Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kto jest odpowiedzialny za kryzys w Chelsea?

Kto jest odpowiedzialny za kryzys w Chelsea?

Piłka nożna | 09 stycznia 2015 14:12 | Bartłomiej Kornecki
Obrona Chelsea ostatnimi czasy spisuje się poniżej oczekiwań
fot. Flickr
Obrona Chelsea ostatnimi czasy spisuje się poniżej oczekiwań

Dobra passa Chelsea skończyła się. Dwie porażki i remis w ostatnich sześciu spotkaniach sprawiły, że Manchester City dogonił zespół Jose Mourinho w tabeli Premier League. Kogo za to obwiniać? Jose Mourinho, który wciąż gra jednym i tym samym składem? Piłkarzy? Czy może cały kolektyw? 


Jeszcze niecały miesiąc temu eksperci zapowiadali, że ten sezon dla Chelsea będzie wyjątkowy. Nie dość, że zostaną mistrzem to jeszcze nie doznają żadnej porażki w sezonie. Jednak już w Mikołajki Newcastle przekreśliło takie plany, a w Nowy Rok Tottenham rozstrzelało zespół The Blues pakując im pięć bramek. W międzyczasie londyńczycy zgubili punkty w wyjazdowym spotkaniu z Southampton.


Zwłaszcza mecz z Tottenhamem zadaje jedno główne pytanie. Co z tą obroną Chelsea, która jeszcze niedawno była taka szczelna. Strata sześciu goli w dwóch meczach i zdobycie tylko jednego punktu może oznaczać swego rodzaju kryzys. Na głównych winowajców wyglądają Gary Cahill i Branislav Ivanovic, których ostatnie występy były poniżej oczekiwań. W samym spotkaniu z Southampton obaj  ponoszą winę za stratę gola.

 

źródło: Squawka.com: Błędy w obronie


Młody boczny obrońca Świętych posłał piłkę do Graziano Pelle, który wyciągnął Cahilla niemal na środek boiska i klatką piersiową na jeden kontakt odegrał do Dusana Tadica – Ivanovic był za daleko Serba i ten zagraniem z pierwszej piłki podał do Mane, który okazał się szybszy od Johna Terry’ego i bez problemów przelobował Courtoisa. W tej sytuacji Ivanovic dał zbyt dużo miejsca swojemu rywalowi, a Cahill źle przeczytał sytuację. Ostatecznie Chelsea udało się odrobić stratę co troszkę przyćmiło rażące błędy defensorów.


Cahill w tym meczu nie wygrał żadnego z trzech pojedynków w powietrzu, z których dwa były przeciwko Pelle. Jeden z nich włoski napastnik wykorzystał idealnie co poskutkowało golem.



źródło: Squawka.com: Pojedynki w powietrzu Garry’ego Cahilla w meczu z Southampton


Obaj mają tendencje aby wychodzić do przodu – prawdopodobnie przyczynił się do tego wzrost pewności siebie po tak fantastycznej serii zwycięstw – co można zobaczyć na heat mapie. Niejeden mógłby być przekonany, że to heat mapa skrzydłowego albo środkowego pomocnika. Para obrońców spędziła tak dużo czasu naciskając napastników i wspierając akcje ofensywne.



źródło: Squawka.com: Wspólna heat mapa Ivanovica i Cahilla w meczu z Southampton


Oczywiście John Terry również ponosi częściową winę za straconą bramkę. Źle przewidział rozwój sytuacji i ostatecznie nie dogonił Mane. Jednak to już był ostatni fragment sytuacji, od początku rozpętały ją błędy Ivanovica i Cahilla.


W wyjazdowym meczu przeciwko Tottenhamowi znów zawiedli. Pierwszego gola Harry Kane strzelił zbiegając z lewego skrzydła Spurs. Ivanovic nie zatrzymałgo już w początkowej fazie akcji, kiedy był bardzo blisko niego – dał mu się odwrócić i popędzić dalej. Młody Anglik ściął do środka, minął Oscara i uderzył zza pola karnego. Serb z Chelsea nawet za nim nie ruszył. Spóźniony był również.. Gary Cahill, który nie wspomógł Johna Terry’ego w zablokowaniu tego strzału.


Przy drugiej bramce dla Tottenhamu zawalił Cesar Azpilicueta, który wyprowadził piłkę bardzo niedbale i po kontrataku piłką w słupek uderzył Chadli – ta odbiła się tak niefortunnie, że do pustej bramki wbił ją Danny Rose. Gdzie w tej sytuacji był Cahill? Kiedy piłka leciała w kierunku słupka, ten się zatrzymał – był jedynym obrońcom The Blues poza grą, zdala od jakiegokolwiek piłkarza Spurs. Rzut karny chwilę później sprokurował również on. Przy świetnie dysponowanym tego dnia Harrym Kane'ie wyglądał jak dziecko we mgle.


Czwarta bramka to już wina kolektywu. Mimo, że Ivanovic stracił piłkę bardzo wysoko, Spurs od razu zagrali do Chadliego, który sprytnym podaniem do Kane’a ograł Cahilla próbującego asekurować swojego prawego obrońcę. Młody Anglik obrócił się w polu karnym zostawiając w tyle Matica i umieścił piłkę w siatce. Piąta bramka padła jak każda inna po akcji skrzydłem, które zabezpieczał Ivanovic. Kane jednym podaniem ograł Ivanovica i Cahilla, którzy we dwóch go zaatakowali zostawiając przy tym niekrytego Chadliego, ten ściął do środka i pokonał Courtoisa.



źródło: Squawka.com: Odbiory Cahilla i Ivanovia przeciwko Tottenhamowi


Ivanovic i Cahill razem, wygrali zaledwie 40% swoich odbiorów na White Hart Lane. Co przyczyniło się do prawie każdej bramki strzelonej przez Spurs z ich strony boiska. Oczywiście Azpilicueta również popełnił rażący błąd w tym meczu co poskutkowało golem. Tak samo kiepska zresztą jak próba odbioru piłki Harry’emu Kane’owi przez Oscara przy pierwszym trafieniu Kogutów.


Aktualnie głównym problemem Chelsea wydaje się brak dyscypliny i odpowiedniej świadomości. Ivanovic bardzo często gra zbyt szeroko i choć do wolnych piłkarzy nie należy to nie jest wystarczająco agresywny aby zatrzymywać ataki rywali. W samym meczu z Southampton kilka razy był zbyt daleko od piłkarzy Świętych. Natomiast Cahill w grze defensywnej wygląda jak cień samego siebie sprzed początku sezonu. W tym momencie nie wygląda jak środkowy obrońca na miarę „Wielkiej Czwórki” Premier League. Gra lekkomyślnie i podejmuje złe decyzje w prostych sytuacjach.


Oczywiście pozostali gracze też notują błędy. Niechlujstwo Azpilicuety, pasywność w defensywie ze strony Oscara, czy braki szybkościowe Terry’ego na St Mary’s Stadium. Tytuł Premier League powoli wyślizguje się z rąk, Jose Mourinho będzie musiał wziąć swoich podopiecznych na dywanik i z powrotem ich zdyscyplinować. Potrzebują koncentracji i muszą zdać sobie z sytuacji w jakiej się znaleźli. Wciąż jeszcze pół sezonu przed nimi. Jednak nie wiadomo czy dalej, bez rotacji w zespole będą tacy doskonali jak na początku sezonu.


Bartłomiej Kornecki

Twitter: @Kornuch

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)