Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ojrzyński: Legię mieliśmy rozpracowaną

Ojrzyński: Legię mieliśmy rozpracowaną

Piłka nożna | 01 marca 2015 20:35 | Mateusz Decyk

fot. x-news

Leszek Ojrzyński nie mógł być w dobrym nastroju po meczu, który od początku nie układał się po jego myśli. A początek wcale nie zwiastował tak wysokiej porażki jego drużyny 

 

– Przegraliśmy, nie byliśmy faworytami, ale z takiej formy porażki nigdy nie można być zadowolonym. Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że możemy to spotkanie wygrać, ale tylko przy ogromnym zdyscyplinowaniu, w żadnym innym wypadku. Niestety akcja, którą ćwiczyliśmy na treningach i analizowaliśmy przed meczem, przyniosła Legii gola. Dodatkowo mój zawodnik się jeszcze w tamtej akcji poślizgnął, więc zabrakło też szczęścia. Prostopadłe zagranie do Orlando Sa mieliśmy już opracowane do perfekcji, jednak ja widać przypadek może sprawić, że cały plan legnie w gruzach. 

 

- W przerwie powiedzieliśmy sobie, że nadal musimy grać konsekwentnie i swój futbol, bo przecież w pierwszej połowie Legia była momentami zamknięta. Mieliśmy sporo strzałów i stałych fragmentów gry, ale nie potrafiliśmy wykorzystać żadnego z nich - stwierdził szkoleniowiec ,,Górali''. - Sporo też było sytuacji, w których powinien paść strzał, a my dalej szukaliśmy podania. Zabrakło zdecydowania i pewności siebie. Na pewno to nas też zgubiło. Z mistrzem Polski nie można po prostu pozwolić sobie na takie marnotrawstwo. W pierwszej połowie de facto podarowaliśmy gola przeciwnikowi i podobna historia powtórzyła się na początku drugiej, tym razem sprokurowaliśmy rzut karny i chyba w tej chwili nie mieliśmy już szans na odrobnienie strat. W takich okolicznościach i z takim przeciwnikiem jest to bardzo trudne. W końcówce zabrakło znowu koncentracji i po jednej z kontr dobił nas Orlando Sa. Daliśmy sobie wbić bramki i na nas spoczywa odpowiedzialność za ten wynik.

 

- Jestem patriotą, takich bohaterów jak Żołnierze Wyklęci trzeba upamiętniać – zaczął szkoleniowiec Podbeskidzia zapytany o biało-czerwoną opaskę na jego ramieniu. – Tym bardziej, że gramy z byłym wojskowym klubem. Chłopaki na rozgrzewce również założyli koszulki okazujące szacunek ludziom, którzy oddali życie za wolność, której nie było dane im zobaczyć.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)