Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Jagiellonia nie przetrwała sztormu

Jagiellonia nie przetrwała sztormu

Piłka nożna | 11 kwietnia 2015 23:06 | Tomasz Chomczyk

fot. superstar.com.pl

Piłkarze Jagiellonii zajmowali przed tym spotkaniem 3. miejsce w ligowej tabeli, tracąc 4 punkty do drugiego Lecha. Mimo, iż białostoczanie nie chcą mówić o swoich pucharowych aspiracjach, to chyba wszyscy kibice w stolicy Podlasia trzymali kciuki za 3 punkty na trudnym terenie. Debiutujący w tym spotkaniu na ławce trenerskiej "Portowców" - Czesław Michniewicz, nie zwykł jednak przegrywać pierwszego meczu w nowym klubie.


Szczecinianie zaczęli od mocnego pressingu i widac było, że każdy z piłkarzy chce się pokazać przed nowym szkoleniowcem. Już w ciągu pierwszych 20 minut można było pokazać co najmniej 4 kartki za zbyt agresywną grę, ale sędzia Marciniak dawał się wyszumieć piłkarzom. Ciekawych sytuacji w pierwsze połowie było jak na lekarstwo. Mimo, iż pierwsze 15 minut należało do "Portowców", to jednak pozniej Jagiellonia przejęła inicjatywę. Problem w tym, że tylko w środku pola, bo kiedy dotarli z piłką pod pole karne, to zazwyczaj kończyło się na stracie. Trzeba jednak wybaczyć zawodnikom ten brak okazji, albowiem warunki pogodowe nie pozwalały na wiele. Silny wiatr i duże opady deszczu na pewno dawały im się we znaki.

 

Znacznie lepiej było w drugiej części. Pogoń ruszyła agresywniej do presingu, grając bliżej rywala i próbując stawrzać sytucje. W końcu przyszło przełamanie, a konkretnie Łukasz Zwoliński, który wspaniałym półwolejem z 20 metra pokonał Drągowskiego. Jaga musiała się otworzyć i zaczęła grać ofensywniej. Problem w tym, że mało z tego wynikało, a najlepszą okazją do strzelenia gola był błąd Janukiewicza po dośrodkowaniu Mackiewicza. Dobrze jednak swojego bramkarza zaasekurował wtedy Wojciech Golla. Przyczajona Pogoń czekała na kontrę i swoją szansę otrzymała w 85 minucie. Z prawej strony dośrodkował Frączczak, a Zwoliński mimo asysty 3 obrońców po raz drugi wpakował piłkę do bramki 18-letniego bramkarza gości. Czy gdyby były inne warunki Jagiellonia wygrałaby to spotkanie? Widać było, kto jest piłkarsko lepszy, aczkolwiek więcej woli walki i zaangażowania pokazali dzisiaj "Portowcy" i zasłużenie wygrali to spotkanie.

 

Pogoń Szczecin 2-0 Jagiellonia Białystok

64' - Ł.Zwoliński

85' - Ł.Zwoliński

 

Piłkarz meczu wg. SPORT4FANS - Łukasz Zwoliński

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)