Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Zawisza znów wygrywa

Zawisza znów wygrywa

Piłka nożna | 21 marca 2015 18:18 | Tomasz Chomczyk

fot. superstar.com.pl

Mimo, iż było to spotkanie dwóch ostatnich drużyn w ligowej tabeli T-Mobile Ekstraklasy, kibice nie mogli narzekać na poziom piłkarski widowiska. Oba zespoły chciały grać w piłkę i z pewnością myślały o zdobyciu 3 punktów. Ta sztuka udała się zawodnikom trenera Rumaka, którzy popełnili mniej błędów i zaprezentowali lepszą skuteczność.


Od pierwszego gwizdka oba zespoły były nastawione ofensywnie, choć grozniejsze sytuacje stwarzali chorzowianie. Już w poprzednich meczach widać było bardzo dobrą współpracę Kuświka i Starzyńskiego. Również i w tym starciu, to właśnie ta para wprowadzała najwięcej zamieszania pod bramką rywali. Niestety pech chciał, że obrona gości była dzisiaj naprawdę dobrze zorganizowana. W pierwszych 20 minutach Zawisza dał się wyszumieć gospodarzom, ale pózniej wyprowadził 2 zabójcze ciosy. Najpierw po książkowo rozegranym rzucie wolnym, do bramki Ruchu trafił André Micael, a 5 minut pózniej prowadzenie podwyższył Barisić, wykorzystując błąd bramkarza Putnocký'ego. Chorzowianie próbowali przełamać Zawiszę, ale ich akcje kończyły się najczęściej strzałami obok bramki Sandomierskiego. Stare powiedzenie - "Nic nie może przecież wiecznie trwać" i tym razem się potwierdziło. Były bramkarz Jagielloni Białystok przed tym spotkaniem cieszył się serią 468 minut bez straty gola. Licznik stanął na 505, bowiem w 37 minucie, po przepięknej akcji na jednak kontakt, bramkę kontaktową dla gospodarzy strzelił Martin Konczkowski.

 

Druga cześć spotkania, to już zdecydowanie wolniejsze tempo gry. Zawisza pilnował wyniku, co kartkami okupili Drygas i Maevski. Ruch nie mógł znalzć właściwego rytmu akcji. Większość poczynań "Niebieskich" kończyła się w okolicach 30 metra, a kiedy już udało im się dotrzeć w okolice bramki, to świetnymi interwencjami popisywał się Sandomierski. Na słowa pochwały zasłużył Marek Zieńczuk. Od momentu pojawienia się na płycie boiska, zdecydowanie pobudził gospodarzy do ataku, jednak za każdym razem spotykali oni się ze znakiem "Stop" w postaci Sandomierskiego. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Zawisza zainkasował przy Cichej 3 punkty.

 

Ruch Chorzów 1-2 Zawisza Bydgoszcz

0-1 Andre Micael

0-2 Barisić

1-2 Konczkowski

 

Zawodnik meczu wg. SPORT4FANS: G.Sandomierski

 

Tomasz Chomczyk

@TChomczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)