Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna „Dycha Kownasia” - czyli kreatywnie, motywująco i pożytecznie

fot. wikipedia.org

„Dycha Kownasia” - czyli kreatywnie, motywująco i pożytecznie

Piłka nożna | 12 lutego 2015 17:05 | Sebastian Ibron

Dawid Kownacki pokazał sporą klasę, a media społecznościowe po raz kolejny udowodniły swą siłę. Siłę, która zamieni się w realny wpływ na czyjeś życie. A wszystko za sprawą siedemnastoletniego napastnika Lecha i jego akcji „Dycha Kownasia”.


Snajper Kolejorza na swoim profilu twitterowym ogłosił przyjęcie zakładu, który polega na tym, że jeżeli Kownacki nie zdobędzie dziesięciu goli wiosną, to wpłaci na cel charytatywny 5 tys. złotych. Jego akcję prędko podchwycił Twitter i podzielił się na dwa obozy. Ludzie z pierwszego bloku to tacy, którzy pieniądze wpłacą wówczas, gdy Kownacki zdobędzie mniej niż dziesięć goli, a obóz drugi to taki, którzy wpłacą, gdy Kownacki zdobędzie przynajmniej dziesięć trafień.


Do „Dychy Kownasia” dołączył nawet prezes Leśnodorski, który zadeklarował wpłatą 10 tys. złotych za przekroczenie przez Kownasia bariery dziesięciu goli. Suma, która leży „na stole”, oscyluje już w granicach 50 tysięcy złotych. A to wszystko dzięki jednemu wpisowi pewnego nastolatka.


Wczoraj napastnik Lecha zdecydował, na jaki cel zostaną przekazane pieniądze z akcji. Otóż przeznaczone zostaną na zapewnienie opieki medycznej córki Wojciecha Tomaszewskiego, 1,5-rocznej Wiktorii. U Wojciecha Tomaszewskiego Dawid Kownacki dorastał piłkarsko, pod jego okiem trenował przez blisko siedem lat.


To kolejna tego typu akcja. Jakiś czas temu obrońca Legii Jakub Rzeźniczak ogłosił, że za każdą głupio otrzymaną żółtą kartkę wpłaci 5 tysięcy złotych na cele charytatywne. Jak więc widać, polscy piłkarze potrafią w ciekawy sposób wykorzystać media społecznościowe. I nie dość, że je wykorzystują w sposób kreatywny, motywujący i pożyteczny, to widać, że wreszcie mamy pokolenie zawodników, którzy są świadomi swojej roli.


Piłkarze to nie tylko boisko. Piłkarze często są idolami dzieciaków. Nie ma chyba osoby interesującej się piłką, która nigdy by nie wyobrażała sobie siebie jako znanego piłkarza. Bo i kto nie chciał kiwać jak Maradona, czy strzelać jak Pele? Od osób, które są powszechnie znane, a młode osoby chcą się na nich wzorować, oczekuje się pewnej odpowiedzialności. Odpowiedzialności nie tylko za piłkę i za czysto sportowe aspekty swojego życia, lecz odpowiedzialności za swoje zachowanie pozaboiskowe.


A odpowiedzialność jest czymś, co Dawid Kownacki niewątpliwie posiada. Nie może nie radować, kiedy tak młody człowiek – przypominam, rocznik 1997 – udowadnia, że stąpa twardo po ziemi, nie zapomina o tym, komu wiele zawdzięcza, a w dodatku napędza innych do charytatywności. Słowem – wielkie brawa i oby więcej tego typu akcji.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)