Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Gdyby piłka była sprawiedliwa, derby Śląska wygrałby Górnik. Gdyby…

Gdyby piłka była sprawiedliwa, derby Śląska wygrałby Górnik. Gdyby…

Piłka nożna | 07 marca 2015 18:17 | Damian Wiśniewski

fot. x-news

Jednym z ciekawiej zapowiadających się meczów w tej kolejce T-Mobiloe Ekstraklasy niewątpliwie były derby Śląska. W Gliwicach Piast podejmował Górnika Zabrze i na szczęście samo spotkanie nie zawiodło – obejrzeliśmy ładne gole, a obie ekipy podzieliły się punktami.


Już w pierwszej połowie zdecydowanie lepiej wyglądali piłkarze Górnika Zabrze. To oni zupełnie wygrali walkę w środku pola i stwarzali sytuacje za sytuacją. Piast był nieobecny, cofnięty, starał się jedynie rozbijać akcje rywala i samemu ugrać coś z szybkiego ataku. To zupełnie mu jednak nie wychodziło, przynajmniej na początku.


Górnik atakował, ale brakowało mu tego, czego nie zabrakło gliwiczanom – skuteczności. Blisko strzelenia gola, był Iwan, ale jego kapitalny strzał sprzed pola karnego obronił Dobrivoj Rusov. Do bramki trafił za to, po bardzo ładnym uderzeniu, Rafał Kosznik, ale od tego momentu w poczynania Górnika wdarła się dużo większa nerwowość. Stąd zaczęły się rodzić małe okazje dla gospodarzy, jednak kiedy próbowali Wilczek oraz Podgórski, to za każdym razem górą był Steinbors.


Zabrzanie doigrali się na kilka minut przed przerwą, kiedy kapitalnym, technicznym strzałem popisał się Badia. Optyczną przewagę mieli goście, ale zapłacili oni za to, że po strzelonym golu zaczęli grać nieco za bardzo minimalistycznie. W drugiej połowie przez długi okres czasu gra wyglądała identycznie – Górnik starał się atakować, a Piast głównie nie tracić gola.


Kazimierz Węgrzyn pokusił się nawet w pewnym momencie o stwierdzenie, że piłkarze z Gliwic w środku pola zachowywali się jak chorągiewki, z którymi zabrzanie nie mogli sobie nie poradzić. Trudno się z tym nie zgodzić, ale do bramki znów trafiły właśnie te „chorągiewki”. Szeliga tuż po wejściu na boisko popisał się ładnym strzałem z okolic szesnastego metra i zrobiło się 2:1.


Górnik bombardował rywali dośrodkowaniami, jednak dość długo nie przynosiły one odpowiedniego rezultatu. W pewnym momencie Piotr Brożek wyciągnął pomocną dłoń w stronę klubu, w którym przed laty występował i dość pechowo umieścił piłkę we własnej bramce. I na tym zakończyło się strzelanie w derbach Śląska.


Gdyby przyznawano punkty za wrażenia artystyczne, to po dzisiejszym meczu więcej miałby ich Górnik. Tak jednak nie jest i zabrzanie po raz kolejnym, trzeci już w tym roku, zremisowali w spotkaniu ligowym. Przewaga nad strefą spadkową wcale nie jest już tak duża i podopieczni Roberta Warzychy oraz Józefa Dankowskiego muszą bardzo uważać.


Oceny SPORT4FANS (skala 1-10):


Piast Gliwice: Rusov (6) – Moskwa (4), Hebert (5), Osyra (5), Brożek (3), Podgórski (4), Murawski (5), Vassiljev (6), Badia (6), Zivec (4), Wilczek (6)


Rezerwowi: Szeliga (6), Martinez i Klepczyński grali zbyt krótko, by ich oceniać


Górnik Zabrze: Steinbors (6) – Danch (5), Augustyn (4), Magiera, (5), Gergel (5), Sobolewski (zszedł szybko z powodu kontuzji, grał za krótko, by go oceniać), Grendel (5), Kosznik (7), Iwan (5), Madej (6), Łuczak (6)


Rezerwowi: Szeweluchin (5), Jeż (5), Skrzypczak grał zbyt krótko, by go oceniać




Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)