Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Seria Korony trwa dalej. Bełchatów poległ w Kielcach

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

Seria Korony trwa dalej. Bełchatów poległ w Kielcach

Piłka nożna | 29 listopada 2014 22:13 | Damian Wiśniewski

Obraz Korony z początku tego sezonu możemy już chyba wymazać z pamięci. Dziś udało się jej nie przegrać szóstego meczu z rzędu, a jej łupem padła rewelacja rozgrywek, czyli GKS Bełchatów. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zwyciężyli 2:0.


Trener Korony powiedział na konferencji prasowej, że ten mecz nieco przypominał mu pierwsze starcie tych dwóch drużyn. Z tą różnicą, że teraz to jego ekipa strzeliła jako pierwsza dwa gole, a rywal przez całą drugą połowę atakował, starając się odmienić losy pojedynku. I faktycznie tak było.


Korona dwubramkową przewagę zapewniła sobie jeszcze przed przerwą, wykorzystując dwa stałe fragmenty gry. Ogromny udział miał w tym oczywiście Paweł Golański. Obie sytuacje były zresztą bardzo do siebie podobne. Kapitan gospodarzy najpierw dośrodkował z rzutu rożnego, strzał na bramkę oddał Trytko, a skutecznie po interwencji Malarza dobijał Sylwestrzak. Golański następnie dośrodkował z rzutu wolnego, strzelał Malarczyk, a skutecznie dobijał Trytko.


To było zresztą bardzo ważne spotkanie dla napastnika kielczan, który przerwał swoją długą serię bez strzelonej bramki. Kiedy w początkowej fazie meczu nie wykorzystał idealnej sytuacji, wydawało się, że dziś nie zdoła tej passy przerwać. Strzelił jednak gola i bardzo dobrze, że to zrobił, bo trudno patrzyło się, jak haruje na boisku za trzech, a wciąż nie potrafi skierować piłki do bramki.


Korona grała dzisiaj bardzo uważnie w defensywie i właśnie dlatego w drugiej połowie goście nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce Cerniauskasa. Poza sytuacją, w której Ślusarski wyszedł sam na sam z bramkarze, trudno jest sobie przypomnieć moment, w którym Bełchatów zbliżyłby się do strzelenia gola.


W ostatnich dwóch meczach GKS stracił pięć goli i aż cztery z nich padły po stałych fragmentach gry. To duży problem dla trenera Kieresia i będzie on musiał zwrócić swoim piłkarzom na to uwagę. Korona z kolei może się bardzo cieszyć, bo dzięki wspaniałej serii ma już siedem oczek przewagi nad strefą spadkową.


Korona Kielce – GKS Bełchatów 2:0 (2:0)
1:0 Sylwestrzak
2:0 Trytko

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)