Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Minimalizm Lechii

Minimalizm Lechii

Piłka nożna | 22 marca 2015 09:40 | Hubert Błaszczyk
Maciej Makuszewski popisał się w meczu z Górnikiem wybitną nieskutecznością.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Maciej Makuszewski popisał się w meczu z Górnikiem wybitną nieskutecznością.

Lechia Gdańsk pokonała 1:0 Górnika Zabrze w meczu 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Zawodnicy Jerzego Brzęczka umocnili się tym samym w górnej połówce tabeli. Styl gry gdańszczan jednak nie zachwycił. To nie jest drużyna, która może przyciągnąć kibiców na PGE Arenę.

 

Mecz zaczął się w wymarzony sposób dla Lechii. Już w dziesiątej minucie po dośrodkowaniu Stojana Vranjesa i zgraniu Macieja Makuszewskiego piłkę w siatce umieścił Antonio Colak. Po bramce Lechia grała bardzo dojrzale, stwarzając sobie kolejne sytuacje bramkowe. Wymarzoną okazję miał Colak, który po błędzie defensywy Górnika stanął oko w oko ze Steinborsem. Chorwat strzelił jednak wprost w bramkarza zabrzan. Takie marnowanie sytuacji nie przystoi klasowemu napastnikowi. Na miano takiego Colak musi sobie jeszcze zapracować. Zwłaszcza, że w drugiej połowie znów miał świetną szansę do podwyższenia wyniku. Zawodnik Lechii drugiej bramki nie strzelił, nabawił się za to kontuzji i w 58. minucie opuścił boisko.

 

Górnik po słabej pierwszej połowie w drugich 45 minutach zaczął zagrażać bramce Mateusza Bąka. Niebezpiecznie było zwłaszcza po stałych fragmentach gry. Po jednym z nich piłkę w siatce umieścił Błażej Augustyn, który dobijał strzał Rafała Kosznika. Arbiter nie uznał gola, gdyż obrońca zabrzan był na spalonym. Poza tą akcją Górnik nie stworzył sobie dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Piłkarze duetu Dankowski-Warzycha przodowali za to w brutalnej grze. Jeszcze w pierwszej połowie boisko powinien opuścić Rafał Kosznik. Defensor Górnika uderzył łokciem w twarz Grzegorza Wojtkowiaka. Arbiter nie wiedzieć czemu oszczędził Kosznika, nie pokazując mu drugiej żółtej kartki.

 

Lechia dzięki zwycięstwu przesunęła się na szóstą pozycję. Gdańszczanie wygrali już po raz czwarty na wiosnę. Wszystkie zwycięstwa odnieśli w stosunku 1:0. Punkty mogą cieszyć sympatyków biało-zielonych, ale styl gry już nie. Lechia ma do zapełnienia jeden z największych stadionów w Polsce, a marnując dogodne sytuacje do podwyższenia wyniku zawodnicy na pewno nie sprowadzą kibiców na stadion.

 

OCENY SPORT4FANS

 

Lechia Gdańsk: Bąk 6 – Wojtkowiak 7, Janicki 5, Gerson 6, Wawrzyniak 6 – Vranjes 5, Borysiuk 5, Makuszewski 3, Mila 5, Nazario 3 – Colak 4

 

Rezerwowi: Grzelczak 5, Friesenbichler 4, Wiśniewski grał zbyt krótko, by go ocenić

 

Górnik Zabrze: Steinbors 4, Szeweluchin 4, Augustyn 2, Magiera 4 – Gergel 3, Grendel 2, Danch 4, Kosznik 2, Madej 2, Jeż 2, - Iwan 2


Rezerwowi: Skrzypczak 3, Sadzawicki 3, Kurzawa grał zbyt krótko, by go ocenić


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)