Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Newcastle oddaje Pardew czyli dwie sroki za ogon

Newcastle oddaje Pardew czyli dwie sroki za ogon

Piłka nożna | 30 grudnia 2014 02:10 | Michał Kozera

fot. Newcastle United / facebook.com

Koniec roku przyniósł prawdziwe zawirowania na ławkach trenerskich Premier League. Zwolnieni zostali Neil Warnock oraz Alan Irvine, a wolny wakat w Crystal Palace ma załatać… Alan Pardew. Dotychczasowy trener Newcastle otrzymał już pozwolenie na prowadzenie rozmów co oznacza, że ogłoszenie menedżerskiego transferu pozostaje wyłącznie kwestią czasu.

 

Być może w momencie gdy czytacie ten artykuł, za sterami „Orłów” stoi już nowy-stary człowiek. Alan Pardew bowiem to były pomocnik, który w latach 1987–1991 miał już przyjemność grywać w Crystal Palace, gdzie pojawił się w 128 meczach, strzelając 8 bramek. Jego najlepszy okres przyszedł, gdy z Selhurst Park wyniósł się do lokalnego rywala na The Valley, czyli Charlton Athletic.

 

Trenersko Pardew miał przyjemność prowadzić Reading, West Ham, Charlton, Southampton i Newcastle. Wygląda na to, że teraz przychodzi czas na jego trzeci już powrót (doliczyć trzeba jeszcze Reading). Decyzja wypada nieco kuriozalnie. Jeszcze niedawno – fakt – wielu chciało wyrzucenia trenera „Srok”. Newcastle miało fatalną serię, wisiała nad nimi groźba spadku a światełko w tunelu było niewielkie. Wystarczyło jednak, bowiem przyszedł powrót formy i awans z pozycji 18. na 5.!! Kibice szybko zrezygnowali z negatywnych przyśpiewek, szybko też postarali się zapomnieć, że jeszcze dwa-trzy miesiące temu ich klub tułał się w okolicy strefy spadkowej bez chociażby jednego zwycięstwa na koncie.

 

Pardew w zasadzie jest gruboskórnym trenerem. Nie inaczej być może jeśli gra się w klubie, który słynie z imponującej kolonii francuskich graczy, a samego menedżera zwolnić się chce co kilka miesięcy. Jak widać po wynikach tego sezonu, byłemu pomocnikowi presja chociaż towarzyszyła, to na pewno nie przeszkadzała, bowiem potrafił robić swoje i zespół wyciągnąć z nizin, do wyżyn. Potem naturalnie przyszła normalna passa średniaka ligowego czyli wyniki mieszane. Mieszane były jednak trzy składniki – porażki, remisy oraz zwycięstwa, a to supporterzy klubu znoszą znacznie lepiej.

 

Czy to skusiło Crystal Palace? Niewykluczone. Na rynku trenerskim jest kilka nazwisk, którym warto byłoby się przyjrzeć – m.in. Sherwood czy Pulis, a szybko powstały plotki łączące z wolnym wakatem obecnego szkoleniowca Ajaxu – Franka de Boera. Ten ostatni szybko został zdementowany, o pierwszych dwóch sobie pogadano, a Pardew w międzyczasie otrzymał oficjalne i publiczne pozwolenie na rozpoczęcie rozmów z Palace.

 

Kibice nareszcie dostają to, czego chcą. Nie jest to może wymarzony dla nich moment, jednak kiedy kibic zmiennym jest i raz skanduje hasła o zwolnieniu, raz o miłości, na czymś postawić trzeba. Długo stało na tym drugim, czego efektem był dalekoterminowy (i daleko głupotą trącący) kontrakt Pardew, jednak jest szansa na zmiany. Czy lepsze – nie wiadomo, czasem jednak trzeba zaryzykować. Dla włodarzy klubu sama sytuacja jest nie lada okazją. Kontrakt obecnego menedżera byłby dość kosztowny w przypadku zerwania go, tymczasem londyński klub wykazuje chęci wykupienia go, co oznacza… złapanie dwóch srok za ogon?

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)