Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Koniec Błękitnego snu

Koniec Błękitnego snu

Piłka nożna | 09 kwietnia 2015 21:54 | Adrian Szymczak

fot. własne

Kibice ze Stargardu Szczecińskiego dzielnie dopingowali swoich ulubieńców, ale nie pomogli swojej drużynie awansować do finału Pucharu Polski. 55 autokarów wracało do domu w smutnych nastrojach. W rewanżowym spotkaniu Lech Poznań pokonał po dogrywce Błękitnych Stargard Szczeciński  5:1

 

Już w 2 minucie spotkania Szymon Pawłowski otrzymał świetną piłkę od Karola Linettego, ale pomocnik Lecha strzelił obok bramki. Kolejorz cały czas napierał i w 4 minucie piłka o mały włos nie wpadła do bramki za sprawą Marcina Kamińskiego. Po rzucie rożnym piłka spadła na głowę obrońcy Lecha, cudowną paradą popisał się jednak Marek Ufnal. W 8 minucie piłka wpadła do siatki Błękitnych, ale Dawid Kownacki był na spalonym i sędzia nie uznał bramki. W kolejnych minutach piłkarze Lecha Poznań próbowali przebić się przez obronę zawodników ze Stargardu Szczecińskiego, ale bez większych efektów.

 

W 20 minucie spotkania kibice przy Bułgarskiej łapali się za głowy. Broniący się przez całą połowę zawodnicy ze Stargardu wyszli z szybką kontrą i strzelili bramkę! Wojciech Fadecki w dziecinny sposób ograł na skrzydle Paulusa Arajuuriego, wszedł w pole karne i jak na tacy wyłożył piłkę na 11 metr gdzie nabiegał Piotr Wojtasiak, który wpakował piłkę do siatki Kolejorza. Ponad cztery i pół tysiąca kibiców ze Stargardu Szczecińskiego wręcz oszalało z radości.


W 23 minucie trener Kolejorza Maciej Skorża nie wytrzymał nerwowo i zmienił Muhameda Keitę wprowadzając Darisza Formellę, który miał ożywić ataki Lecha Poznań.

 

W 29 minucie sędzia Paweł Gil pokazał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dla Łukasza Kosakiewicza i sytuacja Błękitnych trochę się skomplikowała, ale do tego czasu to oni byli bliżej finału na Stadionie Narodowym.


W 33 minucie Paulus Arajuuri zrehabilitował się za swój błąd. Z prawej strony boiska faulowany był Tomasz Kędziora i piłkę z rzutu wolnego, wprost na głowę Fina, dograł Barry Douglas i mieliśmy remis przy Bułgarskiej.


Już dziesięć minut później podopieczni Macieja Skorży objęli prowadzenie za sprawą Dariusza Formelli. Skrzydłowy Lecha otrzymał świetne podanie za plecy obrońców od Karola Linettego i wpakował piłkę do siatki. Do przerwy Lech Poznań prowadził 2:1.

 

Druga część spotkania wyglądała bardzo podobnie, z tą różnicą, że grający w dziesięciu Błękitni, całą drużyną stanęli na własnej połowie boiska . Przez pierwsze dziesięć minut groźnie atakowali Pawłowski, Linetty, Formella. Pod bramką Marka Ufnala gotowało się zazwyczaj przy rzutach rożnych, ale żaden z nich nie przyniósł spodziewanego efektu. Przez kolejne minuty Lech męczył się niemiłosiernie, a Błękitni skutecznie wybijali piłkę byle dalej od własnej bramki.

 

Męki Kolejorza trwały do 74 minuty, kiedy to Dawid Kownacki pokonał bramkarza gości. Piłkę na lewej stronie otrzymał Kasper Hamalainen i dośrodkował w pole karne, gdzie znalazł się młody napastnik Lecha i skierował piłkę głową do bramki. Na tablicy wyników widniał wynik 3:1 dla gospodarzy, a to prowadziło do dogrywki w półfinale Pucharu Polski. Do 94 minuty regulaminowego czasu gry wynik się nie zmienił i sędzia Paweł Gil zarządził dogrywkę.


W pierwszej części dogrywki, po kolejnym rzucie rożnym, bramkę zdobył Kasper Hamalainen. Osłabieni zawodnicy ze Stargardu nie mieli już sił na równą walkę z Kolejorzem i w 106 minucie stracili kolejną bramkę. Po szybkiej kontrze Dariusz Formella dośrodkował w pole karne i gola zdobył Dawid Kownacki.


Piękny sen Błękitnych Stargard Szczeciński zakończył się w półfinale Pucharu Polski. Niemniej jednak ogromny szacunek należy się gościom, bo od 20 minuty grali jednego zawodnika mniej i walczyli dzielnie z zawodnikami, którzy za kopanie piłki otrzymują niemałą pensję. Błękitni pokazali, że w piłkę nie grają pieniądze. Liczy się przede wszystkim zaangażowanie i serce do gry. Drużyna z drugiej ligi pokazała, że nie trzeba ogromnych umiejętności, by skutecznie rywalizować z drużynami z T-Mobile Ekstraklasy.


Lech Poznań awansował do finału, w którym zmierzy się w derbowym pojedynku z Legią Warszawa.

 

Lech Poznań - Błękitni Stargard Szczeciński 5:1

Piotr Wojtasiak 19' 0-1

Paulus Arajuuri 34' 1-1

Dariusz Formella 44' 2-1

Dawid Kownacki 74' 3-1

Kasper Hamalainen 100' 4-1

Dawid Kownacki 106' 5-1

 

Lech Poznań: Maciej Gostomski - Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Barry Douglas - Łukasz Trałka, Karol Linetty - Szymon Pawłowski, Kasper Hamalainen, Muhamed Keita - Dawid Kownacki.


Błękitni Stargard Szczeciński: Marek Ufnal - Łukasz Kosakiewicz, Maciej Liśkiewicz, Tomasz Pustelnik, Ariel Wawszczyk - Wojciech Fadecki, Rafał Gutowski, Bartłomiej Poczobut, Piotr Wojtasiak, Bartosz Flis - Robert Gajda.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)