Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Remis, po którym nikt nie będzie zadowolony

Remis, po którym nikt nie będzie zadowolony

Piłka nożna | 10 kwietnia 2015 23:04 | Damian Wiśniewski
Arkadiusz Głowacki, jeden z lepszych piłkarzy tego meczu
fot. flickr.com
Arkadiusz Głowacki, jeden z lepszych piłkarzy tego meczu

Obie drużyny starają się o utrzymanie w grupie mistrzowskiej, obie dla zwiększenia własnego bezpieczeństwa potrzebowały zwycięstwa. Obie musiały zejść z boiska niepocieszone, po tym, jak podzieliły się punktami.


Po jednostronnym (przynajmniej patrząc na wynik) meczu Ruchu Chorzów z Cracovią, w pojedynku Wisły i Górnika czekaliśmy na bardziej wyrównane widowisko. Pierwsza połowa była jednak tak bardzo zdominowana przez zabrzan, że wynik 0:1 musiał wyglądać dla ich kibiców jak ponury, mało śmieszny żart.


Wisła bardzo szybko objęła prowadzenie. Garguła zagrał bardzo ładną piłkę do Guerrier, a on najpierw ośmieszył Gergela, a następnie strzałem w długim róg, z ostrego kąta pokonał bramkarza. I tyle było z Wisły w pierwszej połowie. Uryga i Dudka w środku pola tracili praktycznie wszystkie piłki, nie byli w stanie ani zatrzymywać dobrze grających rywali, ani wesprzeć kolegów w ofensywie. Niewidoczni byli skrzydłowi i Łukasz Garguła, przez co Paweł Brożek był praktycznie wyłączony od podań.


Górnik z kolei miał do przerwy wszystko, oprócz tego najważniejszego. Madej, Gergel i Grendel posyłali niezliczoną liczbę dośrodkowań w pole karne wiślaków i choć nie ze wszystkich rodziły się groźne okazje, to kilka z nich mogło się kończyć bramkami. Brakowało gościom skuteczności i nie pomagał im w tym elemencie nawet fakt gry na środku obrony niedoświadczony i popełniający do przerwy sporo błędów, Piotr Żemło. Najbliżej wyrównania był Erik Grendel, ale piłka po jego efektownym strzale odbiła się od słupka.


Wisłę przede wszystkim ratowała fantastyczna dyspozycja Arkadiusza Głowackiego, który starał się trzymać w ryzach grę obronną i próbował też swoich sił w ofensywie. Bez problemu moglibyśmy uznać go najlepszym zawodnikiem tego spotkania, gdyby nie jedna, niezbyt pewna interwencja. Na jego nieszczęście, jego niedokładne przyjęcie piłki skończyło się golem wyrównującym. Ratuje go trochę to, że, że dużo większy gafę w tej akcji popełnił Dariusz Dudka - Erik Grendel przed oddaniem strzału tak zakręcił byłym reprezentantem Polski, że ten pewnie chwieje się do tej pory.


Niespodziewanie od tego momentu to wiślacy przejęli inicjatywę, ale do końca meczu obie drużyny stworzyły sobie po jednej stuprocentowej sytuacji. Guerrier trafił w poprzeczkę w sytuacji sam na sam, a Jeż mając podobną okazję, uderzył prosto w bramkarza. Dziwić mogła decyzja trenera Moskala, który w pewnym momencie zdjął z boiska Barrientosa, który napędzał grę Wisły w drugiej połowie.


Ten remis tak naprawdę nie może zadowolić żadnej ze stron. Przed nami jeszcze sześć spotkań tej kolejki, swoje mecze grać będą jeszcze Korona, Łęczna i Lechia, a przewaga Wisły i Górnika nad grupą spadkową jest niewielka – wynosi odpowiednio pięć i trzy punkty.

 

Oceny SPORT4FANS (skala 1-10):

 

Wisła Kraków: Buchalik (6), Jović (5), Głowacki (7), Żemło (3), Sadlok (4), Uryga (2), Dudka (2), Garguła (3), Barrientos (5), Brożek (4), Guerrier (5)


Rezerwowi: Boguski (5), Stępiński i Jankowski grali za krótko, by ich oceniać.


Górnik Zabrze: Steinbors (5), Danch (5), Augustyn (5), Magiera (4), Gergel (4), Sobolewski (6), Grendel (7), Kosznik (6), Madej (6), Jeż (4), Skrzypczak (6)


Rezerwowi: Kurzawa, Sadzawicki i Szeweluchin grali za krótko, by ich oceniać.
 


Obserwuj autora na Twitterze: @Wisniewski_D2


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)