Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Zawisza jeszcze walczy. Świetny mecz piłkarzy Rumaka!

Zawisza jeszcze walczy. Świetny mecz piłkarzy Rumaka!

Piłka nożna | 28 lutego 2015 19:58 | Hubert Błaszczyk
Jakub Wójcicki (z prawej) prowadzi Zawiszę do dobrych wyników.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Jakub Wójcicki (z prawej) prowadzi Zawiszę do dobrych wyników.

Zawisza Bydgoszcz zwycięstwem nad Piastem Gliwice 2:0 przerwał serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa. Czerwona latarnia ligi zagrała uważnie w obronie i skutecznie w ataku. Bramki strzelali Cornel Predescu i Mica. Duży wkład w wygraną miał debiutujący w barwach gospodarzy Bartłomiej Pawłowski.


Skrzydłowy, który wiosną 2014 roku biegał jeszcze po boiskach hiszpańskiej La Liga nie zagrał w dwóch pierwszych meczach Zawiszy w rundzie wiosennej. Do Bydgoszczy Pawłowski został sprowadzony w ostatniej chwili i nie udało się zgłosić go na inauguracyjne spotkanie z Górnikiem Łęczna. W 21. kolejce w Gdańsku nie mógł zagrać z powodu klauzuli zawartej w wypożyczeniu. Przeciwko Piastowi wyszedł na boisko i zrobił różnicę. Kilkakrotnie ośmieszał rywali, wymuszał ważne faule i bardzo dobrze współpracował z Jakubem Wójcickim. To właśnie Pawłowski zaczął akcję, która zakończyła się pierwszą bramką dla Zawiszy.


Bardzo dobrze na prawej stronie obrony spisywał się Sebastian Ziajka. Doświadczony Polak zastąpił po pierwszej kolejce Cristiana Pulhaca i pokazał, że szybko nie odda wywalczonego miejsca. Ziajka zanotował asystę przy fantastycznej bramce Miki. Portugalczyk pokazał w sobotę, że ma talent do gry w piłkę. Przy bramce popisał się nieprzeciętnym wolejem. 21-latek dobrze spisywał się też w środku pola, kreując kolegom kilka dogodnych sytuacji.


Zawisza w meczu z Piastem zachowywał dobry balans pomiędzy obroną a atakiem. Coraz lepiej układa się współpraca środkowych obrońców – Andre Micaela i Luki Maricia. Całość w ryzach trzyma Jakub Wójcicki, który udanie zapuszcza się też pod bramkę rywala. Wydaje się, że do formy wrócił Grzegorz Sandomierski. W meczu z Piastem nie musiał dokonywać cudów, ale w pierwszej połowie wybronił groźny strzał Kamila Wilczka, a w drugiej nie dał się zaskoczyć Saszy Zivcowi.


Przyszłość przed Zawiszą rysuje się w jasnych barwach. Zespół jako jedyny w T-Mobile Ekstraklasie nie stracił wiosną bramki. W następnej kolejce zawodnicy Mariusza Rumaka pojadą do Krakowa, gdzie zagrają z Wisłą. Biała Gwiazda jest w kryzysie, bydgoszczan nie można więc spisywać na straty w walce o utrzymanie.


A Piast? W Bydgoszczy zaprezentował się tak jak zazwyczaj na wyjazdach – słabo. Gliwiczanie zaczęli grać po stracie pierwszej bramki. Kolegów nieco rozruszał wprowadzany za bezproduktywnego Badię Sasza Zivec. Walczyć starali się też Jurado i Wilczek. Bez podań kolegów z drugiej linii nie byli w stanie dojść do dogodnych sytuacji.


Oceny SPORT4FANS (skala 1-10)


Zawisza Bydgoszcz: Sandomierski (6) – Ziajka (7), Micael (6), Marić (5), Wójcicki (6) – Majewskij (5), Mica (7), Alvarinho (4), Predescu (6), Pawłowski (7) – Świerczok (3)


Rezerwowi: Barisić (5), Strąk (3), Kamiński zagrał zbyt krótko, by go ocenić


Piast Gliwice: Szmatuła (4) – Brożek (2), Herbert (4), Horvath (4), Klepczyński (2) – Martinez (4), Vassiljev (4), Badia (3), Jurado (5), Podgórski (2) – Wilczek (4)


Rezerwowi: Zivec (5), Szeliga (4), Hanzel zagrał zbyt krótko, by go ocenić
 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)