Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Do trzech! Podbeskidzie rozbite przy Łazienkowskiej

Do trzech! Podbeskidzie rozbite przy Łazienkowskiej

Piłka nożna | 01 marca 2015 19:56 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

Legia Warszawa po nie najlepszej grze pokonuje przy Łazienkowskiej Podbeskidzie. Kluczem do zwycięstwa okazała się solidna gra w defensywie i świetna gra Ryczkowskiego, który rozegrał dzisiaj koncertowe zawody

.

Początek tego meczu zaserwował nam nieuporządkowaną grę z obu stron, której następstwa utrzymały się zresztą aż do końca pierwszej części. Legia starała się rozgrywać atak pozycyjny za pomocą większej ilości podań, ale brakowało dokładności. Z podobnym deficytem musieli borykać się przyjezdni. W 12. minucie pierwszą akcję kombinacyjną przeprowadzili Wojskowi. Piłkę rozegrali Sa i Jodłowiec, a wskutek niefrasobliwości obrony Podbeskidzia w polu karnym pozostał niepilnowany Ryczkowski. Młody Legionista spokojnym strzałem na dalszy słupek pokonał Peskovicia. Po zdobytym golu napór gospodarzy zmalał, a do głosu zaczęli podchodzić podopieczni Ojrzyńskiego. W 24. minucie bardzo dobre dośrodkowanie na Żyrę posłał Brzyski. Krytykowany ostatnio pomocnik Legii wpakował piłkę do siatki, jednak sędzia Paweł Gil uznał, że obrońca Podbeskidzia był faulowany. Bramka nie została uznana. Bardzo odważnie do przodu wychodził Deja co zakończyło się trzema strzałami, z którymi poradził sobie Kuciak. Rozczarowywał Adu, który mógłby wykazać się większą inwencją w rozgrywaniu ataków. Brakowało tutaj typowego rozgrywającego, regulującego tempo gry. Gra Podbeskidzia wyglądała bardzo chaotycznie. Legioniści po cofnięciu się do obrony mieli spore problemy z utrzymaniem się przy piłce. Gracze z Bielska- Białej tworzyli spore zagrożenie przy stałych fragmentach gry, które ewidentnie były przećwiczone w kilku wariantach w trakcie treningów.

 

Drugą połowę ustawiła sytuacja z 53. minuty kiedy to Peskovic po strzale Ryczkowskiego nie potrafił utrzymać piłki we własnym ,,koszyku''. Dobijać próbował Duda, ale bramkarz ,,Górali'' mu w tym przeszkodził, a sędzia podyktował rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Ondrej Duda i z pewnością pokonał Peskovicia. Zmiany w drużynie gości na niewiele się zdały. Legia była ewidentnie zadowolona z takiego obrotu sprawy i postanowiła skupić się na grze z kontrataków. Te były szczególnie groźne po wejściu na boisko Kucharczyka. Do końca spotkania dominowała walka w środku pola i syzyfowe prace piłkarzy Ojrzyńskiego nad atakiem pozycyjnym. W ostatniej akcji tego meczu zmęczone Podbeskidzie dobił Orlando Sa, pakując piłkę do siatki, po świetnym zagraniu ze skrzydła.

 

Legia na pewno nie rozegrała najlepszego meczu, ale była w stanie pokonać gości w sposób przekonujący. Solidnie zagrała obrona skompilowana przez Henninga Berga na ten mecz. Z taką grą z tyłu Legia może spokojnie myśleć o obronie mistrzowskiego tytułu tym bardziej pod okoliczności porażki Jagiellonii z Koroną Kielce.


 

 

Legia – Podbeskidzie 3:0 (1:0)

 

Bramki:

1:0 Ryczkowski
2:0 Duda (k)
3:0 Orlando Sa


Oceny SPORT4FANS (skala 1-10)


Legia: Kuciak (4) – Bereszyński (5), Rzeźniczak (5), Astiz (5), Brzyski (5) – Jodłowiec (6), Vrdoljak (4) – Żyro (4), Masłowski (2), Ryczkowski (7) – Sa (5)

 

Rezerwowi: Duda (5), Kucharczyk (5)

 

Podbeskidzie: Pesković(2) – Sokołowski (2), Deja (6), Stano(4), Konieczny (4)– Tomasik (5), Chmiel (5), Iwański (5), Kolcak (5) – Kwame (3), Malinowski (3)

Rezerwowi: Śpiączka (3), Korzym (3) Pazio (3)

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)