Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bony dopełnia kwartet Pellegriniego

fot. Manchester City / facebook.com

Bony dopełnia kwartet Pellegriniego

Piłka nożna | 14 stycznia 2015 22:42 | Michał Kozera

Najnowszy transfer Manchesteru City ma dość proste przyczyny, leżące w filozofii Manuela Pellegriniego. Wilfried Bony jest uzupełnieniem zespołu napastników Obywateli, czy jednak będzie miał szansę na grę w duecie z Sergio Aguero? Co na to Dżeko oraz Jovetić?

 

Bez wątpienia jedynym zawodnikiem, który nie musiał przejmować się rywalizacją w składzie Manchesteru City, jest Sergio Aguero. Argentyńczyk to prawdziwa maszyna do strzelania goli co udowadnia ilekroć ma szansę na występ w pełni zdrowia. Z tym jednak miewa problemy, a niektóre z nich potrafią dłużyć się na tyle, by w ofensywie konieczna była siła wystarczająca na załatanie tych braków.

 

Z letniego wypożyczenia Alvaro Negredo cieszyć mogli się Edin Dżeko i Stefan Jovetić. Mniejsza rywalizacja dawała większe szanse na występ w wyjściowej jedenastce, a w przypadku kontuzji Aguero grać mogli obaj napastnicy. Plany jednak zweryfikowała forma oraz… kontuzje. W pewnym momencie Pellegrini do dyspozycji nie miał żadnego z trzech napastników, co jeszcze mocniej utwierdziło Chilijczyka w przekonaniu, że uzupełnienie składu do kwartetu ofensywnego jest sprawą niezwykle ważną.

 

Bony może wnieść nową jakość do drużyny mistrzów Anglii. Silny, uzdolniony technicznie napastnik może dobrze przyjąć na siebie część obowiązków w ataku, pozwalając na grę plecami do obrońców i większą aktywność Aguero (oczywiście o ile ten będzie zdrowy). Poza tym obowiązkowo wspomnieć trzeba o naturalnych umiejętnościach Iworyjczykach do strzelania bramek. Jeżeli 26-latek wywalczy sobie miejsce w składzie, po Pucharze Narodów Afryki wróci pełen energii, jego kariera w City może rozkwitnąć. Pokaz możliwości kibicom nowego klubu już dał, strzelając Citizens 3 bramki w 2 meczach. Tak imponując nie można sobie pozwolić na rolę zwykłej zapchajdziury w składzie i choć transfer do tak dużego klubu jak City niesie za sobą te obawy, w Bony’ego trzeba wierzyć, bo może namieszać.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)