Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Oceniamy Polaków za mecz z Irlandią: Zabrakło jakości i koncentracji

Oceniamy Polaków za mecz z Irlandią: Zabrakło jakości i koncentracji

Piłka nożna | 30 marca 2015 00:02 | Damian Wiśniewski

fot. MARCIN KARCZEWSKI / WWW.SUPERSTAR.COM.PL

Tym razem nie udało nam się zgarnąć trzech punktów i w starciu z Irlandią zremisowaliśmy 1:1. Kilka aspektów w naszej grze wyglądało nieźle, kilka innych gorzej. Sprawdźcie, jak oceniliśmy naszych reprezentantów za to spotkanie.


Pierwszy skład (skala 1-10):


Łukasz Fabiański: 6
– przy golu raczej nie miał większych szans, ale to jego niezbyt pewna interwencja na przedpolu sprawiła, że gospodarze mieli rzut rożny, który na tę bramkę zamienili. Niektórzy dopatrywali się w tym faulu któregoś z Irlandczyków, ale raczej niesłusznie. Obwinianie go za stratę dwóch punktów byłoby jednak absurdem, tym bardziej, że poza tym interweniował bardzo pewnie, czy to na przedpolu, czy na linii.


Paweł Olkowski: 2 – trudno powiedzieć coś pozytywnego o występie prawego obrońcy FC Köln. Wiecznie spóźniony, popełniający błędy w kryciu, dający się ogrywać bez większych kłopotów. Powinniśmy poszukać jakiejś innej alternatywy, choćby po to, aby Olkowski nie poczuł się za pewnie i wiedział, że musi jeszcze sporo popracować.


Kamil Glik: 7 – jeden z naszych jaśniejszych punktów tego wieczoru, bez dwóch zdań. Walczył za trzech, asekurował kolegów, zaliczył kilka ważnych odbiorów i nie pozostawał gospodarzom dłużny za ich ostre ataki. Znów był podporą defensywy.


Łukasz Szukała: 5 – nie zagrał może aż tak dobrze, jak jego partner z środka obrony, ale nie można też powiedzieć, aby zaliczył jakiś szczególnie kiepski występ. Owszem, zdarzyło mu się parę mniej pewnych interwencji, ale kilkakrotnie naprawiał sytuacje dobrym ustawieniem, czy asekuracją.


Jakub Wawrzyniak: 6 – lewy obrońca Lechii Gdańsk nie zaliczył występu wybitnego, ale z powodzeniem można stwierdzić, że brak Artura Jędrzejczyka nie był dziś aż tak bardzo zauważalny. Na jego stronie Irlandczycy nie mogli sobie pozwolić na aż tak dużo, był skuteczny w odbiorze piłki i blokowaniu dośrodkowań. Nie odstawiał nogi, co było niezwykle ważne.


Sławomir Peszko: 7 – to jest wręcz nieprawdopodobne, jakiego nosa do wyciągania takich piłkarzy ma Adam Nawałka. Jesienią dał szansę Sebastianowi Mili, a ten odwdzięczył się świetnymi występami. Tym razem okazję wyjścia na boisko z orzełkiem na piersi otrzymał właśnie Peszko i również odpłacił się najlepiej, jak tylko mógł. Aktywny, wywierający pressing na rywalu był dla niego niezwykle groźny. Strzelił kapitalną bramkę, która o mało nie dała nam dzisiaj trzech punktów.


Tomasz Jodłowiec: 4 – nie tego oczekiwaliśmy dzisiaj od „Jodły”. Zawodnik warszawskiej Legii zwłaszcza w drugiej połowie spotkania popełniał zbyt dużo błędów w rozegraniu piłki, nie nadążał z asekuracją kolegów i miał problemy z odbiorem piłki. Jest co poprawić przed kolejnymi spotkaniami.


Grzegorz Krychowiak: 5 – zdawało się, że pomocnik Sevilli w takim spotkaniu będzie jedną z wiodących postaci. Twardo, często bardzo ostro grający przeciwnik, taki, z którym bez ciągłej presji w środku pola ani rusz. Niestety, dzisiaj Krychowiak, poza paroma świetnymi odbiorami w pierwszej połowie, nie pokazał pełni swoich możliwości.

 

Maciej Rybus: 5 – gdyby po przerwie utrzymał dyspozycję z pierwszej połowy, to ta ocena z całą pewnością byłaby dużo wyższa. To właśnie Rybus nałożył wraz z Peszką pressing na obrońcach Irlandii, co między innymi przyczyniło się do zdobycia przez nas bramki. W trakcie ostatnich trzech kwadransów niestety przygasł i nie pokazał tak dużo, ile powinien.


Robert Lewandowski: 5 – nasz kapitan starał się bardzo mocno, brał często grę na siebie, po przerwie wracał do obrony, ale jeśli chodzi o atak, to tutaj sporo brakowało. Miał problemy z kreowaniem akcji ofensywnych i stwarzaniem jakiegoś większego zagrożenia pod bramką Givena.


Arkadiusz Milik: 3 – kiepski występ tego napastnika. Prawie niewidoczny, za mało aktywny. Brakowało jego kreatywności, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy praktycznie cały czas broniliśmy wyniku. Wtedy właśnie był potrzebny ktoś, kto potrafi przytrzymać dłużej piłkę w strefie obronnej rywala.


Ławka rezerwowych:


Sebastian Mila oraz Michał Kucharczyk:
grali zbyt krótko, by ich oceniać

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)