Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kuriozalne błędy sędziowskie w Gliwicach

Kuriozalne błędy sędziowskie w Gliwicach

Piłka nożna | 23 lutego 2015 19:54 | Mateusz Decyk
Podgórski - Piast
fot. x-news
Podgórski - Piast

Grande Partido! Tak ten mecz nazwałby z pewnością Angel Perez Garcia, ale my ten mecz zapamiętamy przede wszystkim dzięki ogromnym błędom sędziów liniowych. Antybohaterem meczu zostanie Błażej Telichowski, który tak naprawdę pozbawił swoich kolegów szansy na trzy punkty przez głupi faul.

 

Na początku spotkania wydawało się, że tego meczu nie będziemy mogli zaliczyć do grona pretendentów o miano hitu kolejki, jednak dalszy jego przebieg musiał zmienić nasze podejście. Pierwsza składna akcja gości od razu zakończyła się golem. Po zagraniu Michała Maka w pole karne do piłki doszedł Arkadiusz Piech i otworzył wynik tego spotkania. Snajper Bełchatowa był w tym momencie na nieco ponad metrowym spalonym. Z pewnością sędzia liniowy po tym meczu nie otrzyma od delegata najwyższej noty. Radość Bełchatowian trwała krótko, bowiem chwilę później jeden z piłkarzy w białych strojach otrzymał czerwoną kartkę. Błażej Telichowski najwyraźniej w weekend obejrzał popularną galę mieszanych sztuk walki, bowiem zaprezentował swoje umiejętności w tej materii na boisku. Za brutalny faul wyleciał z boiska i sprawił swoim kolegom niemały kłopot. Gdy wydawało się, że podopieczni Kieresia będą panować nad sytuacją na boisku, zostali zmuszeni do kompletnej defensywy.

 

Piłkarze Bełchatowa utrzymali wynik do końca pierwszej połowy, jednak na samym początku drugiej części stracili bramkę. Po tym jak Podgórski dośrodkował w pole karne, nieupilnowany został Wilczek, który pokonał Zubasa strzałem głową. Gospodarze wyglądali po tej bramce na znacznie bardziej pewnych siebie i zaczęli zamykać rywala w obrębie jego własnego pola karnego. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę starał się wybić Zubas, ale ta spadła pod nogi Badii, która wpakował piłkę do siatki. Po tym trafieniu piłkarze Bełchatowa nie do końca wiedzieli jak się zachować. Starali się wychodzić większą liczbą piłkarzy, ale zbyt małą by zagrozić bramce Szmatuły. Przyjezdni dzielnie walczyli, a pod koniec spotkania musieli się odkryć, bowiem nie mieli już nic do stracenia. W 82. minucie krosowe podanie na skrzydło dostał Wilczek i zacentrował do niepilnowanego Podgórskiego, który mocnym uderzeniem z bliskiej odległości pokonał Zubasa. Pomocnik Piasta rozgrywał tego wieczoru swój setny mecz w barwach Piasta i pięknie ukoronował swój jubileusz. Warto wspomnieć, że w tej akcji na spalonym był Wilczek. Do końca spotkania niewiele się działo. Piast grał na utrzymanie, a osłabiony GKS musiał się pogodzić z porażką.

Piast – Bełchatów 3:1
0:1 Piech
1:1 Wilczek
2:1 Badia
3:1 Podgórski

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)