Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bukiet kontrowersji w Gdańsku. Colak bohaterem

Bukiet kontrowersji w Gdańsku. Colak bohaterem

Piłka nożna | 07 marca 2015 19:57 | Mateusz Decyk

fot. x-news

Lechia Gdańsk w kontrowersyjnych okolicznościach pokonała GKS Bełchatów 1:0, po meczu pełnym walki, zmarnowanych sytuacji i błędnych decyzji sędziowskich.

 

Pierwsza połowa tego spotkania była okresem absolutnej dominacji ze strony gospodarzy. Znacznie lepiej od rywali radzili sobie na beznadziejnej murawie PGE Areny i zamknęli Bełchatowian na ich własnej połowie. Słaby stan boiska nie tylko wspomagał siłę grawitacji w przyciąganiu piłkarzy do gleby, ale też przeszkadzał w grze po ziemi. To powodowało częste podania górą i nieuporządkowaną grę. Wydawało się, że przed linią środkową trener Brzęczek zastawił na swoich przeciwników jaką magiczną barierę, bowiem bardzo sporadyczne były wycieczki gości poza własną połowę. Przyjezdni zostali stłamszeni i tylko szczęście pozwoliło im dowieźć bezbramkowy remis do końca pierwszej połowy. Najbliżej pokonania Treli był Makuszewski, który po wyprowadzonej przez Mili kontrze doszedł do piłki na skraju pola karnego i huknął w poprzeczkę. Świetną sytuację zmarnował też Friesenbichler, który mógł zostać w sytuacji sam na sam z Trelą, jednak źle przyjął piłkę i dał się dogonić Baranowskiemu, który zdetronizował zagrożenie.


Od początku drugiej części mecz coraz bardziej nam się wyrównywał. Jako pierwsi większe zagrożenie stworzyli Lechiści. Po świetnym dośrodkowaniu Wawrzyniaka, szczupakiem uderzył Makuszewski, ale trafił prosto w golkipera z Bełchatowa. Chwilę później o losach meczu mógł zadecydować Piech. W tej akcji świetnym zmysłem wykazał się Wacławczyk, który przelobował obronę Lechii podaniem do Piecha. Ten został w sytuacji oko w oko z Bąkiem, jednak chciał uderzyć z powietrza i strzał kompletnie mu nie wyszedł. Piłka minęła prawy słupek bramki Lechii.

 

O losach spotkania zadecydowała bramka zdobyta przez Antonio Colaka w kontrowersyjnych okolicznościach. Po meczu sporo będzie kontrowersji związanych z tym, czy Colak faulował w tej sytuacji Barana, czy też nie. Patrząc na powtórki możemy stwierdzić, że była to sytuacja 50/50.


W ostatnich minutach czerwoną kartkę otrzymał jeszcze Makuszewski. Sędzia uznał, że pomocnik Lechii chciał wymusić rzut karny, jednak powtórki pokazały, że to Rachwał bardzo sprytnie sfaulował byłego zawodnika Jagiellonii.


Lechia – Bełchatów 1:0

 

Bramki:
1:0 Colak


Lechia Gdańsk: M. Bąk (5) – Wojtkowiak (5), Janicki (5), Gérson (7), Wawrzyniak (5)– Makuszewski (6), Vranješ (4), Borysiuk (6), Mila (6), Nazário (5) – Friesenbichler (4). 

 

Rezerwowi:  Grzelczak (4), Wiśniewski (4), Čolak (7).

 

GKS Bełchatów: Trela (6) – Basta (4), Baranowski (4), Flis (4), Mójta (4)– Baran (3), Rachwał (7) – Michał Mak (5), Wacławczyk (5), Małkowski (4) – Piech (2).

 

Rezerwowi: Komołow, Wroński, Olszar (wszyscy zbyt krótko na boisku).




Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)