nou. Jednak niestety dość mocno przecenił swój zespół. Ulegli Katalończykom aż 5-1, chociaż na dwie minuty zdołali doprowadzić do wyrównania. Leo Messi, po tym meczu został najskuteczniejszym piłkarzem jaki występował w Primera Division. Mimo wyniku nie ustaje mania związana z Polakiem. Hiszpanie zachwycają się jego walką i poświęceniem. Każdy widzi, że ma braki technicznie jednak nikomu to nie przeszkadza. Choć mecz w jego wykonaniu wydawał się przeciętny to nie przeszkodziło mu to zostać najlepszym graczem swojego zespołu.

 

FC Barcelona 5-1 Sevilla

 

Co u innych?


Prawie wszyscy kadrowicze zagrali w ubiegły weekend. Na boisko nie weszli tylko Zieliński, Teodorczyk i kontuzjowanym Grosicki. W debiucie Davida Moyes’a jako trenera Realu Sociedad wystąpił 45. minut Cezary Wilk, jego Deportivo zremisowało ten mecz 0-0. W Rosji Maciej Rybus i Marcin Komorowski ponieśli porażkę z Dynamo Moskwa aż 0-3, natomiast Artur Jędrzejczyk ze swoim Krasnodarem wskoczył na drugie miejsce w tabeli i traci osiem punktów do lidera. Paweł Olkowski nie poszedł za ciosem i kolejny mecz z Herthą Berlin, w jego wykonaniu był bardzo przeciętny – żeby nie powiedzieć słaby. W Premier League i na jego zapleczu swoje mecze zremisowali Wasilewski, Białkowski i Boruc. Dwaj ostatni zagrali między sobą – żaden gola nie zawalił jednak to ten z Ipswich miał dużo więcej pracy.

 

Bartłomiej Kornecki

Twitter: @Kornuch

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)