Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Atletico przegrywa z nerwami... i Bayerem

Atletico przegrywa z nerwami... i Bayerem

Piłka nożna | 26 lutego 2015 00:11 | Hubert Błaszczyk
Radość Calhanoglu po bramce.
fot. Facebook
Radość Calhanoglu po bramce.

- Żeby awansować musielibyśmy rozegrać dwa perfekcyjne mecze – mówił zasępiony na wtorkowej konferencji prasowej szkoleniowiec Bayernu Leverkusen, Roger Schmidt. Po środowym spotkaniu z Atletico Madryt może być w lepszym nastroju. Połowa drogi do ćwierćfinału Ligi Mistrzów za Aptekarzami.


Nie był to wielki mecz, ale po 90 minutach to zawodnicy z Leverkusen są niespodziewanie bliżsi awansu. Bayer na tle wicemistrza Hiszpanii zaprezentował się zaskakująco dobrze. Piłkarze Rogera Schmidta dłużej utrzymywali się przy piłce. Brakowało im jednak skuteczności. Jedyna bramka padła po akcji najlepszego na boisku Karima Bellarabiego. Reprezentant Niemiec oszukał trzech obrońców i podał piętką do niepilnowanego Hakana Calhanoglu, który z dużym spokojem umieścił piłkę pod poprzeczką.


Atletico na Bay Arena było zaskakująco bezradne. W ataku zawodnicy Diego Simeone stworzyli sobie niewiele dogodnych sytuacji. W najgroźniejszej dobrze uderzał Gamez, ale nie dał mu się zaskoczyć pewnie grający Leno. Madrytczycy co prawda strzelili bramkę, ale przed uderzeniem Torresa piłka opuściła boisko, co wychwycił arbiter.


W szeregach Atletico zbyt dużo było nerwowości. W 76. minucie za drugą żółtą kartkę boisko opuścił Tiago. Kartki łapali także Godin, Torres i Raul Garcia. Ten pierwszy nie zagra w rewanżu, a przecież wiadomo, że Urugwajczyk to jedno z najważniejszych ogniw drużyny Simeone. W odniesieniu dobrego wyniku w Leverkusen, hiszpańskiej ekipie nie pomogły też kontuzje. Jeszcze przed przerwą boisko musieli opuścić Siqueira i Saul Niguez. Trudów meczu nerwowo nie wytrzymał też sam Diego Simeone. Argentyńczyk nie mógł biernie przyglądać się kłótni jednego z jego asystentów z Rogerem Schmidtem, wygrażając w kierunku Niemca pięściami.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)