Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kompromitacja, wstyd, dno. Cracovia wyeliminowana przez drugoligowca

Kompromitacja, wstyd, dno. Cracovia wyeliminowana przez drugoligowca

Piłka nożna | 18 marca 2015 00:06 | Hubert Błaszczyk
Bartosz Kapustka skompromitował się dwukrotnie. Na boisku i w pomeczowym wywiadzie.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Bartosz Kapustka skompromitował się dwukrotnie. Na boisku i w pomeczowym wywiadzie.

Dwiema porażkami 0:2 z Błękitnymi Stargard Szczeciński udział w Pucharze Polski zakończyła Cracovia. Czarne chmury zbierają się nad Robertem Podolińskim. Szkoleniowiec Pasów miał stracić pracę w przypadku niekorzystnego wyniku derbów z Wisłą jesienią, w najbliższy weekend w Wielkich Derbach Krakowa również będzie grać o posadę.

 

Przed meczem z Cracovią, Podoliński szczerze przyznał, że jego zespół nie zagrał w Pucharze Polski ani jednego dobrego spotkania. Ocena gry Pasów na pewno nie zmieniła się po rewanżowych 90 minutach z Błękitnymi Stargard Szczeciński. Gospodarze atakowali, ale przez całe spotkanie oddali tylko 2 celne strzały. Błękitni największe problemy przeżywali pomiędzy 5. a 28. minutą. Mieli dużo szczęścia. Po główce Pawła Jaroszyńskiego uratował ich słupek. Ekstraklasowej drużyny nie można jednak tłumaczyć. Niewykorzystane szanse nie powinny podcinać krakowianom skrzydeł.


Przy bramkach dla Błękitnych oczywiste błędy popełniała defensywa Cracovii. Pierwszy gol padł po strzale z szesnastu metrów Radosława Wiśniewskiego. Piłka nie trafiłaby pod nogi pomocnika przyjezdnych, gdyby nie lekkomyślne zachowanie obrońców gospodarzy, którzy po stałym fragmencie gry dla Błękitnych zbyt krótko wybili piłkę. Przy drugim golu dla gości popis dali Adam Marciniak i Krystian Stępniowski. Obaj sprezentowali piłkę Marcinowi Flisowi, a ten umieścił ją w pustej bramce.

 

Błękitni w dwumeczu zaimponowali organizacją gry i walecznością. Poza strzałem w słupek Jaroszyńskiego i idealną okazją Jendriska, Cracovia nie miała dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Od 40. minuty na boisku przebywał Miroslav Covilo. Serb wszedł do gry jako środkowy napastnik. Liczne dośrodkowania na głowę najlepszego zawodnika gospodarzy na niewiele się zdały. To żenujące, że jedynym pomysłem na wyrównanie wyniku były tak prymitywne środki.


Błękitni w półfinale zagrają najprawdopodobniej z Lechem Poznań. Świetną postawą i ogromnym zaangażowaniem zagwarantowali sobie przygodę życia. Nie ma sensu przesądzać wyniku tego dwumeczu. Wszystko rozstrzygnie się na boisku. Zapomnieli o tym piłkarze Cracovii. Chciałbym teraz zobaczyć minę Damiana Dąbrowskiego, który w Stargardzie Szczecińskim krzyczał do miejscowych kibiców, że w rewanżu ich zespół wyjedzie z bagażem trzech goli.

 

Przed Cracovią Wielkie Derby Krakowa, ale trudno spoglądać w ich stronę z optymizmem. Zespół strzela niewiele bramek. Lekiem na problemy w ataku miał być Erik Jendrisek, ale gracz, który jeszcze w 2010 roku biegał po boiskach w RPA w barwach słoweńskiej drużyny narodowej nie potrafi umieścić piłki w siatce w banalnych sytuacjach. W Łęcznej nie trafił z metra. Z Błękitnymi nie wiedzieć, czemu czekał na kolegów, kiedy przed sobą miał tylko pustą bramkę. Jendrisek wygląda jak zawodnik z taniego second-handu. Żadnego zagrożenia nie stwarza też Rakels. Jedynym piłkarzem prezentującym ekstraklasowy poziom jest Covilo i Armiche Ortega, ale on w meczu Pucharu Polski miał siły tylko na 40 minut. O obronie szkoda nawet wspominać. Jeśli miałbym stworzyć ranking najmniej pewnych obrońców T-Mobile Ekstraklasy to z pewnością postawiłbym na Rymaniaka, Polczaka, Sretenovicia i Mateusza Żytko. W grze Cracovii nie widać ręki Roberta Podolińskiego. Trener Pasów dobrze wygląda przed kamerą, ale tak naprawdę nie odcisnął na zespole żadnego piętna. Jeśli nie wygra z Wisłą szybko nie dostanie kolejnej szansy w Ekstraklasie.

 

Cracovia – Błękitni Stargard Szczeciński 0:2 (0:1)
30' Wiśniewski
84' Flis


Wynik pierwszego spotkania 0:2. Stosunek bramek 0:4.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)