Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Coraz słabszy Bayern remisuje we Lwowie

Coraz słabszy Bayern remisuje we Lwowie

Piłka nożna | 17 lutego 2015 22:52 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook Champions League

Ogromna ilość podań i posiadanie piłki nie przełożyło się na zwycięstwo Bayernu Monachium nad Szachtarem Donieck. Całe spotkanie wyglądało trochę tak, jakby piłkarze obu drużyn dostosowali się do chłodnej i leniwej aury panującej na stadionie. Gospodarze nie mają prawa narzekać, bo to niezwykle korzystny dla nich wynik, natomiast mistrzowie Niemiec mają kilka zmartwień, z którymi muszą sobie poradzić.

 

Ciężko posądzić obie drużyny o to, by nadszarpnęły nasze zdrowie psychiczne ogromną dawką sportowych emocji. Od początku meczu Bawarczycy osaczyli ukraiński zespół na ich własnej połowie. Niezliczona liczba podań i pomysłowych rozwiązań nie wystarczyła by przełamać szczelny autobus gospodarzy. Strzały, które oddawali przyjezdni również nie były zbyt wielkim wyzwaniem dla Piatowa. Wyglądało to trochę tak, jakby podopiecznym Guardioli najzwyczajniej nie chciało się grać i mieli ochotę zadecydować o wszystkim w Monachium. Dopiero później mogliśmy się przekonać, że było to podejście bardzo ryzykowne.

 

Wszystko co działo się do dwudziestego metra przed ,,ukraińską'' bramką było w porządku poza tym, że odbywało się zbyt wolno. Taką taktykę moglibyśmy rzecz jasna uznać za strategię stopniowego usypiania rywala, ale tylko wtedy, gdyby po niej następowało gwałtowne przyśpieszenie. A takiego nie mogliśmy zobaczyć. Brak klasycznego napastnika był bardzo łatwo dostrzegalny. Strzały zza pola karnego były niegroźne, a Thomas Muller nie radził sobie na szpicy, odbijając się tylko od barków środkowych obrońców. Wejście Roberta Lewandowskiego niewiele zmieniło, bo wcześniej czerwoną kartkę otrzymał Xabi Alonso i jak łatwo się domyślić możliwości gości stały się mocno ograniczone. Arjen Robben był dzisiejszego wieczoru wybitnie samolubny. Najczęściej w głupi sposób tracił piłkę zamiast zagrać ją w pole karne, gdzie na ogół czekał lepiej ustawiony kolega.

 

Trudno wypowiadać się o postawie zawodników z Doniecka, którym pozostało odgrywanie roli drugoplanowej. Próby szybkich kontrataków były najczęściej szybko tłumione przez agresywny pressing rywala. Szarpać próbowali Douglas Costa i Taison, jednak byli oni mocno osamotnieni z przodu i niewiele mogli zdziałać.

 

Rewanż zapowiada się niezwykle ciekawie, bo piłkarze Lucescu już raz pokazali, że Bayern da się zatrzymać. Bawarczycy natomiast muszą mocno pomyśleć nad swoją grą, a dodatkowym zmartwieniem hiszpańskiego szkoleniowca jest duża liczba kartek, które mogą odbić się czkawką w ewentualnych występach w dalszych fazach Ligi Mistrzów.

 

Szachtar – Bayern 0:0

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)