Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oby wiosna była jak ten mecz!

Oby wiosna była jak ten mecz!

Piłka nożna | 13 lutego 2015 00:29 | Mateusz Dziopa
Radość piłkarzy Legii po bramce dającej prowadzenie
fot. Oficjalny profil Twitter Legii
Radość piłkarzy Legii po bramce dającej prowadzenie

Stało się! Polska, piłkarska wiosna ruszyła! Zainaugurowało ją ćwierćfinałowe spotkanie Pucharu Polski rozgrywane pomiędzy Śląskiem Wrocław a Legią Warszawa. Spotkanie zakończyło się remisem, choć niewiele brakowało, by gospodarze mogli cieszyć się z triumfu.


Legia od pierwszych minut starała się narzucić swój styl gry. W ofensywie najczęściej pokazywał się Michał Kucharczyk, który starał się wpisać na listę strzelców, niestety dla sympatyków Legii – bezskutecznie. W 32 minucie blisko zdobycia gola byli jednak gospodarze – Robert Pich uderzył na wysokości pola karnego, ale świetnie interweniował Dusan Kuciak. Kiedy wydawało się, że po pierwszej części gry na tablicy będzie widniał bezbramkowy remis, gola zdobył Michał Żyro. Michał Kucharczyk znalazł się z lewej strony pola karnego, posłał piłkę do Radovica, którego strzał został zablokowany, piłka trafiła jeszcze do Michała Żyry, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki Śląska.


Od pierwszych minut drugiej połowy ruszył Śląsk, jednak dwie sytuacje w przeciągu 5 minut zmarnował Marco Paixao. W 59 minucie pozycja gospodarzy stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Za drugą żółtą kartkę czerwony kartonik obejrzał Tomasz Hołota, który musiał opuścić boisko. Goście z Warszawy nie pokazywali jednak chęci do podwyższenia rezultatu, przez co Śląsk tworzył sobie więcej sytuacji podbramkowych. Legia znacznie utrudniła sobie zadanie w 84 minucie, gdy czerwoną kartkę obejrzał Ivica Vrdoljak. Dwie minuty później doszło do wyrównania. Łukasz Broź popełnił koszmarny błąd próbując podać piłkę do Kuciaka. Obrońca Legii zagrał futbolówkę do Marco Paixao, który bez problemów doprowadził do wyrównania! Śląsk przez ostatnie minuty grał jak natchniony, jednak gola nie zdobył


Jeżeli mecz ten był zapowiedzią piłkarskiej wiosny w Polsce, to kibice mogą już zacierać ręce. W tym dwumeczu sprawa awansu jest otwarta i to drugi mecz zadecyduje o awansie. Póki co jedyne, c zego możemy być pewni to emocje w rewanżu przy Łazienkowskiej.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)