Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Zawisza kontynuuje świetną serię

Zawisza kontynuuje świetną serię

Piłka nożna | 12 kwietnia 2015 17:23 | Mateusz Decyk

fot. x-news

Zawisza kontynuuje świetną serię w wiosennej rundzie Ekstraklasy i jest już bardzo blisko rywali znad strefy spadkowej. Problemem bełchatowian po tym meczu nie jest tylko wynik, ale i beznadziejna gra w obronie, nad którą trzeba solidnie popracować.

 

Podopieczni Marka Zuba dobrze wiedzieli, że nie czeka ich łatwa przeprawa. Przed tą kolejką Zawisza był drużyną niepokonaną od siedmiu kolejek, a piłkarze z Bydgoszczy od kilku tygodni wydają się być na fali. Dlatego też gospodarze postanowili mocno przycisnąć rywala już na samym początku spotkania. Ich gra wydawała się nieco nieułożona, ale to oni jako pierwsi stworzyli sobie okazję do strzelenia gola. Już w piątej minucie Ślusarski wykorzystał błąd w komunikacji Ziajki i Maricia i uderzył zza pola karnego. Piłka odbiła się od słupka. Błąd obrony wykorzystał za to Piech, który chwilę później otrzymał idealne dośrodkowanie między dwóch obrońców od Maka. Tak doświadczony napastnik wiedział co zrobić z tą piłką i wpakował ją do siatki głową.


Na tę bramkę próbował odpowiedzieć Pawłowski, który ze skraju pola karnego uderzył piłkę fałszem z powietrza. Futbolówka huknęła w poprzeczkę i minęła linię końcową. Pierwsze fragmenty meczu były niesamowicie intensywne i emocjonujące!

 

Spore problemy obrońcom gości sprawiał Michał Mak, który szalał na prawym skrzydle. Dłużny nie pozostał mu Alvarinho bardzo aktywny po lewej stronie. Swojego kolegę wspomagał też na drugim skrzydle, schodzący do środka Pawłowski. W pewnym momencie mecz stał się pojedynkiem ,,cios za cios''. A w pojedynku bokserskim przed meczem lepszym okazał się Zawisza. Bełchatów przestał po prostu istnieć na boisku. Najpierw z rzutu wolnego uderzył Alvarinho i dzięki słabemu zachowaniu Zubasa mógł cieszyć się ze strzelonej bramki. Chwilę później po groźnym kontrataku Zawiszy strzał z ostrego kąta oddał Barisić, Zubas odbił uderzenie dając szansę na dobitkę, którą wykorzystał Mica. Podopieczni Rumaka prowadzili w tym meczu, ale po chwili kolejny błąd przy bramce Świerczoka popełnił bramkarz GKS-u. Pomocnik przyjezdnych mocno uderzył w środek bramki, ale Zubas po raz kolejny źle się zachował, podskoczył przed strzałem i zamiast sparować strzał w bok, odbił piłkę tak, że ta wpadła do jego własnej bramki.

 

W drugiej połowie tempo spotkania znacznie nam siadło. Trener Rumak nastawił swój zespół przede wszystkim na obronę wyniku, a i gospodarze wyglądali jakby ktoś podciął im skrzydła. Jakby bez wiary w to, że losy meczu można jeszcze odwrócić. Ostatni gwóźdź do trumny Bełchatowa wbił Mica, pięknym plasowanym strzałem ze skraju szesnastki pokonując Zubasa. Podopieczni Zuba byli wprost bezradni, bez pomysłu na kreowanie akcji, a i ich obrona była dziurawa jak szwajcarski ser.

 

GKS Bełchatów – Zawisza Bydgoszcz 1:4
1:0 Piech
1:1 Alvarinho
1:2 Mica
1:3 Świerczok
1:4 Mica

 

Najlepszy zawodnik według SPORT4FANS: Mica

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)