Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Jeden strzał nie wystarczył Bazylei

Jeden strzał nie wystarczył Bazylei

Piłka nożna | 18 lutego 2015 23:17 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny Profil Facebook Champions League

W środowy wieczór mogliśmy zobaczyć ciekawe spotkanie pomiędzy drużyną z Bazylei i FC Porto. Ta potyczka byłaby o wiele ciekawsza, gdyby nie fakt, że przez niemal całe spotkanie mocno dominowało Porto, ale gospodarze bardzo dzielnie się bronili. Paradoksalnie, ich prowadzenie zakończył błąd najbardziej doświadczonego zawodnika.

 

Porto od początku mocno naciskało na swoich rywali. Bazylea została mocno zamknięta na własnej połowie. Jednak gospodarzom wystarczył jeden moment nieuwagi w wykonaniu formacji obronnej Porto. Kapitalną piłkę między dwóch stoperów posłał Fabian Frei. Tam na pozycję wybiegał Derlis Gonzalez, który popędził na bramkę Fabiano i pokonał go strzałem przy słupku. Portugalczycy rozdrażnieni straconą bramką chcieli jak najszybciej odrobić straty, ale do przerwy nie udała im się ta sztuka. Na boisku mogliśmy zobaczyć więcej niepotrzebnych fauli, nieporozumień i żółtych kartek niż sytuacji strzeleckich. Zawodził Brahimi, niezbyt dobrze radził sobie Tello, ale Hiszpan przynajmniej poprawił się w drugiej połowie. Nerwy puściły Jacksonowi Martinezowi, który niejednokrotnie prowokował rywali, za co sędzia Mark Clattenburg wezwał go na dywanik.

 

Przyjezdni chcieli szybko wyrównać po wznowieniu gry i nawet im się to udało, ale ich bramka nie została uznana, gdyż dwóch napastników Porto przeszkadzało Vaclikowi na tyle, że jeden z asystentów uznał to za przekroczenie przepisów. Napór drużyny z Portugalii był coraz większy, a efektów ich wysiłków wciąż nie było widać. Świetne zawody rozgrywał Oliver Torres. Młody Hiszpan powinien mieć dzisiejszego wieczoru ze trzy asysty, jednak koledzy nie wciąż nie potrafili wykończyć stwarzanych przez niego okazji.

 

Zbawienie nadeszło z najmniej oczekiwanej strony. Głupi błąd w polu karnym popełnił Walter Samuel, zawodnik na tyle doświadczony, że ciężko się było tego po nim spodziewać. Sędzia zauważył u niego zagrania ręką i wskazał na wapno. Jedenastkę pewnie wykorzystał świetnie spisujący się Danilo. Na końcowe minuty obudziła się jeszcze Bazylea, starając się strzelić bramkę ze stałych fragmentów, jednak obie drużyny nie były już tak mocno zdeterminowane w ataku i wolały się skupić na obronie. Ten wynik zapowiada nam niezwykle ciekawy rewanż w Porto. Mimo tego, że gospodarze będą drużyną znacznie silniejszą, to nie mamy prawa skreślać mistrza Szwajcarii. Ich inteligentna gra w obronie i zabójcze kontry mogą ich zaprowadzić do ćwierćfinału.

Basel – Porto
1:0 Martinez
1:1 Danilo (k)

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)