Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Sensacja na Estádio Do Dragão! Show Quaresmy i Porto ogrywa Bayern!

Sensacja na Estádio Do Dragão! Show Quaresmy i Porto ogrywa Bayern!

Piłka nożna | 15 kwietnia 2015 22:39 | Paweł Przybyła
Quaresma dał popis na Estadio Do Dragao
fot. Oficjalne konto na facebook.com FC Porto
Quaresma dał popis na Estadio Do Dragao

Bayern do Porto przyjechał odrobić pańszczyznę, zgarnąć trzy punkty i wypracować sobie przewagę przed rewanżem. Ich rywale wykonali jednak fantastyczną robotę i to oni wygrali pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów, ogrywając na własnym stadionie aktualnych mistrzów Niemiec 3-1.
 

Wszystko i wszyscy przed tym meczem skazywali drużynę prowadzoną przez Julen Lopetegui na sromotne lanie. Portugalczycy jednak okazali się świetnie przygotowanymi taktycznie do tego spotkania i udało im się sprawić sporą niespodziankę. Pierwszy gol padł równie szybko, jak zawodnicy obu zespołów padali na murawę po każdym kontakcie z ciałem przeciwnika. Mimo tego, był to mecz prawdziwej, ostrej, momentami niebezpiecznej, męskiej walki. Kartek sędzia pokazał wiele, ale każda kolejna zamiast temperować zawodników, do pewnego momentu jeszcze bardziej ich rozbudzała. Szczególnie dużo kartek piłkarze obejrzeli w drugiej części, pierwszej połowy. Wracając do gola, w drugiej minucie po koszmarnym błędzie przy rozgrywaniu piłki Xabiego Alonso piłkę przejął Jackson Martinez i ruszył w kierunku bramki - a długo mu to nie zajęło - bo Hiszpan koszmarnego babola popełnił na 16 metrze. Przy próbie mijania bramkarza, Kolumbijczyk został sfaulowany przez Neuera i sędzia podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił świetnie dysponowany Ricardo Quaresma.
 

I o tym piłkarzu warto coś napisać. Chyba trochę zapomniany przez kibiców spoza Portugalii ofensywny pomocnik Porto, pokazał się z najlepszej strony w starciu z niemieckim gigantem. Bardzo często był pod grą, dryblował, kreował akcje swojego zespołu i przede wszystkim strzelał bramki, bo to on osiem minut później posłał futbolówkę do siatki Bayernu po raz drugi. Przy bramce na 2-0 równie dużo co Portugalczyk zrobił Dante, który naśladując swojego kolegę z zespołu - Xabiego, popełnił prawie identyczny błąd. Nie ważne w jaki sposób, ważne, że stracił piłkę będąc ostatnim zawodnikiem z pola, w linii obrony Bayernu. Quaresma, najpierw wyskubał piłkę środkowemu obrońcy z Monachium, a później popędził na bramkę i w sytuacji sam na sam z Neuerem nie dał bramkarzowi żadnych szans. Trzeciego gola wicelider ligi portugalskiej strzelił za sprawą Martineza, który przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu i w zasadzie dobił rywala, potwierdzając także swoją ponadprzeciętną skuteczność, strzelając 6 gola w 7 spotkaniach Ligi Mistrzów.
 

To nie było zwykłe spotkanie. Bayern dał się zdominować; Portugalczykom udało się zamknąć Bawarczyków na ich własnej połowie i rzadko wpuszczać Niemców we własne pole karne. W końcówce meczu FCB próbował na tzw. aferę coś jeszcze ustrzelić, ale na ich koncie pozostała jedynie bramka z 28 minuty, kiedy dogranie z prawej strony Boatenga wykorzystał Thiago.

 

Taki rezultat śmiało można nazwać sensacją. Jeszcze większa sensacją jest fakt, że Porto było najzwyczajniej w świecie lepszym zespołem. Piłka to piękny sport, który kocha niespodzianki!

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)