Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Szybko i boleśnie. Ruch bezwzględny dla rywala

Szybko i boleśnie. Ruch bezwzględny dla rywala

Piłka nożna | 10 kwietnia 2015 19:33 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

Przegrywanie takich spotkań byłoby zbrodnią podchodzącą pod kilka paragrafów. Piłkarze Ruchu Chorzów nie dość, że w piątkowy wieczór byli wybitnie skuteczni, to jeszcze sprzyjało im szczęście. Zgoła odwrotne nastroje panowały w obozie Cracovii, której piłkarze mogą mieć pretensje wyłącznie do siebie. Tak tragicznej gry w obronie nasza Ekstraklasa nie widziała od dawna.


Przez pierwsze minuty spotkania wprost nie można było oderwać wzroku od tego spotkania. Intensywność gry była niezwykle wysoka, oba zespoły wyszły nastawione bardzo ofensywnie, ale niestety zapał obu drużyn szybko ostudził Kuświk, który po pięknym prostopadłym podaniu Babiarza pokonał w sytuacji ,,sam na sam'' Pilarza. Robert Podoliński stanął przed ogromnym wyzwaniem, bowiem Pasy w tym sezonie kompletnie nie radzą sobie w sytuacji, gdy jako pierwsi tracą bramkę. Akcje Ruchu były dosyć monotonne, ale i tak siały niezły postrach pod bramką gości. Cracovia, mimo że grała za wiatrem i plecami do słońca w pierwszej części nie potrafiła odpowiedzieć chociażby dobrym strzałem na bramkę napastnika Niebieskich. Wcześniejsza teza potwierdziła się przy drugiej bramce gospodarzy. Po tym jak Babiarz został wyrzucony na skrzydło do linii końcowej, dośrodkował w pole karne po ziemi. Do piłki doszedł Gigołajew i pokonał golkipera, który powinien zachować się lepiej. Oczywiście całej winy nie wolno zrzucać na bramkarza, bowiem obrona Cracovii po raz drugi w tym spotkaniu zaspała i nie zrobiła kompletnie nic by przeszkodzić rywalowi w podwyższeniu prowadzenia.


Z ławki Podolińskiego natychmiast ruszyła na rozgrzewkę trójka piłkarzy, ale czy wydawało się, że żeby coś poprawić trzeba by wymienić całą linię obrony. Grę piłkarzy z Krakowa charakteryzował brak inwencji i piłki rzucane na chaos w okolice szesnastego metra. Największą pracowitością wykazywał się Babiarz. Co prawda w jego grę wkradały się minimalne błędy, ale harował jak wół i napędzał ataki gospodarzy. Krakowianie wcale nie wyglądali na zmotywowanych do odrabiania strat. Trzecią bramkę dla Ruchu strzelił Gigołajew po pięknej akcji całego zespołu, w której obrona przeciwnika była po prostu bezradna. Okazję na rozpoczęcie odrabiania strat miał po koniec pierwszej części Wdowiak, który niczym Pendolino przegonił całą obronę, minął bramkarza, jednak skiksował przy strzale z ostrego kąta na pustą bramkę. Chwilę później kapitalnie z powietrza uderzył Rakels, ale obił poprzeczkę. Jak się okazało ważniejsza jest jakość niż ilość strzałów, a gra Ruchu była na to najlepszym dowodem.


Na drugą połowę Cracovia znów wyszła bez pomysłu na stwarzanie sytuacji podbramkowych, a zawodnicy Ruchu spokojnie czekali na swoją okazję do kontrataku. Dopiero po dłuższym czasie, kiedy to chorzowianie zapuścili się pod bramkę gości, Ci byli w stanie stworzyć sobie okazję bramkową. Akcje nabierały tempa z każdą minutą, ale wciąż brakowało kropki nad ,,i''. Przesunięcie Marciniaka do przodu i wprowadzenie Jendriska okazało się świetnym ruchem zwiększającym dynamikę w grze podopiecznych Podolińskiego. Słowacki napastnik był bliski szczęścia, jednak w dogodnej sytuacji strzelił w słupek. Można więc powiedzieć, że ani wiatr, ani fortuna nie sprzyjała przyjezdnym. Podopieczni Fornalika mądrze ustawiali się w obronie, a ich priorytetem było utrzymanie czystego konta. Można powiedzieć, że piłkarze Ruchu mocno przygaśli w drugiej połowie, ale oni nic poza utrzymaniem wyniku już nie musieli. Co innego trzeba powiedzieć o gościach, po których z pewnością spodziewaliśmy się w drugiej połowie więcej. Być może zabrakło szczęścia, być może umiejętności, ale na pewno przegranej o takich rozmiarach nie można zrzucić na pecha.


Ruch – Cracovia (3:0)
1:0 Kuświk
2:0 Gigołajew
3:0 Starzyński


Oceny SPORT4FANS (skala 1-10):


Ruch Chorzów: Putnocký (7) – Konczkowski (4), Malinowski (4), Grodzicki (4), Oleksy (5), Babiarz (8), Surma (6) – Kowalski (6), Starzyński (7), Gigołajew (8),Kuświk (8)
Rezerwowi: Zieńczuk (4), Višņakovs, Urbańczyk (za krótko)

 

Cracovia: Pilarz (3) – Rymaniak (3), Sretenović (3), Żytko (3), Marciniak (2) – Wdowiak( 4), Budziński (3), Čovilo (4), Kapustka (4), Dialiba (4)– Rakels (4).
Rezerwowi: Ortega Medina (4), Zjawiński (4), Jendrišek (5).

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)