Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Marcin Budziński: To była inna Cracovia. Wszystko siedzi w naszych głowach

Marcin Budziński: To była inna Cracovia. Wszystko siedzi w naszych głowach

Piłka nożna | 20 lutego 2015 22:47 | Dominik Wardzichowski
Marcin Budziński (z prawej) był po meczu w Bielsku-Białej bardzo krytyczny.
fot. Marcin Budziński / Superstar.com.pl
Marcin Budziński (z prawej) był po meczu w Bielsku-Białej bardzo krytyczny.

 - W tym spotkaniu w ogóle nie było groźnych sytuacji. Jedna bramka po błędzie bramkarza, a druga z rzutu karnego. To był nijaki mecz, pierwsza i druga połowa. Nie do oglądania - podsumował spotkanie w Bielsku-Białej Marcin Budziński, pomocnik "Pasów".

 

Nie ma się co oszukiwać, to było bardzo słabe widowisko. Obie drużyny nie potrafiły stworzyć  groźnych sytuacji. Z czego to wynikało?
Zdajemy sobie z tego sprawę. Dopasowaliśmy się do gry Podbeskidzia, chociaż doskonale wiedzieliśmy, że oni grają dużo długich piłek i czasami bazują na chaosie i walce. My odpowiedzieliśmy dokładnie tym samym. Długie piłki, walka i wszystko z pominięciem środka pola. W tym spotkaniu w ogóle nie było groźnych sytuacji. Jedna bramka po błędzie bramkarza, a druga z rzutu karnego. To był nijaki mecz, pierwsza i druga połowa. Nie do oglądania. 
 

 

Cracovia prowadziła w tym meczu, ale Maciej Iwański pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Biorąc pod uwagę przebieg tego spotkania, jesteście zadowoleni z jednego punktu?
Nie, my strasznie potrzebujemy punktów. Do Bielska-Białej przyjechaliśmy po trzy, ale z przebiegu meczu ten remis jest sprawiedliwy. Ani jedna, ani druga drużyna nie pokazała jakości i wracamy do Krakowa z punktem. To nas martwi, bo potrzebujemy punktów, żeby poprawić naszą sytuację w tabeli. W takich meczach, z takimi przeciwnikami musimy wygrywać. Teraz czeka nas trudny mecz z Lechem Poznań, ale wierzę, że u siebie będziemy groźni dla każdego.
 

 

Pokazaliście to już w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, gdzie w drugiej połowie zagraliście z rozmachem i udowodniliście, że Cracovia potrafi grać w piłkę. Co trzeba poprawić, żeby nie były to tylko jednorazowe wyskoki?
Gdybyśmy znali odpowiedź na to pytanie, to dawno byśmy poprawili naszą grę. Potrafimy jeden mecz zagrać bardzo fajnie, a tydzień później na murawę wychodzi zupełnie inna Cracovia. Sam nie wiem czy to jest spowodowane... Myślę, że to wszystko siedzi w naszych głowach. Coś w głowie nie zatrybi i później wychodzą takie słabe mecze.
 
DOMINIK WARDZICHOWSKI
TWITTER: @dwardzich22
Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)