Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Derby Krakowa dla Wisły!
Semir Stilić był bohaterem Wielkich Derbów Krakowa
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Semir Stilić był bohaterem Wielkich Derbów Krakowa

Derby Krakowa dla Wisły!

Piłka nożna | 21 marca 2015 21:26 | Mateusz Bednarczyk

W rundzie wiosennej sytuacja w tabeli obu zespołów, które mierzyły się dziś w derbach Krakowa, uległa pogorszeniu. Dla Wisły ten mecz miał dać odpowiedź na pytanie, czy przypadkiem zespół nie będzie musiał toczyć zaciętej walki o miejsce w pierwszej ósemce tabeli. Nad Cracovią z kolei poważnie zawisło widmo spadku z T-Mobile Ekstraklasy. Jeżeli ten mecz miał dać odpowiedź, czy zespół gości będzie w stanie wedrzeć się do walki o ósemkę, zamiast ostro bić się o utrzymanie, to zdecydowanie sprawy nie potoczyły się na korzyść zespołu Roberta Podolińskiego. Obrona Wisły okazała się dziś dla Cracovii murem prawie nie do przejścia, a goście zaczęli grać na wyższym poziomie dopiero, gdy stracili drugą bramkę, która przesądziła o zwycięstwie Wisły.

 

Od początku dominację w meczu przejęli zawodnicy Kazimierza Moskala. Gra cechująca się sporą płynnością, długim utrzymywaniem się przy piłce i pewnym rozgrywaniem swoich akcji została wynagrodzona już po kwadransie, gdy po szybkiej wymianie piłki na małej przestrzeni w wykonaniu Brożka, Garguły i Stilicia, ten trzeci sprytnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Po tym wydarzeniu obraz gry niewiele się zmienił. Wisła panowała na boisku, a linia pomocy wykorzystywała świetne ustawienie defensywy, zbierając odbite piłki i wprowadzając je do gry. W grze Białej gwiazdy brakowało jedynie więcej takich momentów przyspieszenia, jak przy zdobytej bramce. Długie utrzymywanie się przy piłce nie przełożyło się więc na sporą liczbę sytuacji podbramkowych, jednak po pierwszej połowie to gospodarze, którzy zaznaczyli na boisku swoją przewagę, schodzili do szatki w lepszych humorach.

 

W drugiej połowie Cracovia nieco odmieniła swoją grę. Poprzez jej przyspieszenie, a także zwiększenie agresji, byli w stanie utrzymać się dłużej przy piłce i przenieść ciężar gry na polowę Wisły. Jednak niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy, to Wisła zadała decydujący cios. Kolejna koronkowa akcja zakończyła się fantastycznym zagraniem Stilicia do Brożka, a ten przy pomocy bramkarza Cracovii umieścił piłkę w siatce. Po utracie drugiej bramki goście rozegrali swoją najlepszą akcję w meczu. Szybka wymiana piłki zaowocowała wejściem w pole karne rywala, a Budziński wykorzystał brak asekuracji obrońców Białej Gwiazdy, i dopadając do odbitej piłki, umieścił ją w siatce z najbliższej odległości. Po tym wydarzeniu Wisła cofnęła się, oddając inicjatywę rywalom, a solidna i cierpliwa gra w obronie pozwoliła wyprowadzić kontrę, w której po świetnej główce Stilicia i wyjściu na sytuację sam na sam Pawła Brożka, Kapustka musiał sfaulować rywala, wylatując z boiska. Wydawało się że to wydarzenie może zakończyć emocję w meczu, jednak Wisła zamiast utrzymać się przy piłce z dala od własnej bramki, pozwoliła rywalowi na natarcie. Obrona gospodarzy jednak nie dała się pokonać po raz drugi, a w końcówce kilkoma kluczowymi interwencjami popisał się Arkadiusz Głowacki, rehabilitując się za kilka błędów i niepewną grę we wcześniejszej części spotkania. Końcówka nie przyniosła zmiany wyniku, którym było w miarę pewne i zasłużone zwycięstwo Wisły.

 

Zdobycie pierwszych w tym sezonie trzech punktów Wisła zawdzięcza przede wszystkim dobrej grze obrońców. Ze świetnej strony pokazał się dziś pechowiec z Warszawy - Boban Jovic, który grał z ogromnym wyczuciem zarówno w defensywie, jak i podczas wyprowadzania piłki. Prócz formacji defensywnej, warto było zwrócić uwagę na pracującego w pomocy Dariusza Dudkę, a także czwórkę ofensywną Guerrier-Stilic-Garguła-Brożek, których gra dała niezbędną jakość w ofensywie i wykorzystała luki w środku defensywy gości. W zespole Cracovii wyróżnić należy Miroslava Covilo, który nieustannie na boiskach Ekstraklasy pokazuje klasę i jest prawdziwym liderem zespołu. Rakels, Kapustka, Dialiba czy Dąbrowski dziś grali swoją piłkę, nie wznosząc się na wyżyny umiejętności, jednak nie sposób nie odnieść wrażenia, że problemy Cracovii zaczynają się gdzie indziej. Klub nie ma słabej kadry, jednak niepewna gra kilku zawodników, którzy nie pomagają na boisku partnerom, nie pozwala rozkręcić się reszcie. Krzysztof Pilarz od lat jest jednym z najsłabszych bramkarzy w naszej lidze, jednak cieszy się niezmiennym zaufaniem trenerów. Także Piotr Polczak notuje same kiepskie występy, a nadal ma miejsce w podstawowym składzie. Zespół gości pokazał się z takiej strony, że należy stwierdzić, iż utrzymanie w lidze będzie dla niego w tym sezonie sukcesem.

 

OCENY SPORT4FANS (skala 1-10)

 

Wisła Kraków: Buchalik (6) - Burliga (6), Głowacki (6), Guzmics (7), Jovic (7) - Uryga (5), Dudka (6) - Guerrier(6), Stilic (8), Garguła (6) - Brożek (7)

Rezerwowi: Boguski (6), Barrientos (5), Stępiński grał zbyt krótko, by go ocenić

 

Cracovia: Pilarz (5) - Polczak (5), Sretenovic (6), Rymaniak (5) - Nykiel (5), Dąbrowski (4), Covilo (6), Dialiba (5), Kapustka (4) - Budziński (6), Rakels (5)

Rezerwowi: Wdowiak (4), Armiche (5), Jendrisek (4)

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)