Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oceniamy Legię za mecz z Ajaksem: Vrdoljak odmienił grę w drugiej połowie

Oceniamy Legię za mecz z Ajaksem: Vrdoljak odmienił grę w drugiej połowie

Piłka nożna | 19 lutego 2015 23:51 | Przemysław Drewniak
Ivica Vrdoljak był naszym zdaniem najlepszym piłkarzem Legii w meczu z Ajaksem
fot. x-news/T-Mobile Ekstraklasa
Ivica Vrdoljak był naszym zdaniem najlepszym piłkarzem Legii w meczu z Ajaksem

W pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy z Ajaksem piłkarze Legii Warszawa rozegrali dwie odmienne połowy. W pierwszej byli o pół klasy słabsi od mistrzów Holandii, ale po przejściu na grę w ustawieniu 4-2-3-1 pokazali, że potrafią zepchnąć ich do defensywy. Zobacz, jak oceniliśmy podopiecznych Henninga Berga za występ w Amsterdamie.


Dusan Kuciak – 6: Miał niespodziewanie niewiele okazji do zaprezentowania swoich umiejętności – piłkarze Ajaxu zmusili go tylko do kilku prostszych interwencji na linii i przedpolu. Poza niepewną grą nogami nie można mu było wytknąć żadnych mankamentów.

Łukasz Broź – 6: Lepsze momenty przeplatał słabszymi. Nie zawsze radził sobie z dynamicznym Ricardo Kishną, brakowało mu też większej konsekwencji w podłączaniu się do akcji ofensywnych. Z drugiej strony kilka razy skutecznie asekurował środkowych obrońców, a gdy już pojawiał się na połowie Ajaksu, to potrafił zrobić z tego użytek.


Dossa Junior – 6: Z jego występu zapamiętamy przede wszystkim brak szybkiego doskoku do Arkadiusza Milika przy golu dla Ajaksu. A szkoda, bo był to jego jedyny poważny błąd w Amsterdamie. Jak na pierwszy oficjalny mecz w tym roku spisał się całkiem nieźle, bardzo dobrze przewidywał zagrania przeciwników.


Jakub Rzeźniczak – 6: Rozegrał poprawne spotkanie. Nie pękał w starciach z piłkarzami Ajaksu, choć Milik kilka razy pokazał mu, że niezwykle trudno go powstrzymać.


Guilherme – 6: Dwie różne połowy Brazylijczyka. W pierwszej często nie radził sobie w pojedynkach z szybkim Anwarem El-Ghazim czy Kishną, był też bezproduktywny w ofensywie. W przerwie przeszedł jednak metamorfozę, bo po zmianie stron zagrał zupełnie inaczej. Ustawiał się wyżej, udanie przerywał akcje rywali i stwarzał zagrożenie na połowie Ajaksu. Widać, że potrafi błyskawicznie wyciągać wnioski ze swoich błędów, dzięki czemu robi stałe postępy.


Ivica Vrdoljak – 7: Wyższa ocena dotyczy głównie drugiej połowy, bo w pierwszej, gdy grał jako trzeci środkowy obrońca, popełnił fatalny błąd przy bramce Milika. W pełni zrehabilitował się po przerwie, gdy Henning Berg przesunął go na jego nominalną pozycję. Jako środkowy pomocnik Vrdoljak organizował grę ofensywną Legii, a gdyby Sa wykorzystał sam na sam z Cillessenem, miałby na swoim koncie piękną asystę.


Tomasz Jodłowiec – 5: Na początku meczu irytował zbyt długim prowadzeniem piłki i stratami na własnej połowie. Znacznie lepiej zaprezentował się w drugiej połowie, gdy zaliczył kilka odbiorów i nie zostawiał rywalom już tak dużo miejsca na rozgrywanie akcji.


Michał Żyro – 2: Najsłabsze ogniwo w zespole Legii. Od początku notował dużo strat, jego podania były niedokładne, nie wychodziły mu też dryblingi. Pudło z drugiej połowy z pewnością zapamięta na długo. Dopiero następne mecze pokażą, czy był to efekt złego dnia czy po prostu słabej formy pomocnika, za którego Legia niespełna rok temu otrzymywała oferty warte 5 milionów euro. Gdyby w rewanżu zagrał na miarę wycen transferowych, szanse na awans mistrzów Polski znacznie by wzrosły.


Michał Kucharczyk – 5: Jako pierwszy w tym meczu dał Legii sygnał do ataku, był aktywny, choć jesienne mecze w Lidze Europy pokazały, że stać go na więcej. Tym razem w jego akcjach brakowało dokładniejszego wykończenia. W dodatku rozpoczął piramidę błędów w obronie przy golu Milika, biernie pilnując Kishnę.


Michał Masłowski – 5: Debiut w wielkiej piłce może zaliczyć do udanych. Piłkarze Ajaksu pewnie byli zaskoczeni, że taki niepozorny chłopak potrafi twardo powalczyć ciałem w obronie. Można było odnieść wrażenie, że Henning Berg nałożył mu tym razem więcej zadań defensywnych, bo w tym elemencie gry Masłowski imponował bardziej. Z każdym spotkaniem w barwach Legii powinien pokazywać coraz więcej umiejętności.


Orlando Sa - 4: Jego występ można rozpatrywać dwojako. Z jednej strony Portugalczyk był ważnym elementem ofensywy Legii, świetnie wyczuwał linię spalonego i z łatwością dochodził do sytuacji bramkowych. Nie wywiązał się jednak ze swojego podstawowego zadania, marnując stuprocentowe szanse na pokonanie Cillessena. Wydaje się, że Sa zatracił znakomitą skuteczność z jesieni, bo w zimowych sparingach również nie zachwycał formą. Oby w rewanżu w Warszawie zdołał do niej powrócić.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)