Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Czy dzieciak podbije Hiszpanię?

Czy dzieciak podbije Hiszpanię?

Piłka nożna | 22 stycznia 2015 20:38 | Adrian Szymczak

fot. Real Madrid C.F. / facebook.com

W wieku 15 lat i 253 dni debiutujesz w dorosłej reprezentacji swojego kraju. Jesteś najmłodszym zawodnikiem Tippeligaen czyli najwyższej norweskiej klasy rozgrywkowej. Dostajesz coraz więcej szans, zaczynasz regularnie grać w pierwszym zespole. Filmiki z Twoimi umiejętnościami podbijają Internet. Twoje mecze oglądają scouci z najlepszych europejskich klubów. Wreszcie dostajesz konkretne oferty i musisz wybrać dalszą drogę kariery. Co robisz? Kogo wybierasz?

Saga transferowa z młodym Norwegiem w roli głównej dobiegła końca. Martin Ødegaard podpisał dzisiaj w Madrycie 6-letni kontrakt. Odrzucił on oferty takich gigantów jak Bayern Monachium, Chelsea, Liverpool, a nawet FC Barcelona. Dokładna kwota transferu nie jest znana, ale mówi się o przedziale od 2 do 4 milionów euro. Nastolatek będzie trenował zarówno z pierwszą jak i drugą drużyną Królewskich. Trener Carlo Ancelotti będzie mógł z niego korzystać w każdym momencie, ale na chwile obecną Ødegaard będzie regularnie grał w drużynie rezerw - Realu Madryt Castilla, której trenerem jest sam Zinedine Zidane.

Większość pytań zadawanych na konferencji prasowej dotyczyła powodu przejścia właśnie do Madrytu. Norweg do znudzenia powtarzał, że "w Madrycie dostał największą szansę na rozwój i tutaj czuje się jak w domu". Prawda jest taka, że szkółka Królewskich znana jako "La Fabrica" wykształciła wiele piłkarskich perełek, lecz większość z nich nie zagrzała na stałe miejsca w wyjściowej jedenastce Realu Madryt. Wychowankami Realu są między innymi: Juan Mata, Alvaro Negredo, Roberto Soldado, Javi Garcia czy Juanfran. Jak wiadomo ci zawodnicy błyszczą w całej Europie ale nie osiągnęli sukcesu w Realu Madryt. Królewscy mają w zwyczaju wykształcenie piłkarza, po czym chętnie go wypożyczają bądź sprzedają do innego klubu, ponieważ w pierwszym zespole nie ma miejsca dla młodych talentów. Wyjątkami od tej reguły są m.in. Guti, czy Raul, którzy święcili triumfy z pierwszą jedenastką, w której gościli bardzo długo. Jest jeszcze Iker Casillas, który po dziś dzień broni bramki Królewskich.

Poza tym Real już wcześniej kupował młode talenty, które miały błyszczeć w wyjściowym składzie, lecz nic z tego nie wyszło. Tutaj za przykład mogą robić przede wszystkim Pablo Sarabia i Sergio Canales. Jeden i drugi robili furorę w młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii, Real ich wykupił lecz później nie mogli się przebić z Castilli do pierwszego zespołu Królewskich, przez co zostali posprzedawani odpowiednio do Getafe i Valencii. Takich zawodników jak oni jest więcej. Real nie zawsze potrafił dobrze ocenić talent swoich zawodników, z czego korzysta teraz cała Europa.

Może się również okazać, że Martin Ødegaard będzie kimś pokroju "Amerykańskiego Pele" czyli Freddiego Adu. Urodzony w Ghanie zawodnik przyjął amerykańskie obywatelstwo i w wieku 14 lat został wybrany do drużyny DC United prowadzonej wtedy przez polskiego trenera Piotra Nowaka. Po świetnych występach w tak młodym wieku, Adu został okrzyknięty Amerykańskim Pele. Zaczęły się nim interesować europejskie kluby takie jak PSV Eindhoven, Manchester United czy Inter Mediolan. Po dwóch świetnych sezonach przeniósł się do Real Salt Lake City, z którego później przeprowadził się do Europy, a konkretniej do Benfiki Lizbona. Tam miał być młodą gwiazdą zespołu, która miała się rozwijać w coraz szybszym tempie. Niestety coś poszło nie tak jak powinno i Freddy zamiast się rozwijać, zaczął powoli wędrować na dno. Po wielu zmianach barw i wielu perturbacjach aktualnie Freddy Adu nie może znaleźć pracodawcy. Z gwiazdy MLS i nadziei amerykańskiego futbolu stał się zwykłym szarakiem, którego nikt nie chce.

W Madrycie mają nadzieję, że taka historia nie przytrafi się ich nowemu nabytkowi. Martin uważany jest za jeden z największych talentów młodego pokolenia w Europie. Lewonożny zawodnik ma świetny przegląd pola, doskonale sobie radzi z przeciwnikiem "na plecach" i jest wręcz bezczelny w pojedynkach 1 na 1. W rodzimej lidze wystąpił w 23 spotkaniach pierwszej drużyny strzelając 5 bramek i zaliczając 7 asyst. Nie bez powodu był obserwowany przez europejskich gigantów, którzy widzieli w tym chłopaku ogromny potencjał. Jest on świetnym materiałem na piłkarza wielkiego formatu i może zrobić karierę w dorosłej piłce.

Teraz przed Martinem Ødegaardem najtrudniejszy okres w karierze. Okres adaptacji w nowym środowisku, w nowej lidze, w nowym zespole. Już od pierwszych chwil w Madrycie musi pokazać na co go stać. Teraz tylko i wyłącznie od niego zależy czy stanie się zawodnikiem Castilli, wypożyczanym z roku na rok, czy też stanie się drugim Raulem i poprowadzi Królewskich do wielu sukcesów na krajowym podwórku i arenie międzynarodowej. Tego wszystkiego dowiemy się w niedalekiej przyszłości, która okaże się dla Norwega prawdziwym testem dojrzałości.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)