Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Sensacja w Łęcznej! Podbeskidzie w ósemce!

Sensacja w Łęcznej! Podbeskidzie w ósemce!

Piłka nożna | 14 grudnia 2014 20:08 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

W niedzielny wieczór okazało się, że twierdzenia o tym, że Legia jest zupełnie inną drużyną w weekend następujący po występach w europejskich pucharach. Słabość mistrza polskich w stu procentach wykorzystali piłkarze z Łęcznej. Wydawało się, że ta kolejka może być odwróceniem złej karty dla Zawiszy, ale po raz kolejny piłkarze Mariusza Rumaka jakby zapomnieli, że mecz trwa aż 90 minut.

 

W Bielsku- Białej zaczęło się dosyć nieciekawie dla gospodarzy, bo po golu Alvarinho to granatowo-czarni wyszli na prowadzenie. Jednak stracona bramka podziałała na piłkarzy z Podbeskidzia jak zimny prysznic. Na odpowiedź w postaci gola Malinowskiego nie musieliśmy długo czekać. Bydgoszczan drugiej połowie dobił Bartosz Śpiączka.

Podbeskidzie – Zawisza 2:1

 

O losach spotkania w Łęcznej zadecydowała pierwsza połowa, w której piłkarze Legii wyglądali jakby po sobotnim wieczorze doskwierała im jeszcze słynna choroba filipińska. Zabrakło dosłownie wszystkiego. Koncentracji, konsekwencji, skuteczności i dokładności. Te okoliczności jako pierwszy wykorzystał Cernych, który po podaniu Nowaka pokonał zszokowanego Dusana Kuciaka, który chyba po prostu nie dowierzał, że jego obrońcy dali się tak łatwo rozpracować. Ataki Górników nie ustępowały, to oni dominowali i powinni strzelać kolejne bramki. Kolejną bramkę dla Łęcznej zdobył Patrik Mraz po pięknej indywidualnej akcji zakończonej strzałem. Wydawało się, że piłkarze Legii będą chcieli dotrwać w tym stanie rzeczy do przerwy, by na nowo zewrzeć szyki i odrobić stratę. Jednak Fiodor Cernych wciąż był głodny bramek i jeszcze przed przerwą wyprowadził swój zespół na trzy-bramkowe prowadzenie.

 

Skrajni optymiści mogli w trakcie przerwy teoretyzować, że bardzo możliwe jest, że na naszych oczach dojdzie do rewanżu Łęcznian za pogrom na Łazienkowskiej. Jednak pewnym było, że Wojskowi wyjdą na drugą połowę wściekli i zaatakują z cała siłą. Mimo wszystko Łęcznianie bardzo mądrze się bronili i dopiero w 85. minucie Ondrej Duda zaliczył honorowe trafienie dla gości z Warszawy. Dalsze oblężenie nie przyniosło niczego wartego uwagi i gospodarze mogli się cieszyć ze zwycięstwa, które będzie wspominane jeszcze przez lata.


Łęczna – Legia 3:1
1:0 Cernych
2:0 Mraz
3:0 Cernych
3:1Duda

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)